Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Sprawa Piotra T.: nowy zarzut, przedłużony areszt

Warszawa

TVN24Piotr T.

Sąd przedłużył areszt dla znanego specjalisty od marketingu politycznego. Piotr T. usłyszał również nowy zarzut w związku z posiadaniem plików zawierających pornografię dziecięcą. Nie przyznał się do winy – podaje prokuratura.

Piotr T. został zatrzymany w jednym ze stołecznych hoteli w październiku tego roku. Akcję przeprowadzono na zlecenie prokuratury, a dotyczyła śledztwa z 2015 roku. Mężczyźnie postawiono zarzuty posiadania i rozpowszechnianie pornografii dziecięcej oraz z udziałem zwierząt. Z kolei sąd zdecydował o aresztowaniu podejrzanego na dwa miesiące.

Badania psychiatryczne

Na tym sprawa się nie zakończyła. Jak mówi nam Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, sąd zdecydował o przedłużeniu aresztu do 19 stycznia przyszłego roku, czyli łącznie na trzy miesiące.

- Nasze śledztwo nie zostało zakończone. Przeprowadzono badania psychiatryczne i seksuologiczne celem ustalenia poczytalności w czasie popełniania czynów i ustalenia ewentualnych zaburzeń preferencji seksualnych – tłumaczy Saduś.

Prokuratura czeka teraz na wyniki pracy biegłych w tym zakresie. Niewykluczone, że będzie występować do sądu również z wnioskiem o kolejne przedłużenie aresztu.

Na razie jednak postawiono kolejny zarzut Piotrowi T. Saduś wyjaśnia, że chodzi o pendrive'y, na których znalazły się dodatkowe treści z pornografią dziecięcą - łącznie to ponad 2,5 tysiąca plików. Za to grozi podejrzanemu 5 lat więzienia.

- Nie przyznał się do posiadania tych materiałów i złożył obszerne wyjaśnienia. Wskazał, że pornografia została umieszczona na jego nośnikach na skutek działania osób trzecich - podkreśla Saduś.

Jak zaznacza, nośniki odzyskano od rodziny podejrzanego, a nie w hotelu, w którym T. został zatrzymany. Dlaczego?

Przekazane rodzinie

O sprawie pisaliśmy na początku listopada. Podczas zatrzymania T. w październiku funkcjonariusze nie znaleźli w hotelu jego rzeczy osobistych - komputera, pendrive'ów, a także legitymacji, które posiadał: policyjnej i dyplomatycznych. Jeszcze tego samego wieczora po rzeczy Piotra T. przyjechała osoba z najbliższej rodziny. W obecności pracowników hotelu wszystkie przedmioty zostały jej przekazane. Redakcja tvn24.pl zdobyła kopię protokołu ich wydania. CZYTAJ WIĘCEJ O TEJ SPRAWIE.

SPRAWA PIOTRA T.:

Adwokat Piotra T. złoży zażalenieTVN 24
wideo 2/2

ran/mś