TVN24 Biznes | Z kraju

Wicepremier Kowalczyk i jego wyliczenia. "W kieszeniach zostaje 14 procent więcej"

TVN24 Biznes | Z kraju

Autor:
mp
Źródło:
Radio Zet, TVN24 Biznes
Henryk Kowalczyk o inflacji i wzroście wynagrodzeń
Henryk Kowalczyk o inflacji i wzroście wynagrodzeń
wideo 2/7
Henryk Kowalczyk o inflacji i wzroście wynagrodzeń

Na inflację trzeba patrzeć przez perspektywę wzrostu wynagrodzeń - powiedział wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk w Radiu Zet. - Jeśli wzrost wynagrodzeń jest dużo szybszy, niż inflacja, to jest to w porządku. Ludzie mają więcej pieniędzy. Jeśli ktoś zarabia o 20 proc. więcej, a inflacja jest 6 proc., to mu 14 proc. zostaje w kieszeni – mówił polityk.

Według szybkiego szacunku GUS, inflacja w październiku wyniosła 6,8 proc. rdr. W środę Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o podniesieniu o 75 punktów bazowych stopy referencyjnej do 1,25 procent

- Nie jestem zwolennikiem obniżania inflacji kosztem duszenia gospodarki, to był błąd, jaki popełniliśmy w latach 90-tych. Jeśli chcemy zdusić inflację kosztem drastycznego zduszenia gospodarki, to jestem przeciw – powiedział.

Dodał, że podwyżka stóp procentowych była potrzebna.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Kowalczyk: mamy inflację z różnych przyczyn

- Myślę, że jest to interwencja na ten moment potrzebna. Ale trzeba pamiętać, że mamy inflację z różnych przyczyn. Nie sadzę, aby mocny wzrost stóp osłabił inflację, za to może ostudzić gospodarkę – powiedział Kowalczyk. Przypomniał, że obecnie płace rosną szybciej niż inflacja. - Jeśli wzrost wynagrodzeń jest dużo szybszy, niż inflacja, to jest to w porządku. Ludzie mają więcej pieniędzy. Jeśli ktoś zarabia o 20 proc. więcej, a inflacja jest 6 proc., to mu 14 proc. zostaje w kieszeni – powiedział wicepremier.

Inflacja w PolscePAP

Henryk Kowalczyk o stopach procentowych

Nowy minister rolnictwa odniósł się także do poziomu rat kredytów, które ulegną zmianie przez podwyższenie poziomu stóp procentowych. Prowadząca program Beata Lubecka powołała się na wyliczenia według których przeciętna rata kredytu wzrośnie o 221 złotych.

- Więcej? Nie sądzę. Chyba nie potrafią liczyć. No jak przez 1 proc. można płacić (więcej -red.) 200 złotych miesięcznie. Trzeba to po prostu policzyć, a nie opowiadać takie rzeczy - mówił.

SPRAWDŹ O ILE WZROSNĄ RATY KREDYTÓW>>>

Dodał także, że pozytywnie ocenia działania prezesa NBP Adama Glapińskiego.

- Myślę, że do tej pory dobrze prowadził NBP, podniosły się rezerwy złota, bank przynosi duże zyski, polityka pieniężna prowadzi do rozwoju gospodarki. Dla mnie jest znakomitym prezesem – powiedział Henryk Kowalczyk.

Autor:mp

Źródło: Radio Zet, TVN24 Biznes

Pozostałe wiadomości