TVN24 Biznes | Z kraju

"Obawiamy się o skutki tej fuzji dla kieszeni Polaków". Posłowie opozycji o połączeniu Orlenu z Lotosem

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mb/dap
Źródło:
TVN24, PAP
Posłowie Koalicji Obywatelskiej o fuzji Orlenu z LotosemTVN24
wideo 2/8
TVN24Posłowie Koalicji Obywatelskiej o fuzji Orlenu z Lotosem

Pod hasłami budowy czempiona energetyczno-paliwowego, największego w Europie Środkowo-Wschodniej, tak naprawdę mamy do czynienia z niekontrolowaną prywatyzacją, największą na przestrzeni ostatnich 20 lat - tak planowaną fuzję Orlenu i Lotosu ocenił w poniedziałek Marek Sowa, poseł Koalicji Obywatelskiej. - Obawiamy się o skutki tej fuzji dla kieszeni Polaków - mówił na innym spotkaniu z dziennikarzami poseł Dariusz Rosati (również KO). Wcześniej do planowanych konferencji opozycji odniósł się prezes Orlenu Daniel Obajtek we wpisie na Twitterze.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

14 lipca 2020 roku PKN Orlen otrzymał warunkową zgodę Komisji Europejskiej na przejęcie Lotosu. Zatwierdzenie uzależniono od pełnego wywiązania się ze zobowiązań przedstawionych przez Orlen.

Środki zaradcze obejmują zobowiązania PKN Orlen i Grupy Lotos w obszarach: produkcji paliw i działalności hurtowej, logistyki paliw, działalności detalicznej, paliwa lotniczego oraz asfaltu. Przewidują m.in. sprzedaż na rzecz niezależnego podmiotu 30 proc. udziałów w rafinerii i sprzedaż na rzecz podmiotu działającego na polskim rynku detalicznej sprzedaży paliw 80 proc. sieci stacji Lotosu.

Na te kwestie zwrócili uwagę podczas poniedziałkowego briefingu prasowego posłowie Koalicji Obywatelskiej Marek Sowa i Aleksander Miszalski.

- W kontekście fuzji Orlenu z Lotosem jest pewien problem, mianowicie Komisja Europejska postawiła wstępne warunki, one są na etapie doprecyzowania, ale wydaje się, że bardzo duża część aktywów Orlenu i Lotosu będzie musiała być zbyta, między innymi spółki Lotos Paliwa, Lotos Biopaliwa, Orlen Kolej, Lotos Asfalt, Zakłady w Jaśle, w Czechowicach-Dziedzicach, Lotos Infrastruktura, Lotos Terminale, 400 stacji Lotosu z 500, którymi zarządza, 21 MOP-ów - wymieniał Miszalski.

W ocenie Marka Sowy "pod hasłami budowy czempiona energetyczno-paliwowego, największego w Europie Środkowo-Wschodniej tak naprawdę mamy do czynienia z niekontrolowaną prywatyzacją, największą na przestrzeni ostatnich 20 lat". - Dzisiaj przygotowuje prezes Obajtek wraz z premierem Morawieckim nie tylko listę stacji paliw, które zostaną zbyte, ale przygotowuje również listę baz paliwowych, które zostaną sprzedane - ocenił poseł KO.

"Obawiamy się o skutki tej fuzji dla kieszeni Polaków"

Konferencję w sprawie szykowanej fuzji Orlenu i Lotosu zorganizowali także szef klubu KO Cezary Tomczyk oraz poseł Dariusz Rosati.

- Mamy do czynienia z sytuacją, w której za kilka miesięcy powstanie ogromna firma w Polsce, nazwijmy to wprost, monopolista. Obawiamy się o skutki tej fuzji dla kieszeni Polaków - podkreślił Rosati.

Zwrócił uwagę, że ostatnio "zyski Orlenu spadają, natomiast długi rosną". - To efekt zarządzania, które nie ma nic wspólnego z interesem spółki, natomiast jest podporządkowane celom politycznym - ocenił poseł. Według niego taki charakter miały m.in. inwestycje w zakup Energi, Ruchu i Polska Press.

- Ale największym zagrożeniem jest polityka cenowa - dodał Rosati. Jak mówił, choć cena baryłki ropy w ciągu ostatnich pięciu lat malała, ceny benzyny nie, a powodem było m.in. naliczanie przez Orlen rekordowych marż. - Wszyscy płacimy więcej, żeby Orlen mógł pokryć swoją imperialną, rozbuchaną politykę przejęć - zauważył.

- Domagamy się wstrzymania tej transakcji. Chcemy, żeby ta fuzja została zawieszona do momentu, gdy wyjaśnione zostaną wszystkie zarzuty wobec prezesa Orlenu, a także do momentu, gdy będziemy mieli niezależny audyt, który uzasadni od strony ekonomicznej podjęcie tej decyzji - dodał poseł KO.

Daniel Obajtek odpowiada

Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek w poniedziałkowym, porannym wpisie na Twitterze odniósł się do planowanych konferencji prasowych.

"Opozycja organizując dzisiaj serię konferencji ujawnia prawdziwy cel swoich ataków, czyli zablokowanie fuzji PKN Orlen i Grupy Lotos. W brudnej kampanii sprzeciwia się budowie silnego koncernu multienergetycznego. My nie chcemy sprzedać Lotosu Rosjanom" - napisał Obajtek na Twitterze.

Co dalej z prezesem Orlenu?

Przedstawiciele opozycji po serii publikacji "Gazety Wyborczej" kierują zarzuty także względem samego Obajtka.

- Coraz to nowe historie, które są ujawniane, coraz to nowe fakty dotyczące jego biografii sprawiają, że dopóki nie zostanie ostatecznie wyjaśniona ta sytuacja, on (Daniel Obajtek - red.) po prostu powinien przestać stać na czele tej spółki Skarbu Państwa, bo chodzi tutaj o bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, nie wiemy jakie jeszcze rewelacje czekają nas na temat Daniela Obajtka, nie wiemy co wiedzą o nim służby, także służby obcych państw - mówiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy.

Cezary Tomczyk z KO mówił o cenach paliw na stacjach koncernu. - Jeżeli chodzi o zarządzanie Orlenem dzisiaj prawda jest taka, że mamy najwyższe ceny benzyny w stosunku do cen ropy od wielu lat. Każdy może wejść i zobaczyć, ile kosztowała ropa w roku 2009, czy 2011, jakie były ceny benzyny i diesla, a jak wygląda to dzisiaj. Ale prawda jest taka, że pan Daniel Obajtek po prostu według nas omijał prawo, według nas ukrywał swój majątek i pan Daniel Obajtek nigdy nie powinien zostać prezesem Orlenu - stwierdził przewodniczący klubu KO w Sejmie.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Zbigniew Gryglas odpowiadał, że patrzy przede wszystkim na wyniki spółki. - Patrzę przede wszystkim na wyniki spółki i te są dobre, są zadowalające i to jest rzeczywiście najlepsza ocena Orlenu - podkreślił.

Gryglas pytany o wyższe ceny na stacjach paliw odpowiedział, że "jak wszyscy wiemy składniki cen paliw są bardzo zróżnicowane, jest kilka elementów". Jednym z nich są podatki. - W każdym państwie jest to źródło dochodu państwa i u nas nie jest inaczej - przyznał.

"Nie widzę potrzeby działań ze strony premiera"

W poniedziałek w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 rzecznik rządu Piotr Mueller był pytany o sprawę zarzutów wobec prezesa PKN Orlen Daniela Obajtka po publikacji "Gazety Wyborczej". - W tym momencie nie widzę potrzeby działań ze strony premiera, natomiast prokuratura musi podjąć działania niezbędne w takiej sytuacji - powiedział rzecznik.

Dopytywany, przyznał, że "nie ma wiedzy", czy w momencie powoływania Daniela Obajtka na stanowisko prezesa Orlenu premier Mateusz Morawiecki wiedział o zarzutach wobec niego i nagraniach. - Takiej wiedzy nie mam i nie chcę mówić o czymś, czego nie zweryfikowałem. Podejrzewam, że gdyby taka wiedza była, byłaby inna sytuacja - zaznaczył Mueller.

- Jeśli chodzi o rewelacje "Gazety Wyborczej", zostawiam to właściwym organom, w tym momencie nie widzę żadnych przesłanek, żeby dokonywać zmiany na stanowisku prezesa Orlenu - mówił rzecznik rządu.

- Wydaje mi się, że jest dobrym prezesem Orlenu i bardzo dobrze sobie radzi na tej funkcji - ocenił wcześniej prezydent Andrzej Duda. - Najważniejsze, żeby firmą dobrze zarządzano, a w tej kwestii akurat wszystko dobrze się dzieje, z tego, co widać - dodał. 

Andrzej Duda na stoku w Zakopanem odpowiedział na pytanie w sprawie Daniela ObajtkaTVN24

Przejęcie Lotosu przez Orlen

"Gazeta Wyborcza" pod koniec lutego napisała, że w czasach, gdy obecny prezes Orlenu był wójtem Pcimia (w latach 2006-15, od 2007 r. jest też członkiem PiS), chciał wykończyć firmę swojego wuja. Choć jako samorządowiec nie miał prawa tego robić, kierował z tylnego siedzenia konkurencyjną spółką TT Plast. Według dziennika, dowodem na to są nagrania rozmów Obajtka, którymi dysponuje; padają na nich wulgaryzmy, także pod adresem wuja.

Obajtek w wywiadzie dla PAP oświadczył, że "Gazeta Wyborcza" "wrzuca nagrania sprzed kilkunastu lat, co do których nie ma pewności, czy nie zostały zmanipulowane". - Tę sprawę, będzie prowadził zaangażowany przeze mnie prawnik. Ja muszę się skoncentrować na tym, co zacząłem w Orlenie. Nikt mnie nie zastraszy, nie zrobię ani kroku w tył - stwierdził prezes PKN Orlen.

We wtorek pełnomocnik Obajtka mec. Maciej Zaborowski poinformował, że prezes Orlenu w wezwaniu przedsądowym domaga się od "Gazety Wyborczej" i jej dziennikarzy przeprosin, zaprzestania naruszania dóbr osobistych, usunięcia materiałów zawierających nieprawdę i wpłaty 200 tys. zł na Polskie Stowarzyszenie Syndrom Tourette'a.

- To niedopuszczalna i skandaliczna forma cenzury, którą chciałby nam narzucić Daniel Obajtek. My się nie musimy tłumaczyć, my wykonaliśmy swoją pracę. Misją wolnych mediów jest patrzenie władzy na ręce - powiedział w TVN24 zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" Roman Imielski. 

Autor:mb/dap

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości