Kierowca łamał przepisy, został zatrzymany. W aucie była chora żona

Warszawa

ShutterstockPolicjanci pomogli chorej

Policjanci zatrzymali kierowcę, który kilkukrotnie złamał przepisy. Okazało się, że wiózł chorą żonę i trójkę dzieci. Funkcjonariusze asystowali w podróży do szpitala.

Do zdarzenia doszło w sobotę na Grochowie, na ulicy Chłopickiego. Policjanci zauważyli samochód, którego kierowca nie zastosował się do znaku poziomego - podwójnej linii ciągłej. Podjęli interwencję.

- Kiedy zatrzymali pojazd do kontroli, okazało się, że kierowca jest bardzo roztrzęsiony, a w samochodzie jest jeszcze troje malutkich dzieci i kobieta, która w zasadzie traciła przytomność. Miała problemy z mową i koordynacją ruchową - informuje Joanna Węgrzyniak z policji na Pradze-Południe.

Poprosił o pomoc

Mężczyzna wyjaśnił, że żona choruje na cukrzycę i źle się poczuła, boli ją głowa, wymiotuje i traci przytomność.

Kierowca poprosił policjantów o pomoc w sprawnym dotarciu do szpitala.

- Dzielnicowi zadziałali od razu. Przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych pilotowali samochód z chorą prosto do szpitala. Tam po udzieleniu niezbędnej pomocy przekazali kobietę lekarzom. Okazało się, że zapadała ona we wstrząs hipoglikemiczny - wyjaśnia policjantka.

Czytaj też o tym, jak policjanci pomagali przy porodzie na peronie:

Policjanci o zdarzeniu TVN24
wideo 2/2

kz/pm