TVN24 Biznes | Z kraju

Prezes największego banku w Polsce złożył rezygnację

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mp/ToL
Źródło:
PAP
PKO BP gotowy na ugody z frankowiczami TVN24
wideo 2/3
TVN24PKO BP gotowy na ugody z frankowiczami

Zbigniew Jagiełło złożył rezygnację z funkcji prezesa PKO BP, jak również ze składu zarządu banku - podał bank w komunikacie. Rezygnacja nie zawierała przyczyn jej złożenia. Jagiełło był prezesem PKO BP od października 2009 roku. Akcje banku zaliczyły gwałtowny spadek na giełdzie.

Zbigniew Jagiełło złożył rezygnację z funkcji prezesa PKO BP, jak również ze składu zarządu, z upływem dnia zamknięcia Zwyczajnego Walnego Zgromadzenia zwołanego na 7 czerwca - podał bank w komunikacie.

Rezygnacja nie zawierała przyczyn jej złożenia.

W komunikacie przekazano, że złożenie rezygnacji przez Jagiełło "ze skutkiem na datę przyszłą ma, zgodnie z dobrymi praktykami, zapewnić ciągłość podejmowania decyzji i umożliwić Radzie Nadzorczej Banku dokonanie wyboru kandydata na stanowisko Prezesa Zarządu Banku".

PKO Bank Polski jest podstawowym dostawcą usług finansowych dla wszystkich segmentów klientów, osiągając 18,4 proc. udziałów w rynku oszczędności, kredytów (17,6 proc.), w rynku leasingowym (11,2 proc.) oraz w rynku funduszy inwestycyjnych osób fizycznych (22,2 proc.). Bank ma ponad 9,51 mln kart płatniczych, jest największym wydawcą kart debetowych i kredytowych w Polsce. Na koniec 2020 r. bank miał ponad 5 mln aktywnych aplikacji IKO. 

Wieloletni prezes

Jagiełło był prezesem PKO BP od października 2009 roku, powołany został na kolejne kadencje w 2011, 2014, 2017 i 2020 roku.

Z bankowością i finansami związany jest od ponad dwudziestu pięciu lat. Przez blisko 9 lat pełnił funkcję prezesa zarządu Pioneer Pekao TFI S.A. W globalnej strukturze Pioneer Investments nadzorował dystrybucję w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (CEE). W drugiej połowie lat 90., m.in. jako wiceprezes zarządu, współtworzył PKO/Credit Suisse TFI S.A.

Jest absolwentem Wydziału Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej. Aktualnie jest członkiem Rady Uczelni Politechniki Wrocławskiej. Ukończył również Podyplomowe Studia Menedżerskie prowadzone przez Gdańską Fundację Kształcenia Menedżerów i Uniwersytet Gdański, gdzie uzyskał tytuł Executive MBA certyfikowany przez Rotterdam School of Management, Erasmus University.

Został odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz uhonorowany Medalem Solidarności Społecznej za propagowanie idei społecznej odpowiedzialności biznesu.

Był przewodniczącym Rady Programowej Fundacji PKO Banku Polskiego S.A., która powstała w 2010 roku z jego inicjatywy.

Notowania w dół

Na doniesienia o rezygnacji prezesa notowania PKO BP na GPW zareagowały spadkiem o ponad 6 proc.

Akcje PKO BPstooq.pl

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

O kulisach odejścia prezesa PKO BP pisze "Puls Biznesu". Jak czytamy nie jest to zaskoczenie dla najbliższego kręgu współpracowników ani Ministerstwa Aktywów Państwowych. "To MAP stoi za dymisją prezesa PKO BP. Według naszych informacji, resort jest niezadowolony ze sposobu zaangażowania się banku w program ugód" - informuje "PB".

Jagiełło powiedział w rozmowie z wtorkowym "Parkietem", że do końca maja ma powstać rozwiązanie, które pozwoli frankowiczom na wniosek o ugodę. Jak zakładał, ścieżka orzecznicza będzie się kształtowała mniej więcej w granicach mieszących się w warunkach ugód zaproponowanych przez przewodniczącego KNF.

"Na pytanie, czy w razie unieważnienia umowy bankom należy się opłata za udzielenie kapitału, odpowiadam, że tak, ale nie może być wyższa niż korzystanie z kapitału w złotowym kredycie mieszkaniowym" - powiedział "Parkietowi" Jagiełło. Przypomniał, że to jedno z głównych założeń ugód według pomysłu KNF.

Jagiełło pytany przez gazetę na jakich warunkach będą oferowane ugody wskazał, że będą dwa sposoby ich zawierania. "W sądzie polubownym przy KNF i w sądach powszechnych" - wyjaśnił. Odnosząc się do ścieżki w sądach powszechnych, wskazał, że najpierw, "i powinno się to stać do końca czerwca", bank skieruje propozycje ugody do klientów toczących spór z bankiem w Sądzie Okręgowym w Warszawie. "To blisko 2,5 tys. spraw (bank ma ich łącznie 6,9 tys. – red.)" - powiedział "Parkietowi". Dodał, że jeśli wypracowana z tym sądem procedura okaże się odpowiednia, podobne oferty dostaną inni klienci, którzy już są z PKO BP w sporze sądowym.

"Równolegle chcemy, aby klienci, którzy nie poszli jeszcze do sądów, skorzystali z mediacji w sądzie polubownym przy KNF" - zaznaczył Jagiełło. Wyjaśnił, że do końca maja bank chce wypracować rozwiązanie, które pozwoli tym klientom składać odpowiednie wnioski przez system bankowości elektronicznej PKO BP.

Przyjaciel premiera

Jagiełło to przyjaciel premiera Mateusza Morawieckiego. W czasach PRL był działaczem Solidarności Walczącej, organizacji założonej przez ojca obecnego szefa rządu Kornela Morawieckiego. Po jego śmierci w 2019 roku Jagiełło został przewodniczącym SW.

Zbigniew Jagiełło był także jednym z rozmówców Mateusza Morawieckiego w restauracji "Sowa i Przyjaciele". W 2018 r. Onet ujawnił nagranie rozmowy, które znalazło się w aktach śledztwa w sprawie afery taśmowej.

O możliwym odwołaniu Jagiełło z funkcji prezesa PKO BP głośno było w 2019 roku. Jak informowała wówczas "Rzeczpospolita", powołując się na swoje źródła w PiS, odwołanie miało być konsekwencją powołania ministerstwa zajmującego się Skarbem Państwa, czyli obecnego MAP, kierowanego przez Jacka Sasina.

"Ministerstwo Skarbu istniało do końca 2016 r., a po jego likwidacji nadzór nad spółkami przejęli ministrowie branżowi. Jeszcze wcześniej, bo w 2016 r. kontrolę nad PKO BP przejął ówczesny minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Nieoficjalnie mówiło się, że uratował posadę Jagiełły, który przetrwał na stanowisku mimo zmiany ekipy rządowej z PO na PiS" - pisała wówczas "Rz".

Autor:mp/ToL

Źródło: PAP