Warszawa według PiS: 33 gminy, wspólny prezydent i rada

Warszawa

"Fakty" TVNCo z granicami Warszawy?

Warszawa ma składać się nie z 18, lecz z 32 okolicznych gmin. Wszystkie mają mieć jednego prezydenta i wspólną 50-osobową radę. Takie są plany posłów PiS, którzy opublikowali swój projekt ustawy o zmianie ustroju stolicy.

We wtorek rano Dziennik.pl informował o nieoficjalnych planach PiS dotyczących powiększenia granic Warszawy. Według nich, stolica miałaby zostać powiększona o 18 najbliższych gmin, które sąsiadują z obecnym terytorium stolicy.

Kilka godzin później na stronie Sejmu pojawił się oficjalny projekt zmian pokazujący, że politycy partii rządzącej postanowili pójść jeszcze dalej.

33 gminy i wspólny powiat

Według najnowszego pomysłu, miasto stołeczne Warszawa swoim zasięgiem miałoby objąć aż 33 gminy. W tym największą - gminę Warszawa oraz 32 mniejsze: Błonie, Brwinów, Góra Kalwaria, Grodzisk Mazowiecki, Halinów, Izabelin, Jabłonna, Józefów, Karczew, Kobyłka, Konstancin-Jeziorna, Legionowo, Lesznowola, Łomianki, Marki, Michałowice, Milanówek, Nadarzyn, Nieporęt, Otwock, Ożarów Mazowiecki, Piaseczno, Piastów, Pruszków, Raszyn, Stare Babice, Sulejówek, Wiązowna, Wieliszew, Wołomin, Ząbki, Zielonka.

Wszystkie te miejscowości miałyby tworzyć jeden wspólny powiat. Co oznacza, że dotychczasowe (np. powiat piaseczyński, wołomiński czy otwocki) przestałyby istnieć. Zmieniłby się też status samej Warszawy, która obecnie jest gminą na prawach powiatu. Po zmianie PiS miałaby stać się jedynie gminą miejską.

Taki podział proponują politycy PiS
TVN24

Prezydent i burmistrz w jednym

"Organami miasta stołecznego Warszawy będą: Prezydent miasta stołecznego Warszawy (jako organ wykonawczy) oraz Rada miasta stołecznego Warszawy (jako organ stanowiący i kontrolny)" – czytamy w projekcie ustawy.

Prezydent ma być wybierany w wyborach powszechnych przez wszystkich mieszkańców miasta stołecznego Warszawy (a więc również przez tych, którzy dziś mieszkają w Grodzisku, Otwocku czy Raszynie).

Co ważne – równolegle do bycia prezydentem całej aglomeracji, prezydent będzie jednocześnie burmistrzem gminy Warszawa. Oznacza to, że jeden urząd zacznie obsługiwać dwie jednostki.

"Burmistrzem gminy Warszawa będzie Prezydent m.st. Warszawy. Dzięki tej unii personalnej, w wyniku której jedna osoba sprawować będzie oba urzędy uzyska się zmaksymalizowanie koordynacji zarządzania zarówno obszarem gminy Warszawa jak i obszarem pozostałych okołowarszawskich gmin" – czytamy w uzasadnieniu do ustawy.

Rada miasta, gminy i dzielnicy

Rada miasta ma liczyć 50 osób wybieranych w okręgach jednomandatowych. Po jednym radnym z każdej gminy (32) i każdej dzielnicy (18). Rada będzie m.in. kontrolować Prezydenta, udzielać mu absolutorium i uchwalać budżet.

Oprócz tego, Warszawa jako gmina ma mieć swoją oddzielną radę. Ta zamiast 60 osób (jak obecnie) ma zostać zmniejszona do 31. Do tego jako trzecia dojdzie rada dzielnicy. Bowiem obecny podział Warszawy na 18 dzielnic zostanie utrzymany, ale – co ważne – posłowie PiS chcieliby wzmocnienia ich funkcji.

Wzmocnione dzielnice

Rady dzielnic miałyby m.in. opracowywać projekt załącznika dzielnicowego do projektu uchwały budżetowej miasta stołecznego Warszawy. Obecnie to rada miasta tworzy te załączniki, a rady dzielnic jedynie je opiniują.

"Burmistrz dzielnicy będzie wykonywać zadania i kompetencje Burmistrza gminy Warszawa w zakresie zadań dzielnicowych z mocy ustawy (nie będzie już konieczne upoważnianie)" – czytamy w uzasadnieniu do uchwały. To ważna zmiana, która pozwoliłaby uniknąć takich sporów kompetencyjnych, jaki obserwowaliśmy na Bemowie.

Przez kilka miesięcy istniały tam dwa równoległe zarządy. Pierwszy (na czele z Krzysztofem Zygrzakiem) został wybrany przez radę dzielnicy, ale Hanna Gronkiewicz-Waltz nie udzieliła mu niezbędnych do zarządzania pełnomocnictw. Zamiast tego powołała drugi zarząd kierowany przez Marka Lipińskiego (PO) i jemu nadała odpowiednie upoważnienie.

Przejąć władzę w stolicy

O planowanych przez PiS zmianach w okręgach wyborczych mówi się od kilku tygodni. Taki zabieg miałby pomóc im przejąć władzę w stolicy. Nie jest bowiem tajemnicą, że wśród mieszkańców dołączanych gmin spora część to sympatycy partii rządzącej. Potwierdzają to wyniki wyborów, w których na ogół wygrywa właśnie PiS.

W uzasadnieniu do ustawy posłowie Prawa i Sprawiedliwości wskazują jednak inne przyczyny zmian. Przekonują, że obecny status Warszawy (miasta na prawach powiatu) jest barierą w rozwoju jej metropolitarnych funkcji.

"Warszawa jest jednym z 42 powiatów na terenie województwa mazowieckiego. Ma taki sam status jak znacznie mniejsze miasta: Radom, Płock czy Ostrołęka" – piszą w posłowie w uzasadnieniu.

"Dla zapewnienia dynamicznego i harmonijnego rozwoju metropolii niezbędne jest wydzielenie jednostki, która będzie wyposażona w kompetencje umożliwiające koordynację rozwoju całego obszaru metropolitalnego, obejmująca m.in. funkcje transportowe i zagospodarowanie przestrzenne" – dodają.

Do zadań miasta stołecznego Warszawy w nowym kształcie należeć mają wszystkie sprawy o znaczeniu metropolitarnym. W tym – jak czytamy w projekcie – kształtowanie ładu przestrzennego, działania związane z transportem publicznym, opracowywanie i realizacja wspólnej dla całego rejonu strategii rozwoju czy promocja metropolii.

Gronkiewicz-Waltz: "cwaniacka próba PiS"

Propozycję partii rządzącej skomentowała we wtorek rano prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. - PiS proponuje rozbiór Warszawy. To cwaniacka próba przejęcia władzy w stolicy – powiedziała. Podkreśliła, że Warszawa „w ogóle przestanie decydować o sobie", bo będzie mieć jedynie 18 radnych w 50-osobowej radzie miasta. Pozostałe 32 osoby będą reprezentować gminy, które PiS chce dołączyć do obszaru metropolitalnego.

W podobnym tonie plany PiS skomentowało stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.

"Ten nowy twór będzie wybierał wspólnego prezydenta, a w Radzie Aglomeracji większość będą mieli radni spoza dzisiejszych granic Warszawy. Naszym zdaniem, nowa ustawa PiSu jest niczym innym jak próbą przejęcia fortelem stołecznego samorządu" – punktują aktywiści.

Krytykują polityków za wprowadzanie zmian bez przeprowadzenia konsultacji. "Wygląda na to, że po raz kolejny nad głowami niczego nieświadomych mieszkańców rozgrywana jest wielka, krajowa polityka" – dodają.

MJN zapowiedziało na środę konferencję prasową w tej sprawie.

Podkowa Leśna nie będzie miastem stołecznym?

Co ciekawe, na liście gmin, które miałyby zostać przyłączone do Warszawy zabrakło Podkowy Leśnej. Zauważył to portal transport-publiczny.pl.

W wyborach samorządowych w 2014 r. w głosowaniu do rady powiatu grodziskiego mieszkańcy Podkowy Leśnej chętniej głosowali na PO (39 proc.) niż na PiS (22 proc.). W wyborach do rady gminy i na stanowisko burmistrza głosowali na lokalne komitety.

Gronkiewicz-Waltz o proponowanych zmianach
TVN24

kw/pm