TVN24 Biznes | Ze świata

Rzucenie na ziemię maseczki bądź rękawiczek będzie słono kosztować

TVN24 Biznes | Ze świata

Autor:
mb
Źródło:
PAP

Kara do 500 euro, czyli równowartość około 2250 złotych. Tyle grozi za wyrzucenie na ulicy zużytej maseczki i rękawiczek ochronnych w Rzymie.

- To haniebne zachowanie będzie dzięki temu rozporządzeniu surowo karane - powiedziała w poniedziałek burmistrz Virginia Raggi.

Zużyte środki ochrony osobistej

W ten sposób władze Wiecznego Miasta zareagowały na narastające zjawisko wyrzucania na chodniki i ulice zużytych środków ochrony osobistej, których stosowanie jest konieczne w miejscach publicznych, takich jak sklepy czy środki transportu.

Władze nakazały, aby maseczki i rękawiczki wyrzucać do kontenerów z odpadkami niesegregowanymi.

- W miesiącach kryzysu sanitarnego z powodu koronawirusa nasi pracownicy zakładu oczyszczania miasta wiele razy sygnalizowali nam, że muszą zbierać używane rękawiczki i maseczki rzucane na ziemię przez niewychowane osoby - podkreśliła burmistrz.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Rzym zaprasza turystów

Rzym czeka na turystów, o czym przekonywała w ubiegłym tygodniu burmistrz. - Przyjedźcie, miasto jest bezpieczne - zapewniła Virginia Raggi. Od 3 czerwca do Włoch będą mogli przyjeżdżać obywatele państw europejskich bez obowiązku poddania się kwarantannie. Raggi oświadczyła, że dane na temat przebiegu epidemii są w przypadku Rzymu "pocieszające". Władze miasta podejmują starania, by doprowadzić do ożywienia pogrążonego w kryzysie biznesu, a jednocześnie wystosować jasny sygnał, by wesprzeć sektor turystyczny, przekonując do przyjazdu zarówno Włochów, jak i cudzoziemców.

Burmistrz była pytana w wywiadzie radiowym, jak można przezwyciężyć trwający od lutego kryzys w turystyce. - Wyjdzie się z niego, prezentując wizerunek bezpiecznego miasta, w którym otwierane są bary i restauracje. Taki obraz musimy przekazać zagranicy - wskazała. Virginia Raggi zauważyła, że "turyści muszą czuć się zachęceni do przyjazdu".

W historycznym centrum stolicy Włoch zamkniętych jest część sklepów i lokali gastronomicznych. To te, których klientami są w większości turyści. Nie zostały otwarte, ponieważ, jak mówią w mediach ich właściciele, koszty wznowienia działalności i dostosowania do wymogów sanitarnych przewyższą spodziewane wpływy w mieście, w którym nie ma turystów.

Autor:mb

Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości