E-papieros. Sprzedaż znika z sieci, za reklamę grozi nawet więzienie

Z kraju


Od dziś e-papierosów nie można sprzedawać na aukcjach internetowych, platformach zakupowych czy automatach. Za reklamowanie zarówno samych e-papierosów, jak i akcesoriów z nimi związanymi, będzie groziła grzywna do 200 tys. zł albo nawet ograniczenie wolności. Zgodnie z nowelą zakazane będzie udostępnianie i sprzedaż papierosów elektronicznych i pojemników z płynem osobom poniżej 18 lat.

Dziś wchodzą w życie przepisy, z których wynika, że osoby niepełnoletnie nie będą mogły kupić w sklepach już nie tylko tradycyjnych wyrobów tytoniowych, ale także e-papierosów. Nowe przepisy wprowadzają także zakaz używania e-papierosów w miejscach, gdzie palenie jest zabronione, np. na przystankach i w szkołach. Za złamanie zakazu będzie grozić mandat w wysokości 500 zł.

E-papieros dla dorosłych

Zgodnie z nowelą zakazane będzie udostępnianie i sprzedaż papierosów elektronicznych i pojemników z płynem osobom poniżej 18 lat. W przypadku wątpliwości co do wieku, sprzedawca będzie mógł zażądać dokumentu potwierdzającego wiek. Nie będzie też można kupić e-papierosów i pojemników zapasowych w automatach. Wprowadzony będzie zakaz sprzedaży transgranicznej na odległość (np. przez internet) wyrobów tytoniowych i elektronicznych papierosów oraz pojemników z płynem zawierającym nikotynę do ponownego ich napełniania. Zakazane - pod groźbą grzywny w wysokości 200 tys. albo kary ograniczenia wolności - będzie również reklamowanie i promocja e-papierosów oraz pojemników zapasowych. Promocję zdefiniowano w noweli m.in. jako publiczne rozdawanie wyrobów, organizowanie degustacji oraz organizowanie premiowanej sprzedaży. Reklamę z kolei opisano m.in. jako rozpowszechnianie komunikatów, wizerunków, nazw i symboli graficznych służących popularyzowaniu marek. Oznacza to, że producenci oraz importerzy e-papierosów nie będą mogli sponsorować imprez sportowych, kulturalnych, czy zdrowotnych.

Szkodliwe dla zdrowia

Nowa regulacja wprowadza także zmiany dotyczące klasycznych wyrobów tytoniowych. Na ich opakowaniach będą teraz musiały znaleźć się ostrzeżenia zdrowotne - zarówno tekstowe, jak i graficzne. Będą to m.in. hasła: "palenie niszczy zęby i dziąsła", "paleniem możesz zabić swoje nienarodzone dziecko", "palenie jest przyczyną miażdżycy" i „palenie zwiększa ryzyko impotencji”. Z opakowań tytoniowych znikną natomiast informacje na temat poziomu np. substancji smolistych czy tlenków węgla. W zamian na pudełkach znajdą się komunikaty: "palenie zabija - rzuć teraz" oraz "dym tytoniowy zawiera ponad 70 substancji powodujących raka". Zakazana będzie sprzedaż papierosów posiadających charakterystyczny aromat. Wyjątkiem są papierosy mentolowe, na które ustanowiono w dyrektywie okres przejściowy do 2020 r. Zabroniony będzie obrót, produkcja i import wyrobów tytoniowych zawierających np. kofeinę i taurynę oraz dodatki mające właściwości barwiące.

Tysiące zgonów

Ministerstwo zdrowia przy okazji procedowania nad ustawą alarmowało, że w Polsce liczba zgonów, które wynikają bezpośrednio z palenia tytoniu, według różnych szacunków, dochodzi do blisko 100 tys. rocznie - oprócz palaczy ofiarą dymu padają także osoby biernie narażone na wdychanie go.

Według ministerstwa zdrowia e-papierosy to trucizna. Zobacz materiał TVN24:

Autor: msz//ms / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: