Wolność, równość i dobro pasażera. Resort zabiera głos w sporze przewoźników

Moto

Kolizja z udziałem autonomicznego samochodu UberaFresco News/ Mark Beach/ Reuters
wideo 2/3

Projekt ustawy, która będzie regulowała kwestię przewozu pasażerów, jest już po uzgodnieniach - poinformował w poniedziałek na antenie Radia Kraków minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

- Przez nowelizację wprowadzamy mechanizm, który spowoduje, że każdy będzie miał równe szanse. Taksówkarz spełnia wiele obowiązków. On nie może konkurować z podmiotem, który tych rygorów nie musi przestrzegać - powiedział szef resortu, odpowiadając na pytanie dotyczące uregulowania przewozu pasażerów. - Celem będzie zrównanie szans wszystkich podmiotów, które zajmują się przewozem pasażerów - dodał Adamczyk. Minister odpowiadając na pytanie, czy kierowca i pośrednik będą musieli mieć licencje, powiedział: - Tak. Zasady działalności muszą być równe. Wolność gospodarcza nie znaczy nierówność konkurencji. Wolność gospodarcza to równa konkurencja. Wszyscy na rynku mają takie same prawa i obowiązki. - To nie jest projekt przeciwko komuś, ale dedykowany całej sferze. - wyjaśniał minister. - W tym wszystkim poszkodowany nie może być pasażer. Pasażer nie może być łupiony finansowo. Musimy zachować symetrię. Z jednej strony musi być zadowolenie z usługi, bezpieczeństwo i pewność, że usługa jest realizowana przez bezpieczne podmioty. Z drugiej strony musi być uczciwość konkurencji i uczciwa cena - powiedział Adamczyk.

Reakcja resortu jest między innymi odpowiedzią na żądania taksówkarzy. Licencjonowani przewoźnicy domagali się przełamania bierności rządu w walce przeciwko nielegalnej konkurencji. Taksówkarzom chodzi przede wszystkim o egzaminy, badania itp. przez które muszą przejść zanim będą mogli wykonywać zawód. Tymczasem, niektórzy wykorzystują luki w prawie dla obejścia tych wymagań.

Autor: ps/gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock