Szpalery drzew i brak donic. Są pierwsze wizualizacje zielonej Świętokrzyskiej

Warszawa

Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Jedna z wizualizacji pl. Powstańców Warszawy | UM
Jedna z wizualizacji pl. Powstańców Warszawy | UM
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Jedna z wizualizacji pl. Powstańców Warszawy | UM
Jedna z wizualizacji pl. Powstańców Warszawy | UM
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe
Wizualizacje ulicy Świętokrzyskiej | mat.prasowe

Jak będzie wyglądać nowa zielona Świętokrzyska? Miasto pokazało pierwsze wizualizacje. Na nich szpalery drzew, żywopłoty, krzewy, kwiaty i… brak donic. Teraz czas na głos mieszkańców, którzy o ostatecznym wyglądzie ulicy zdecydują w konsultacjach.

Nowe nasadzenia są efektem zwycięskiego projektu "Zielona Świętokrzyska", realizowanego w ramach budżetu partycypacyjnego. W ubiegłym roku głosowało na niego 2207 mieszkańców. Teraz przyszła pora na realizację.

Zieleń pojawi się na ul. Świętokrzyskiej (od ul. Kopernika do ronda ONZ) i na pl. Powstańców Warszawy.

Dwa warianty

Jak będzie wyglądać? W piątek miasto zaprezentowało dwa warianty wizualizacji. Obie propozycje mają wspólne założenie, którym jest dosadzenie drzew. Różnią się jedynie doborem zieleni niskiej (krzewów, kwiatów) i elementami małej architektury.

Projekt Placu Powstańców zakłada z kolei utworzenie mozaikowej łąki kwietnej. Pierwszy wariant zakłada niskie krzewy. Drugi zlokalizowanie drzew w dwóch szpalerach, a trzeci – posadzenie drzew w grupach. Wszystkie wizualizacje zostały przygotowane przez zespół projektowy RS Architektura.

- Zaprezentowane wizualizacje nie przedstawiają ostatecznego kształtu Świętokrzyskiej. Są tylko materiałem pomocniczym, który ma ułatwić dalsze konsultacje. Mieszkańcy mogą je zaakceptować, odrzucić, połączyć albo zaproponować coś nowego – mówi Grzegorz Walkiewicz, autor projektu.

Konsultacje składają się z kilku etapów. Pierwszy ważny element do debata na temat zieleni miejskiej powiązana z prezentacją koncepcji. Ta odbędzie się już 9 czerwca o godz. 18.00 w Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

W kolejnych dniach planowane są warsztaty projektowe i konsultacje uliczne. Na ulicy Świętokrzyskiej pojawi się też specjalny namiot, w którym będzie można uzyskać wszelkie informacje i zgłosić swoje pomysły.

Koniec z donicami

Ważnym elementem nowej Świętokrzyskiej jest likwidacja donic. Co się z nimi stanie? – O tym też zdecydują mieszkańcy – mówi Walkiewicz. - Planowane są specjalne warsztaty dotyczące recyklingu donic, na których będzie można zaproponować pomysł na ich wykorzystanie – dodaje.

Wszelkie uwagi dotyczące Świętokrzyskiej można składać też drogą mailową, na adres zielonaswietokrzyska@zdm.waw.pl.

Nad całym procesem konsultacji społecznych czuwa Pracowania Badań i Innowacji Społecznych "Stocznia". Szczegółowy ich plan wraz z terminami można znaleźć na stronie urzędu miasta.

Konsultacje to pierwszy krok ku nowej zieleni. Kiedy jednak ulica zacznie się realnie zmieniać? – Jeszcze w tym roku - zapewnia Walkiewicz. - We wrześniu powinien być gotowy ostateczny projekt, już ze wszystkimi uwagami mieszkańców, a potem ruszają nasadzenia – dodaje.

Wizualizacje zaprezentowane przez miasto i cały projekt zmian na Świętokrzyskiej wygląda atrakcyjnie. Pozostaje jednak pytanie, ile z tych planów zostanie faktycznie zrealizowane. W przypadku poprzednich zmian, które zaszły na ulicy przy okazji budowy II linii metra, mieszkańcy również liczyli na prawdziwą zieleń. Skończyło się na betonie i kontrowersyjnych donicach.

Walkiewicz ma nadzieję, że tym razem się uda. – Jestem pełen optymizmu. Aby jednak wszystko się powiodło, bardzo ważne są rozpoczynające się konsultacje społeczne. Chciałbym, aby mieszkańcy czuli się faktycznie związani z ulicą Świętokrzyską, aby była zaproponowana pod ich dyktando. Liczę, że się nie zawiodę – podsumowuje.

Donicowy tor przeszkód
Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl

kw/gp