TVN Meteo | Świat

Szukano jej przez 18 godzin. Dziesięciolatka przeżyła burzę śnieżną, bo wtuliła się w bezpańskiego psa

TVN Meteo | Świat

Autor:
kw
Źródło:
PAP, newsweek.com
Do zdarzenia doszło w Uglegorsku w Rosji
Do zdarzenia doszło w Uglegorsku w RosjiGoogle Maps
wideo 2/2
Google MapsDo zdarzenia doszło w Uglegorsku w Rosji

W ubiegłym tygodniu rosyjskie media obiegła informacja o zaginięciu dziesięcioletniej dziewczynki z Uglegorska na wyspie Sachalin. Poszukiwania dziecka utrudniała silna burza śnieżna. Udało się ją odnaleźć po 18 godzinach od wpłynięcia zgłoszenia. Dziewczynka przeżyła, ponieważ schroniła się pod balkonem jednego z bloków, przytulając się do bezpańskiego psa.

O historii dziesięciolatki z Uglegorska na wyspie Sachalin poinformował amerykański tygodnik "Newsweek". Wcześniej relacjonowały ją lokalne media.

Nie wróciła do domu ze szkoły

Dziewczynka zaginęła w ubiegłym tygodniu. Miała wracać do domu ze szkoły. Do jej poszukiwań wysłano policję oraz inne służby i wolontariuszy.

Obawy o jej życie zaczynały rosnąć z każdą godziną akcji ratunkowej. W regionie wzmagała się śnieżyca, widzialność była bardzo utrudniona, zaczęły powstawać zaspy.

Jak poinformowała policja, przeszukano wszystkie podwórka, domy i alejki w okolicy, wykrzykując imię zaginionego dziecka.

Dodano, że rodzice dziecka powiedzieli ekipie poszukiwawczej, że dziewczynka bardzo lubi zwierzęta.

18 godzin poszukiwań

Kolejnego dnia rano ratownicy spotkali mężczyznę, który powiedział, że widział w okolicy dziewczynę bawiącą się z bezpańskim psem.

Około godziny 7.30, a więc ponad 18 godzin po zgłoszeniu zaginięcia, dziewczynkę znaleziono pod niskim balkonem bloku oddalonego od jej domu o pół kilometra. Przytulała się do psa.

Jak poinformowali policjanci, dziecko przestraszyło się burzy i postanowiło ją przeczekać wraz z psem. Balkon zapewnił im ochronę przed śniegiem i wiatrem.

- To, że dziewczyna przeżyła przy takiej pogodzie, jest naprawdę cudem. Szukaliśmy jej przez całą noc i nie mogliśmy jej znaleźć - mówił Anatolij Iwanow, jeden z wolontariuszy. - Do rana zaczęliśmy myśleć, że nie znajdziemy jej żywej. Bo jak można przetrwać taki koszmar na zewnątrz? - dodał.

Dziesięciolatka była wyziębiona i została odwieziona do szpitala. Lekarze nie stwierdzili zagrożenia dla zdrowia i wkrótce wróciła do domu.

Autor:kw

Źródło: PAP, newsweek.com

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock