Ubyło tysiąc sklepów w pięć lat. Liczba mięsnych spada

Z kraju

W których państwach je się najwięcej mięsa?tvn24bis
wideo 2/36

Liczba sklepów z mięsem i wędlinami stale maleje - wynika z raportu opublikowanego przez firmę Bisnode. Jest to między innymi efekt konkurencji ze strony sieci handlowych.

"Tylko w ostatnich 5 latach liczba hurtowni mięsnych skurczyła się o ponad 220, a sklepów z mięsem i wędlinami o blisko 1000" - czytamy w opracowaniu Bisnode.

Autorzy analizy sugerują, że spadek liczby sklepów i hurtowni mięsnych wiąże się z rosnącą modą na wegetarianizm i zdrowy tryb życia. W związku z tym rośnie odsetek młodych Polaków, którzy biorą pod uwagę ograniczenie spożycia mięsa na rzecz owoców i warzyw. "Wedle różnych badań ich liczba waha się od 50 do nawet 60 proc." - oceniono.

Konkurencja sieci handlowych

Jak wynika jednak z analizy ekspertów ING Banku Śląskiego, w 2018 roku średnie miesięczne bilansowe spożycie mięsa na jednego Polaka wyniosło około 6,38 kg, czyli 76,5 kg rocznie, co oznacza wzrost o 6 procent w porównaniu do 2003 roku.

Spożywamy też coraz więcej cukru. Według danych GUS spożycie cukru na głowę w Polsce w 2013 roku wyniosło 41,9 kg. W 2018 roku było to już 51,1 kg. (http://www.tvn24.pl)

Spożywamy też coraz więcej cukru. Według danych GUS spożycie cukru na głowę w Polsce w 2013 roku wyniosło 41,9 kg. W 2018 roku było to już 51,1 kg. (http://www.tvn24.pl)

Spożywamy też coraz więcej cukru. Według danych GUS spożycie cukru na głowę w Polsce w 2013 roku wyniosło 41,9 kg. W 2018 roku było to już 51,1 kg. (http://www.tvn24.pl)

Według prezesa Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego Andrzeja Falińskiego za spadek liczby sklepów mięsnych może odpowiadać konkurencja ze strony największych graczy na rynku. Jak wyjaśnił w rozmowie z tvn24bis.pl, duże sieci handlowe ze względu na skalę działalności mogą oferować produkty po niższej cenie.

- Tradycyjna koncepcja sprzedaży nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością. Ona rzeczywiście ma swoje miejsce na rynku, ale są to bardzo specyficznie definiowane rynki niszowe. Są to rynki lokalne, prowincjonalne, o silnej tożsamości czy rynki tworzone przez pewne specyficzne środowiska miejskie, inteligenckie, które mogą dorobić do tego pewną ideologię - mówił.

Ekspert wymienił też jeszcze inne powody, który mogą odpowiadać za spadającą liczbę sklepów mięsnych. - Rosną koszty pracy, w tym poziom minimalnego wynagrodzenia - tłumaczył.

Jak dodał, sytuacji mniejszych placówek nie ułatwi też poszerzenie zakazu handlu w niedziele. Od 2020 roku zakaz nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Niezdrowe mięso

Analitycy Bisnode w opracowaniu przytaczają badania Międzynarodowej Agencji Badania Raka działającej w ramach Światowej Organizacji Zdrowia, z których wynika, że czerwone mięso i przetworzone produkty mięsne przyczyniają się do powstawania nowotworów.

"Agencja umieściła wędliny obok papierosów, azbestu i spalin. Dodając jednocześnie, że wędliny zawierają wiele substancji dodatkowych, takich jak konserwujące azotany i sól" - podkreślono.

Najwięcej mięsa spożywają mieszkańcy Stanów Zjednoczonych i Australii. Na kolejnych miejscach znalazły się Nowa Zelandia i Argentyna. W tych państwach spożycie mięsa na osobę wyniosło ponad 100 kilogramów rocznie.

Z kolei przeciętny Etiopczyk konsumuje rocznie tylko 7 kilogramów mięsa, Rwandyjczyk - 8 kilogramów, a Nigeryjczyk - 9 kilogramów. To 10 razy mniej niż przeciętny Europejczyk.

Autor: mp//dap / Źródło: tvn24bis.pl