Wyższe ceny ropy na koniec roku? "100 dolarów za baryłkę to przeszłość"

Najnowsze

sxc.huNa koniec roku spodziewany jest wzrost cen ropy

Ropa zdrożeje z końcem br. w reakcji na sezonowy wzrost popytu i rozwianie obaw przed nowym globalnym spowolnieniem, ale dłuższy okres obowiązywania ceny powyżej 100 USD za baryłkę to przeszłość – ocenia ośrodek analityczny Capital Economics.

CE zauważa, że obniżka cen ropy z początku tygodnia do ok. 82 USD/b z ok. 85 USD/b rozstroiła globalne rynki akcji. Powodem była decyzja Arabii Saudyjskiej, która dążąc do utrzymania udziału w amerykańskim rynku zmieniła margines cen między jej ropą eksportowaną do USA a cenami konkurencyjnych gatunków ropy produkowanych w Stanach Zjednoczonych.

Obawy o hamowanie globalnej koniunktury

Według CE rynki akcji stały się nerwowe z dwóch powodów: koncerny energetyczne należą do największych spółek notowanych na giełdach i cena ich akcji odzwierciedla się w ruchach indeksów. Tańsza ropa to dla nich niższa rentowność, a dla akcjonariuszy niższe dywidendy. Drugim powodem były obawy, że taniejąca ropa to zapowiedź hamowania globalnej koniunktury.

Analitycy CE wskazują w komentarzu, że nie ma powodów do obaw: "Decyzja Arabii Saudyjskiej jest naturalną reakcją na niski popyt na jej ropę w USA, spowodowany rosnącą konkurencją ze strony producentów amerykańskich. Nawet gdyby globalna cena ropy była wyższa, to Saudyjczycy najprawdopodobniej i tak postąpiliby tak samo".

Po drugie wskaźniki wyprzedzające, jak np. PMI, nie wskazują na załamanie wzrostu mimo słabości eurostrefy i hamowania gospodarki chińskiej. - Taniejąca ropa będzie wsparciem dla globalnego wzrostu (…) Doniesienia na temat dużych korporacji energetycznych uwypuklają to, że tania ropa zaszkodzi ich zyskom i na ogół pomijają to, że zwiększa zyski konsumentów ropy, a te drugie powinny być tak samo ważne, jak te pierwsze – zaznacza CE.

Tania ropa, to niższa inflacja

Tania ropa przekłada się też na niższą inflację i dłuższy okres niskiego oprocentowania stóp.

- Spodziewamy się, że ceny ropy odrobią część strat przed końcem 2014 r. w reakcji na sezonowy przyrost popytu i nie będzie powodów do obaw przed globalnym spowolnieniem. Nie mniej dłuższy okres, w którym baryłka ropy Brent Crude kosztowała powyżej 100 USD zasadniczo się skończył – napisano w konkluzji. W czwartek po południu cena baryłki Brent Crude wynosiła ok. 82,95 USD.

Autor: ppkwoj / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu