Agencja S&P Global Ratings potwierdziła rating Polski

Z kraju

"Trzy, pięć lat" szybkiego rozwoju. Eksperci nie obawiają się kryzysuTVN24 BiS
wideo 2/3

Agencja S&P Global Ratings potwierdziła długoterminowy i krótkoterminowy rating Polski w walucie obcej na poziomie "BBB+/A-2"- podała agencja w komunikacie. Perspektywa ratingów jest stabilna.

Długoterminowy i krótkoterminowy rating w walucie krajowej został potwierdzony na poziomie "A-/A-2", również ze stabilną perspektywą.

Uzasadnienie decyzji

"Polska gospodarka jest elastyczna, otwarta i wydajna". Jednocześnie ekonomiści wskazali na ryzyko jej "przestymulowania" przez "kombinację procyklicznej polityki fiskalnej, akomodacyjnej polityki monetarnej, rosnącego popytu zewnętrznego, wzrostu transferów z UE i szybkiego wzrostu płac" - napisano w komunikacie do decyzji.

"Do słabości kraju należą spadająca liczba osób w wieku pracującym, spadająca zastępowalność osób w wieku emerytalnym, niepewność instytucjonalna oraz ciągle niepewne odbicie w inwestycjach prywatnych" - dodano.

Potwierdzenie ratingu odzwierciedla w ocenie S&P odporność polskiej gospodarki. Jak wskazano w raporcie, Polska posiada niemal zerowy deficyt na rachunku obrotów bieżących, konkurencyjne płace oraz wysokiej jakości kapitał ludzki.

Czynniki niepewności

Agencja uważa, iż głównym czynnikiem niepewności dla polskiej gospodarki pozostaje polityka monetarna oraz fiskalna, które mogą sprowadzić ryzyko dla wypracowanych osiągnięć. Według ekonomistów S&P ryzyko "przestymulowania"+ gospodarki pochodzi z: ujemnych realnych stóp procentowych, wzrostu płac przewyższającego wzrost wydajności pracy i tymczasowego zwiększenia nadwyżki na rachunku kapitałowym, co jest efektem transferu funduszy spójności i strukturalnych z UE.

"Szybki wzrost komponentów PKB, z których czerpie się dużo podatków (konsumpcja i import), generalnie jest korzystny dla finansów publicznych. Nie spodziewamy się jednak, że polski rząd zachowa przychody, które czerpie w obecnym okresie wzrostu powyżej poziomu potencjalnego. Tym samym, nie prognozujemy znaczącej redukcji poziomu długu publicznego w Polsce na przestrzeni najbliższy z kilku lat. Oczekujemy, że preferencją rządu będzie zezwolenie na wzrost wydatków publicznych w tempie bliskim do nominalnego PKB (ponad 3 proc. w ujęciu realnym) w najbliższych 3 latach, przed wyborami powszechnymi w 2019 r." - dodano.

S&P jako "szkodliwe" dla długoterminowej kondycji finansów publicznych ocenia odwrócenie reformy podwyższającej wiek emerytalny, mając na uwadze pogarszający się profil demograficzny Polski.

Poziom inwestycji

Z drugiej strony, jako równoważące negatywne, zdaniem agencji, dla gospodarki czynniki podano: znaczą elastyczność monetarną; dynamiczny rozwój niektórych części gospodarki, nie tylko sektora usług, i ich atrakcyjność dla inwestycji zagranicznych; wysokiej jakości kapitał ludzki; oraz wzrost wydajności pracy plasujący się w najwyżej w Europie.

S&P jest zdania, że rozważane obecnie zmiany w systemie sądownictwa oraz w systemie edukacji mogą jedynie w niewielkim stopniu wpływać na kondycję gospodarki w średnim terminie.

"(...) jednocześnie uważamy, że szersza niepewność instytucjonalna, która powstała na fali ruchów, takich jak seria zmian w opodatkowaniu banków komercyjnych, franczyz detalicznych oraz firm medialnych, pomaga wyjaśnić niski poziom prywatnych wydatków kapitałowych w 2016 i 2017 r., do dzisiaj. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne netto wyniosły w 2016 r. 1,2 proc. PKB, nieco ponad 1/3 poziomu sprzed 2008 r." - napisano w raporcie.

Wzrost gospodarczy

Wzrost PKB Polski do 2021 r. przewyższać będzie potencjalne tempo wzrostu gospodarczego - uważa S&P.

"Szacujemy, że transfery unijne mogą odpowiadać za blisko połowę obecnego tempa wzrostu PKB Polski. W przypadku ich braku, szacujemy potencjalny wzrost na poziomie ok. 1,5-2,0 proc." - ocenia agencja.

W pierwszej połowie października S&P podwyższyła prognozy dynamiki PKB Polski na lata 2017-2020 i jednocześnie obniżyła szacunki deficytu sektora finansów publicznych w relacji do PKB.

Polityka fiskalna w Polsce została określona jako "procykliczna". Jak zauważają ekonomiści agencji "nie wydaje się, by rząd posiadał konkretny plan na zwiększenie w ciągu następnych 3 lat oszczędności publicznych, nawet jeżeli oszczędności prywatne mogą znaleźć się na kursie stopniowego spadku."

"Stracona okazja"

"Uważamy, że relacja długu do PKB pozostanie stabilna w okresie mocnego wzrostu realnego i nominalnego PKB. Jednak biorąc pod uwagę siłę sektora prywatnego, uważamy ten fakt za straconą okazję, która mogła zostać wykorzystana do przywrócenia buforów fiskalnych, by przygotować się na kolejny szok zewnętrzny, kiedykolwiek miałby on nastąpić" - dodano.

Stabilna perspektywa ratingu w dwuletnim horyzoncie prognostycznym równoważny ryzyka wynikające z "przestymulowania" gospodarki oraz jej solidne fundamenty, w tym dużą elastyczność monetarną, wydajny kapitał ludzki, dużą i zdywersyfikowaną gospodarkę oraz, przynajmniej do teraz, mocny wzrost wydajności pracy.

Agencja wskazała, iż może podwyższyć ratingi Polski, jeżeli, w przeciwieństwie do prognoz S&P:

- deficyt na rachunku obrotów bieżących pozostanie niewielki oraz zauważy się trwałą obniżkę poziomu zadłużenia netto oraz ograniczenie wydatków na obsługę zadłużenia

- polityka budżetowa ulegnie zmianie w celu przygotowania się na efekty fiskalne starzejącej się oraz malejącej populacji w wieku pracującym lub długoterminowy wzrost potencjalny okaże się wyższy niż obecne szacunki S&P, co pozwoliłoby w trwały i relatywnie szybki sposób zbliżyć poziom PKB per capita w Polsce do poziomu unijnego.

Obniżka ratingów może nastąpić jeżeli:

- finanse publiczne pogorszyłyby się bardziej niż scenariusz bazowy agencji lub też jeżeli S&P zaobserwowałaby wzrost aktywności quasi-fiskalnej instytucji znajdujących się pod kontrolą państwa, w tym banków, która mogłaby osłabić budżet państwa

- S&P dojdzie do wniosku, że doszło osłabienia niezależności Narodowego Banku Polskiego w związku z wpływem politycznym na politykę monetarną.

Piątkowy raport przygotował nowy główny analityk S&P na Polskę - Frank Gill (primary analyst). Do tej głównym analitykiem był Felix Winneke.

Wpływ ratingu na rynek

Czternastu na piętnastu ankietowanych przez PAP Biznes ekonomistów oceniało, że agencja Standard & Poor's Global Ratings nie zmieni w piątek ani ratingu Polski, ani jej perspektywy.

Zdaniem ekonomistów z ING Banku Śląskiego, sama decyzja najprawdopodobniej nie wpłynie na rynki - napisani ekonomiści w piątkowym komentarzu.

Ekonomiści BZ WBK zwrócili uwagę, że agencja S&P podniosła niedawno prognozy polskiego PKB na 2017 do 4,2 proc. z 3,6 proc. i na 2018 do 3,8 proc. z 3,1 proc. Według nich bez zmiany ratingu czy jego perspektywy decyzja S&P nie powinna mieć znacznego wpływu na rynek.

Podobnego zdania są także ekonomiści z Banku Pekao. Według nich pozostawienie ratingu i perspektywy na obecnym poziomie będzie neutralne zarówno dla złotego jak i obligacji.

Zmianę ratingu dopuszczali natomiast ekonomiści z Raiffeisen Polbanku. "Za ewentualną podwyżką oceny kredytowej Polski przemawia, naszym zdaniem, silny wzrost gospodarczy w połączeniu z dobrą kondycją finansów publicznych oraz fakt, że ryzyko polityczne wskazane jako zagrożenie we wcześniejszych komunikatach agencji na razie nie ma znajduje przełożenia na sytuację w gospodarce" - oceniali w piątek.

"Z drugiej strony przeciwko zmianom przemawia wciąż nierozstrzygnięta kwestia reformy sądownictwa, która dodatkowo przekłada się na gorsze relacje Polski z UE" - dodali. Według nich, w przypadku podwyższenia ratingu Polski złoty mógłby umocnić się wobec euro do poziomu poniżej 4,22.

Rating Polski

W kwietniu br. agencja S&P potwierdziła rating Polski na poziomie BBB+, a w grudniu 2016 r. utrzymała go na tym poziomie, podnosząc jednak perspektywę z negatywnej do stabilnej. W połowie stycznia 2016 r. agencja ta - zaskakując inwestorów - obniżyła rating Polski do poziomu BBB+ z A-, obniżając jednocześnie perspektywę do negatywnej. Złoty wtedy gwałtownie się osłabił.

W maju br. agencja Moody's potwierdziła rating Polski na poziomie A2, jednocześnie podniosła perspektywę ratingu do stabilnej z negatywnej. Uznano wówczas, że ryzyka fiskalne oraz inwestycyjne, a także niepewność polityczna w Polsce zmalały. We wrześniu br. Moody's nie dokonała zmiany.

Natomiast agencja Fitch w lipcu br. utrzymała ocenę ratingową Polski na poziomie A- z perspektywą stabilną, podkreślając mocne podstawy polskiej gospodarki oraz silny sektor bankowy.

Autor: MS / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24