TVN24 Biznes | Ze świata

Orban: jeśli Rosja poprosi, Węgry zapłacą za gaz rublami

TVN24 Biznes | Ze świata

Autor:
mb/ams
Źródło:
Reuters
Dominik Brodacki o dekrecie Putina i rynku gazu. Cała rozmowa
Dominik Brodacki o dekrecie Putina i rynku gazu. Cała rozmowaTVN24
wideo 2/4
TVN24Dominik Brodacki o dekrecie Putina i rynku gazu. Cała rozmowa

Węgry nie będą miały trudności z płaceniem za dostawy gazu z Rosji w rublach i jeśli Rosja poprosi o to Budapeszt, zrobimy to - powiedział premier Viktor Orban na konferencji prasowej. Przywódca Węgier powiedział, że rozmawiał w środę z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Państwa UE nie chcą się zgodzić na zmianę sposobu regulowania kontraktów gazowych.

Władimir Putin pod koniec marca podpisał dekret, zgodnie z którym od 1 kwietnia zagraniczni nabywcy muszą płacić za gaz w rublach. Według nowych rosyjskich przepisów klienci, aby zapłacić za surowiec, będą musieli otworzyć konta rublowe w kontrolowanym przez państwo Gazprombanku.

O te żądania był pytany przez Agencję Reutera na środowej konferencji prasowej premier Węgier Viktor Orban. - Węgry nie będą miały trudności z płaceniem za dostawy gazu z Rosji w rublach i jeśli Rosja poprosi o to Budapeszt, zrobią to - stwierdził Orban.

Orban poinformował, że w środę rozmawiał z Putinem i "zasugerował mu", że powinien "natychmiast" wprowadzić zawieszenie broni na Ukrainie. Przekazał też, że zaprosił Putina na "rozmowy pokojowe" na Węgry, w których udział mieliby wziąć też prezydenci Ukrainy i Francji oraz kanclerz Niemiec.

Rozliczenia rosyjskiego gazu

Według stanu na 27 stycznia br. sprzedaż gazu ziemnego przez Gazprom do Europy i innych krajów była rozliczana głównie w euro. Ponad połowa sprzedaży (58 proc.) jest rozliczana w euro, 39 proc. - w dolarach i zaledwie 3 proc. - w rublach.

- Tak naprawdę ten dekret wchodzi w życie 1 kwietnia, ale w sensie faktycznym skutek będzie miał w okolicach połowy miesiąca, być może pod koniec miesiąca, dlatego że wówczas dla większości kontraktów gazowych w Europie następuje data płatności za rosyjski gaz - komentował na antenie TVN24 Dominik Brodacki z Polityki Insight, analityk ds. energetycznych.

Czytaj także: Węgiel, ropa, gaz. Jak rząd realizuje zapowiedzi rezygnacji z surowców z Rosji?

Około 40 proc. gazu dostarczanego do Europy pochodzi z Rosji. W ubiegłym roku import wyniósł około 155 mld metrów sześciennych.

Stany Zjednoczone i UE zawarły niedawno porozumienie, na mocy którego USA dostarczą w tym roku 15 mld m3 skroplonego gazu ziemnego (LNG). - Pomagamy Europie zredukować jej zależność od rosyjskiego gazu tak szybko, jak to możliwe - mówił w ubiegły piątek podczas konferencji prasowej prezydent USA Joe Biden.

TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO:

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:mb/ams

Źródło: Reuters

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości