Mama wraca na rynek pracy. Jakie atuty ma taki pracownik?

Z kraju

TVN24 Biznes i ŚwiatJak postrzegamy młode matki w pracy?

Wychowywać dziecko czy robić karierę? To dylemat wielu kobiet w Polsce, także dlatego że często pracodawcy są przekonani, ze młode matki nie są wartościowymi i zaangażowanymi pracownikami. Czy te stereotypy mają jakikolwiek związek z rzeczywistością?

Z badań Work Service wynika, że w perspektywie i odbiorze społecznym młode matki są postrzegane jako osoby, które mają większe problemy z odnalezieniem się na rynku pracy. - 67 proc. przepytanych przez nas uczestników rynku pracy powiedziało, że młode matki, które wracają do pracy po urlopach macierzyńskich, mają trudniejszą sytuacje niż jakikolwiek inny kandydat - mówi TVN24 Biznes i Świat Andrzej Kubisiak z Work Service.

Ojcowie na urlopie

Ale - jak zaznacza Kubisiak - ojcowie w coraz większym stopniu zaczynają się angażować w wychowanie dzieci. - To jest wyrównanie szans i możliwości jeżeli chodzi o rynek pracy. Z naszych statystyk wynika, że 60 proc. badanych powiedziało, że w ich miejscu pracy mężczyźni wykorzystywali urlopy tacierzyński czy ojcowski. Jesteśmy na początku drogi, ale mamy perspektywy ku temu, aby ojcowie równoważyli opiekę nad dziećmi, które teraz spoczywa głównie na kobietach - tłumaczy. Jego zdaniem, przed młodymi matkami wracającymi do pracy stoi dużo wyzwań.

- Mamy silne przekonanie, że młoda matka zawsze sobie poradzi przy realizacji projektów, które wymagają dużej elastyczności i dużego nakładu pracy. To jest bardzo duży atut, bo takie osoby bardzo dobrze organizują swoją pracę. Dla pracodawców są to dodatkowe kompetencje - argumentuje Kubisiak.

Ekspert podkreśla, że w powrocie na rynek pracy pomagają nowoczesne technologie i elastyczny czas pracy - często wystarczy laptop i sieć, by pracownik nadal wydajnie wykonywał swoje obowiązki.

Korzystają obie strony

Pytany o roczne płatne urlopy macierzyńskie, które weszły w życie w 2013 roku, mówi, że była to bardzo ważna zmiana zarówno dla matek jak i pracodawców. - Obie strony na tym skorzystały. Matki mają możliwość, aby spędzić rok ze swoimi pociechami, natomiast pracodawcy zyskali dużą przewidywalność i możliwość planowania ważnego biznesu - podkreśla Kubisiak.

- Gdy mieliśmy krótsze urlopy macierzyńskie często pracodawca miał problem żeby na tak krótki okres zrekrutować i wdrożyć daną osobę do pracy. A teraz możemy przeprowadzić dobry proces rekrutacyjny, a pracownik po roku pracy często ma możliwość pozostania w firmie. A nawet jeżeli nie ma dla niego miejsca w firmie, to ma roczne doświadczenie wpisane w CV i z tym może dalej iść w rynek - przekonuje.

Autor: tol / Źródło: TVN24 Biznes i Świat

Źródło zdjęcia głównego: Pixabay.com (CC0)