Samowole budowlane do legalizacji. Wiceminister zdradza szczegóły

Nieruchomości

Mieszkania będą tanieć? "Jest pewna nadzieja"TVN24 BiS
wideo 2/5

Rząd planuje abolicję, dzięki której tysiące osób wyprostują sytuację prawną swoich nieruchomości - czytamy we wtorkowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Wkrótce światło dzienne ujrzy projekt noweli prawa budowlanego, z której skorzysta wiele osób użytkujących nielegalnie wzniesione obiekty. Podczas spotkania liderów branży nieruchomości organizowanego przez "Rzeczpospolitą" Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju, ujawnił szczegóły resortowych prac. - Chcemy, by samowole, od których postawienia upłynęło 20 lat i wobec których nie toczą się żadne postępowania w nadzorze budowlanym, można było łatwo zalegalizować - powiedział Artur Soboń.

Bez opłaty

Legalizacja ma przyjąć uproszczoną formułę i nie wymagać opłaty. - Do zawiadomienia o zakończeniu budowy należałoby dołączyć oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane i terminie zakończenia budowy, inwentaryzacji powykonawczej oraz ekspertyzę techniczną - dodał wiceminister inwestycji i rozwoju. Z ekspertyzy ma wprost wynikać, że obiekt nadaje się do użytkowania, w szczególności że nie stwarza zagrożenia życia lub zdrowia ludzi.

- Rola nadzoru budowlanego, który poprowadzi postępowanie legalizacyjne, ograniczy się do sprawdzenia, czy wcześniej obiekt znajdował się w kręgu jego zainteresowań, i do sprawdzenia kompletności dołączonych dokumentów - wyjaśnił Soboń.

Urząd nie będzie też badał zgodności legalizowanego obiektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

Za i przeciw

- Moim zdaniem taka abolicja jest potrzebna. Pozwoli wyprostować sytuację prawną niejednej nieruchomości, co między innymi umożliwi bezpieczny obrót - powiedział dziennikowi adwokat Stefan Jacyno, wspólnik w kancelarii Wardyński i Wspólnicy. - Często osoby, które korzystają z nielegalnie rozbudowanego lub nadbudowanego budynku, nawet nie wiedzą o samowoli, bo została popełniona na przykład 50 lat temu przez członków rodziny, którzy już nie żyją. Tymczasem samowola się nie przedawnia. Nie ma też znaczenia, że popełnił ją dziadek, a nie wnuk, który teraz mieszka w nielegalnie rozbudowanym domu - dodał adwokat Maciej Obrębski. Innego zdania jest Mariola Berdysz, architekt oraz dyrektor Fundacji Wszechnicy Budowlanej. - Już teraz można bezpłatnie zalegalizować samowole zakończone przed 1 stycznia 1995 roku, czyli datą wejścia w życie obecnego Prawa budowlanego. Pod warunkiem jednak, że nie naruszają przepisów ani miejscowego planu. Abolicja idzie krok dalej i sankcjonuje łamanie prawa, czego pochwalać nie wolno - powiedziała "Rz" Berdysz.

Autor: mb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock