Rynki znów całe w czerwieni. Inwestorzy czekają na pakiety pomocowe

Rynki

Glapiński: system bankowy jest stabilny TVP
wideo 2/7

Giełdy na Wall Street znów gwałtownie spadały. Inwestorzy czekają na pakiety pomocowe, ale obawiają się, że i tak nie zapobiegną one recesji na świecie. Cena ropy naftowej dalej pikuje - ostatni raz była tak tania na początku XXI wieku.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 1338 pkt, czyli 6,30 proc. i wyniósł 19 898,99 pkt. Wcześniej w ciągu dnia indeks tracił nawet ponad 2000 punktów. S&P 500 stracił 131 punkty, czyli 5,18 proc. i wyniósł 2398,09 pkt. Indeks jest już ponad 30 proc. poniżej historycznego rekordu zanotowanego zaledwie miesiąc temu. Nasdaq Comp. poszedł w dół 345 punktów, czyli 4,70 proc., do 6989,84 pkt.

Wall Street znajduje się w bezprecedensowej serii kolejnych sesji z ogromnymi wahaniami S&P 500. Indeks ten notuje spadki lub wzrosty o przynajmniej 4 proc. od ośmiu sesji z rzędu. Wcześniejsza seria tak mocnych zmian indeksu liczyła sześć sesji i miała miejsce w listopadzie 1929 roku.

"Potrzebujemy zamknięcia"

- Zmienność jeszcze się nie skończyła - uważa Tom Essaye, założyciel The Sevens Report.

Zwraca uwagę, że pakiet pomocy gospodarczej przygotowany przez Biały Dom wymaga jeszcze zgody Kongresu. Musimy także zobaczyć jakiś postęp w medycynie, a przede wszystkim w najbliższych tygodniach wzrost zakażonych koronawirusem musi osiągnąć swój szczyt.

Miliarder i słynny inwestor Bill Ackman ocenia, że najlepszym sposobem na zatrzymanie spadków na rynku i epidemii koronawirusa byłoby czasowe zamknięcie Stanów Zjednoczonych.

- Potrzebujemy zamknięcia już teraz. To jest jedyna odpowiedź. Przykro mi to mówić, ale bierzemy pod uwagę taką opcję. Piekło nadchodzi - powiedział Ackman w wywiadzie dla telewizji CNBC.

Ze spółek akcje Boeinga spadały o 20 proc. - władze koncernu lotniczego wezwały do rządowego bailoutu w wysokości 60 mld USD dla producentów samolotów.

W dół szedł sektor finansowy - mocno zniżkowały m.in. Citigroup, Morgan Stanley, Bank of America i JPMorgan. Spadał też sektor energii - Noble Energy i Marathon Petroleum spadały po 16 proc.

Indeks VIX (miara oczekiwanej zmienności i instrument oceny sentymentu), nazywany również indeksem strachu, zwyżkował do 75,80 pkt.

Ropa jak na początku wieku

Trzecią najgorszą pod względem skali spadków sesję w historii ma za sobą ropa naftowa. Cena tego surowca zniżkowała o ponad 24 proc. WTI spadła poniżej 24 dol. za baryłkę, najniżej od czerwca 2002 r., a Brent wyceniana jest na 26,7 dol. za baryłkę, najniżej od 2003 r. - wynika z notowań podawanych przez agencje Bloomberga.

Ponadto przedstawiciele Arabii Saudyjskiej zapewnili w środę, że utrzymają rekordowo wysoką produkcję ropy na poziomie nieco ponad 12 mln baryłek na dzień w nadchodzących miesiącach. Do bardzo mocnej podaży ropy dochodzi słabnący na nią popyt, gdyż inwestorzy coraz mocniej obawiają się globalnej recesji.

Ceny na stacjach

- Po panicznym zachowaniu się kierowców i masowym kupowaniu paliwa po informacji o zamknięciu szkół uważam, że ten tydzień przynosi już nie najlepsze dane i sądzę, że sprzedaż na stacjach może być mniejsza o 30 procent - uważa Urszula Cieślak, analityk z BM Reflex.

Zwraca też uwagę, że ceny paliw w hurcie spadły już do poziomów z początku 2016 r.

Dodała, że w ubiegłym tygodniu na stacjach zanotowano rekordowe poziomy sprzedaży od pojawienia się informacji o zamknięciu placówek oświatowych, namów do ograniczenia wyjazdów i przekonywania do przejścia na pracę zdalną.

- Cena benzyny w hurcie jest obecnie najniższa od lutego 2016 roku, a cena diesla od marca 2016. Wtedy ceny na stacjach były poniżej 4 złotych. Jeśli ceny u hurtowników nadal będą spadać, to być może za miesiąc, w kwietniu, na stacjach ceny osiągną poziom w okolicy 4 złotych za litr - zaznacza Cieślak.

Czekanie na pakiety stymulacyjne

Rynki analizują najnowsze pakiety stymulacyjne w różnych krajach wprowadzone w celu ograniczenia wpływu pandemii koronawirusa na gospodarki.

- Trudno będzie nam znaleźć pakiet, który w tym momencie będzie w stanie zapobiec recesji, biorąc pod uwagę rozmiar szoku, przed jakim stoi gospodarka Stanów Zjednoczonych - powiedział Matthew Luzzetti, główny ekonomista ds. USA w Deutsche Banku.

We wtorek USA ogłosiły pakiet stymulacyjny w wysokości 850 mld dolarów, w którego skład wchodzą bezpośrednie transfery pieniężne dla wszystkich Amerykanów w wysokości 1000 dol. co miesiąc - 250 mld dol. ma zostać przeznaczone na ten cel w kwietniu. Media podają, że trwają rozmowy z kongresmenami, aby zwiększyć rozmiar pakietu do 1,2 biliona dol.

- Trudno będzie nam znaleźć pakiet, który w tym momencie będzie w stanie zapobiec recesji, biorąc pod uwagę rozmiar szoku, przed jakim stoi gospodarka Stanów Zjednoczonych - powiedział Luzzetti.

Pantheon Macroeconomics i Oxford Economics prognozują, że gospodarka USA skurczy się w II kw. o 10 proc.

Planowane na środę posiedzenie Fedu zostało odwołane. W niedzielę amerykańska Rezerwa Federalna na nadzwyczajnym posiedzeniu obniżyła stopę funduszy federalnych o 100 pb do 0-0,25 proc. i ustanowiła program skupu aktywów o wartości 700 mld dol.

Autor: kris/mmh / Źródło: PAP