Afera w Volkswagenie

25 września 2015

Miliard euro rocznie - o tyle koncern Volkswagen zmniejszy wydatki na inwestycje. Cięcia to efekt skandalu związanego z fałszowaniem systemu mierzącego poziom emisji spalin w pojazdach z silnikami diesla.

- Pierwszy samochód wyposażony w oprogramowanie, które pozwalało na manipulowanie pomiarem emisji spalin sprzedano w 2008 roku - poinformował w poniedziałek Paul Willis, prezes VW w Wielkiej Brytanii. - Nic nie wiedziałem na ten temat aż do 19 września tego roku, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o doniesieniach ze Stanów Zjednoczonych - powiedział.

Koncern samochodowy Volkswagen poinformował w poniedziałek, że wycofuje z Chin 1 950 samochodów w celu - jak to ujął - poprawienia oszukańczego oprogramowania, wyłączającego neutralizowanie spalin w trakcie normalnej eksploatacji samochodu z silnikiem Diesla.

W ciągu trzech miesięcy Meksyk oczekuje wstępnych ustaleń z dochodzenia w sprawie zgodności samochodów Volkswagena z normami emisji spalin - poinformował meksykański minister środowiska Rafael Pacchiano. Dodał, że przegląd obejmie samochody zarówno z silnikami benzynowymi, jak i diesla.

Prokuratura w Brunszwiku przeprowadziła w czwartek przeszukania w biurach Volkswagena. Celem przeszukań było zabezpieczenie dokumentów i nośników pamięci związanych z manipulowaniem przez koncern pomiarem emisji spalin w silnikach dieslowskich.

Volkswagen przedłożył w środę w Federalnym Urzędzie Transportu Drogowego plan działań naprawczych związanych z ujawnioną manipulacją pomiarem emisji spalin w jego samochodach z silnikami Diesla - poinformował minister transportu Alexander Dobrindt.

O "aferze spalinowej" w Volkswagenie powiedziano już wiele. Ale sytuacja użytkowników aut nie zmieniła się: wiele osób jest zagubionych. A koncern informuje swoich klientów krótkim sformułowaniem: musicie czekać. Firma zapowiada, że "w ciągu kilku dni" będzie znany program naprawczy. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postanowił o wszczęciu w najbliższych dniach postępowania wyjaśniającego dotyczącego manipulowania wskaźnikami emisji spalin w samochodach Volkswagen.

Volkswagen umieścił na swojej stronie internetowej zakładkę, pod którą każdy klient niemieckiego koncernu może sprawdzić, czy jego pojazd z silnikiem diesla musi zostać objęty akcją serwisową. To efekt ujawnienia wielkiego skandalu dotyczącego oprogramowania umożliwiającego manipulowanie pomiarem emisji spalin.

Koszty Volkswagena w związku ze skandalem dotyczącym manipulowania pomiarem emisji spalin będą najprawdopodobniej sięgać dziesiątków miliardów dolarów i przedwcześnie zniweczą status najlepszego producenta aut na świecie, o co niemiecki koncern od dawna zabiegał. A całe lata może zająć odbudowywanie wizerunku marki - nieuchwytnej wartości budowanej przez dziesięciolecia, co jest być może najgorszą wiadomością dla Volkswagena.