Tłok i utrudnienia. Włoskie miasto szykuje się na masowy napływ turystów

Ze świata


Jedziesz do Wenecji w okolicach Świąt Wielkanocnych lub na majówkę? Przygotuj się na utrudnienia i ogromny tłok. Władze miasta planują nadzwyczajne kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa i uniknięcia chaosu. Nie wyklucza się zamykania przepełnionych placów i uliczek.

Decyzję podjęto przed oczekiwanym w tych dniach masowym napływem zwiedzających z całego świata.

Rozporządzenie władz miejskich wydano w związku z wiosennymi feriami, które obejmują Wielkanoc, Święto Wyzwolenia 25 kwietnia i dzień wolny 1 maja.

Przewidywane są różnego rodzaju ograniczenia, w tym wprowadzenie limitu obecności w najważniejszych punktach miasta nad Canal Grande. Gdy dopuszczalna liczba osób, jakie mogą tam się znajdować, zostanie przekroczona, następne nie będą wpuszczane.

Kary pieniężne

Straż miejska została upoważniona przez władze do czasowego zamykania uliczek oraz wprowadzenia na nich jednokierunkowego ruchu pieszych, a także ustawiania barier uniemożliwiających wstęp do niektórych części historycznego centrum.

Za nieprzestrzeganie tych zakazów i zaleceń grożą kary od 25 do 500 euro.

Niedawno wenecki magistrat postanowił, że zapowiadana opłata za wstęp do miasta, która miała zacząć obowiązywać od maja, zostanie wprowadzona później - od września.

Na mocy rozporządzenia rady miejskiej Wenecji większość wjeżdżających lub wpływających tam osób, głównie turyści, będzie musiała zapłacić w tym roku 3 euro od osoby. Od następnego roku opłata ta, w zależności od terminu, wynosić będzie od 6 do 10 euro. Będą musieli ją wnosić ci, którzy przyjadą do Wenecji na jeden dzień i nie zatrzymają się w tamtejszych hotelach i pensjonatach.

Według różnych szacunków do Wenecji rocznie przybywa od 25 do 30 mln turystów.

Autor: kris//dap / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock