Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Sasin nie zapytał ich o zdanie, więc zrobiliśmy to za niego

Warszawa

Podwarszawskie gminy o ustawie

Propozycja włączenia do Warszawy zaskoczyła podwarszawskie gminy. Jacek Sasin, który przygotował ustawę, nie zapytał o zdanie lokalnych samorządów. My postanowiliśmy sprawdzić, co myślą o jego projekcie.

Wyniki naszej sondy twórcy ustawy raczej nie przypadnie do gustu. Trudno natomiast mówić, że są zaskoczeniem - projekt poparło tylko dwóch samorządowców. Czterech włodarzy uchyliło się od jednoznacznej odpowiedzi tłumacząc, że jest za wcześnie. Z jednym, mimo wielu prób, nie udało nam się skontaktować (jest na urlopie).

Aż 26 osób powiedziało propozycji PiS zdecydowane nie.

Wołomin, zastępca burmistrza Robert Makowski:

Poselski projekt, który dotyczy ponad 2,5 miliona osób, został złożony do Sejmu bez konsultacji z obywatelami. Narusza interesy mieszkańców stołecznych i podwarszawskich gmin. Nie możemy się zgodzić na to, by władza ignorowała głos obywateli i podejmowała za nich decyzję.

Legionowo, prezydent Roman Smogorzewski:

W dniu, kiedy ta ustawa zostanie uchwalona, skończy się w Polsce samorząd. Mieszkańcy nie chcą likwidacji małej ojczyzny, którą budowali, nie chcą likwidacji powiatu legionowskiego. Ustawa komplikuje życie wielu ludziom. Będą zmieniane miejsca pracy policjantów, strażaków, będą migrowały księgi wieczyste czy urzędy skarbowe. To są gigantyczne koszty, których nikt nie policzył i nikt o nie nie dba. Niech się ktoś w końcu przyzna! Czy znowu wróciły czasy PRL, że posłowie PiS - jak komuniści - wiedzą lepiej, jak my mamy żyć, jak mamy się organizować?

Konstancin-Jeziorna, burmistrz Kazimierz Jańczuk:

Nie popieramy tego pomysłu. Jesteśmy gminą uzdrowiskową, a włączenie Konstancina do stolicy będzie początkiem końca uzdrowiska. Projekt powstał wyłącznie dla celów politycznych, co jest karygodne.

Lesznowola, wójt Maria Batycka-Wąsik:

Trudno dyskutować w sposób odpowiedzialny z mieszkańcami o tym, co nas czeka. Ten projekt wymaga bardzo głębokiej analizy, bardzo poważnej debaty, wymaga szacunku dla nas, bo to my jesteśmy najbliżej mieszkańców. Jak będzie wyglądała kwestia kompetencji, polityka fiskalna, podatki? Czy to przyniesie tańsze życie dla mieszkańców?

Marki, burmistrz Jacek Orych:

Metropolis oczywiście tak, ale na zdrowych, partnerskich zasadach. Dowodem na to, że gminy duże - jaką jest Warszawa - i małe - jakimi są Marki - potrafią się porozumieć np. w sprawie transportu, niech będzie fakt, że Marki jako jedyna gmina ma pierwszą strefę biletową. Udało nam się porozumieć bez ustawowych nakazów.

PiS chce wielkiej Warszawy bez referendum
TVN Fakty

Grodzisk Mazowiecki, burmistrz Grzegorz Benedykciński:

Jestem głęboko przekonany, że to zły pomysł. Ta ustawa odbiera gminom możliwość samodzielnego działania, reagowania na potrzeby naszych mieszkańców. Moi eksperci, po przeanalizowaniu projektu, stwierdzili, że nie ma żadnych korzyści dla gminy Grodzisk Mazowiecki.

Wieliszew, wójt Paweł Kownacki:

Nie jestem w stanie odpowiedzieć jednoznacznie. Próbuję szukać dobrych stron. Moi koledzy są zdziwieni, że tak szybko trzeba było się zorientować w tej sprawie. To nieprawda, że mamy jakieś układy i boimy się ich stracić. W ustawie brakuje mi paru szczegółów. Powiat warszawski weźmie od nas 10 proc. podatków i nie wiadomo, czy nie wpompuje tych pieniędzy w inne miejsce. Ta zmiana będzie wymagała od przyszłego wójta więcej gimnastyki, żeby Wieliszew nie był zapomniany.

Sulejówek, burmistrz Arkadiusz Śliwa:

Popieram Sulejówek jako samodzielną gminę. Różnie jest interpretowany ten projekt, ja upieram się przy tym, aby gminy były samodzielne. Jeżeli nie byłoby samodzielności, nie byłoby sensu metropolii dzielić na dzielnice i gminy.

Karczew, burmistrz Władysław Dariusz Łokietek:

Kto będzie decydował, jak będzie wyglądać rozwój przestrzenny gminy Karczew? Czy aby nie będzie o tym decydować rada miasta stołecznego Warszawy, w której gmina Karczew będzie miała jeden (słownie: jeden) głos na 50? Jestem zdecydowanym przeciwnikiem włączenia gminy w struktury "wielkiej" Warszawy".

Wiązowna, wójt Janusz Budny:

Mamy plany dalekosiężne i koncepcję rozwoju gminy, którą ktoś brutalnie nam zaburza. To nic innego, jak ograniczenie samorządności. Zmiana musi być efektem chęci wszystkich gmin, wcześniej muszą być konsultacje. Najpierw powinien być cel i rozdzielone zadania, w jakim zakresie miałoby to działać z korzyścią dla miasta i dla gmin ościennych. Sprawą wtórną jest sposób wyborów.

Józefów, burmistrz Stanisław Kruszewski:

Sposób wdrożenia jest nieakceptowalny. W takim trybie nie załatwia się takich spraw. Nie mogę poprzeć czegoś, czego nie znam. Czy nie będzie to z uszczerbkiem dla takich gmin, jak Józefów? Są też zapisy o koordynacji, uchwały musiałaby być zaakceptowane przez wielką radę miasta stołecznego. Jest to zapowiedź ograniczenia samodzielności.

Ząbki, burmistrz Robert Perkowski:

"Ja na dzień dzisiejszy nie widzę zapisów, które budziłyby mój niepokój. W uproszczeniu i w pewnym sensie zmieni się powiat, do którego jesteśmy przyporządkowani. Zamiast powiatu wołomińskiego będziemy w powiecie Warszawa. Trzeba pamiętać, że ustawę wdrażać będą ludzie... to głównie od osób wdrażających będzie zależało, jak zostanie zaimplementowana i jak będą rozwiązywanie ewentualne niedomówienia i problemy. Okres wdrożenia jest najtrudniejszy i najważniejszy, dopiero praktyka pokaże co będzie można w tej ustawie ewentualnie poprawić lub ulepszyć " – napisał na Facebooku.

Halinów, burmistrz Adam Ciszkowski:

Na ten moment trudno określić się kategorycznie. Są potencjalne korzyści dla naszej gminy, są i zagrożenia. Będę starał się w przyszłym tygodniu sprawę skonsultować zarówno z lokalnymi parlamentarzystami z różnych opcji, jak i mieszkańcami. Ja nie patrzę na ten temat politycznie, bo jestem samorządowcem, a nie politykiem i będę kierował się tylko dobrem gminy Halinów.

Głos z samorządów
TVN24

Otwock, prezydent Zbigniew Szczepaniak:

Nic o nas bez nas. W tej kwestii nie może się obejść bez konsultacji społecznych.

Piaseczno, burmistrz Zdzisław Lis:

Wszystko powinno być poprzedzone konsultacjami społecznymi, na razie widzę "wielką białą plamę". Dostrzegam pozytywne aspekty wynikające ze wspólnej komunikacji, ale sprzeciw budzi forma w jakiej pomysł jest nam przedstawiany. Boimy się, że zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym.

Raszyn, wójt Andrzej Zaręba:

Jestem na tak pod warunkiem, że ustawa będzie dawała gwarancję autonomii i mieszkańcy będą mieli możliwość decydowania o problemach dotyczących podatków i opłat lokalnych. Nie chcielibyśmy, żeby nasze kompetencje zostały uszczuplone.

Nadarzyn, wójt Janusz Grzyb:

To "Szaleństwo Majki Skowron", to królik z kapelusza! Projekt nie ma żadnego uzasadnienia. To całkowita zmiana koncepcji rozwoju gminy, a jesteśmy w czołówce dochodowych miast. Nie widzę możliwości wrzucenia naszych pieniędzy do wspólnego worka.

Michałowice, wójt Krzysztof Grabka:

Od kilku dni odbieram telefony od oburzonych mieszkańców. Wątpliwości budzi pośpiech, formuła. Wciąż szukam w projekcie merytorycznych argumentów, a skoro są, to dlaczego nie możemy zorganizować konsultacji społecznych?

Błonie, sekretarz gminy Przemysław Kubicki:

Ustawa to potworek. Niewiele z niej wynika, chodzi tylko o jedno, o czym wszyscy mówią. PiS nie proponuje nam konkretnych rozwiązań, nie chce, żeby ludziom żyło się lepiej. To sprytny myk, żeby wygrać wybory.

Zielonka, burmistrz Grzegorz Dudzik:

"Zwróciłem uwagę, że sytuacja, w której samorządy gmin dowiadują się o dotyczących ich zmianach z mediów, jest trudna do akceptacji. Zaapelowałem do wnioskodawców o pilne konsultacje projektu i o ich organizację, w każdej z gmin. Chętnie w tym pomożemy. Wskazałem też na kilka nieścisłości w projekcie, które uniemożliwiają odpowiedź na zasadnicze pytanie: jakie i ile kompetencji zostanie odebranie gminie. Niepokoją nas także kwestie budżetowe. Jaki skutek finansowy dla gmin będzie miała ta ustawa" - napisał na stronie urzędu.

Nieporęt, wójt Maciej Mazur:

Mówię zdecydowane nie! Wprowadzenie projektu ustawy z inicjatywy poselskiej bez konsultacji z zainteresowanymi gminami, brak jednoznacznego potwierdzenia dotychczasowego statusu gmin, ograniczenie samodzielności gmin, ograniczenie dochodów gmin w tym duże prawdopodobieństwo zmniejszenia udziału w podatku PIT i CIT, możliwość wzrostu podatków od nieruchomości, utrudnienia dla mieszkańców załatwiania spraw czy uzyskiwanie decyzji właściwych dla powiatu, uniemożliwienie dalszego zrównoważonego rozwoju gminy.

Stare Babice, wójt Krzysztof Turek:

Uchwalenie projektu zaowocuje paraliżem decyzyjnym. Inne są interesy gmin warszawskich, inne gmin z obrzeży. Te miasta są wielokrotnie mniejsze, mają inne potrzeby, inne priorytety.

Izabelin, wójt Witold Malarowski:

Widzę w tym projekcie pierwiastki racjonalne, jednak wszystko musi być poparte konsultacjami społecznymi. Nie można rzeczy ważnych dla mieszkańców załatwiać drzwiami kuchennymi. Dyskutowanie na temat metropolii jest niezwykle ważną rzeczą. Jeżeli chodzi o komunikację, to taka współpraca już funkcjonuje. Potrzebne są tylko odpowiednie transfery, a jeżeli tego nie zrobimy, po prostu okradniemy Warszawę.

Łomianki, zastępca burmistrza Piotr Rusiecki:

Suweren, suweren, suweren, takie słowo z Łomianek idzie. Dla nas najważniejszy jest głos mieszkańców.

Brwinów, burmistrz Arkadiusz Kosiński:

Obawiam się, że samorząd gminny stanie się samorządem fasadowym, a jego pracownicy stracą dużo kompetencji. My sesje nadzwyczajną możemy zorganizować w ciągu kilku dni, a po wdrożeniu ustawy możemy całymi tygodniami czekać z wnioskami na przykład o dofinansowanie. Ponadto w projekcie nie ma zapisów odnośnie pieniędzy, np. w jakim zakresie gminy będą mogły zarządzać funduszami i - co najważniejsze - jakimi funduszami będą dysponować.

Nadzieje budziłoby to, że można by rozwiązać kwestie komunikacji, ale to da się też zrobić inaczej. Kwestia dobrej woli marszałka czy wojewody. Wołałbym, żeby warszawiacy wybierali sami sobie prezydenta, tak samo jak mieszkańcy Brwinowa swojego wójta.

Burmistrzowie o projekcie PiS
TVN24

Pruszków, zastępca prezydenta Andrzej Kurzela:

Nie wiemy, jak będą wyglądały kwestie wyrobienia dowodu osobistego, wydania pozwolenia na budowę, czy w tych sprawach mieszkańcy będą musieli jechać do stolicy. Zastanawia mnie również sprawa kompetencji okrojonego samorządu.

Ożarów Mazowiecki, burmistrz Paweł Kanclerz:

Jeżeli mieszkańcy gminy Ożarów Mazowiecki zdecydują w referendum, w konsultacjach, że chcą być przyłączeni do Warszawy, to oczywiście ich wola musi być respektowana.

Milanówek, burmistrz Wiesława Kwiatkowska:

Chciałabym, żeby mieszkańcy mogli decydować. Ja też jestem mieszkanką i też chciałabym przynajmniej mieć głos w sprawie, bo właśnie na tym polega demokracja.

Góra Kalwaria, burmistrz Dariusz Zieliński:

"Ten projekt jest dużym zaskoczeniem dla całej społeczności. Brakuje przepisów wykonawczych. Nie znamy kompetencji niektórych organów. Obawiam się o zachwianą autonomię gmin, o finanse i o to, że samorządy stracą możliwość podejmowania decyzji na rzecz metropolii. Gdyby drogami zarządzał jeden podmiot, to szybciej doszłoby do realizacji przedsięwzięć drogowych. Ponadto jednolity samorząd dawałby możliwość lepszego rozwoju transportu zbiorowego" - powiedział Polskiej Agencji Prasowej.

Piastów, burmistrz Grzegorz Szuplewski:

Moje miasto, na co warto zwrócić uwagę, to jest miasto drugie co do gęstości zaludnienia. Zaraz po Legionowie, które też ma być częścią tej Wielkiej Warszawy. Moje miasto rozwija się samo w sobie, oczywiście cieszymy się z sąsiedztwa Warszawy, ale chcemy pozostać na tym sąsiedztwie - powiedział Polsat News.

Podkowa Leśna, burmistrz Artur Tusiński:

Kto przejmie długi powiatów? Co się stanie z księgami wieczystymi? Z naszymi komendami policji? Ze strażą pożarną? Najważniejsze jest jednak to, że te wszystkie koszty opłacą mieszkańcy naszych gmin. Jestem przeciwny, że bylibyśmy traktowani, jak jedno wielkie stado owiec.

Kobyłka, burmistrz Robert Rogulski

Z burmistrzem Kobyłki nie udało nam się skontaktować. Robert Roguski nie odpowiedział na zadane przez nas pytanie, nie odbierał telefonów, nie pojawił się na spotkaniu w Pałacu Kultury i Nauki. Wysłał jedynie SMS-a: "Jestem na urlopie do końca tygodnia, serdecznie pozdrawiam Panią i całą redakcję, burmistrz Robert Roguski. Kobyłka;)".

Samorządowcy rozmawiali o poszerzeniu Warszawytvn
wideo 2/16

kz/b/mś/r