Protest nauczycieli: "Stop tej głupocie"

Warszawa

TVN24Nauczyciele idą przed sejm

- Apelujemy do pani premier Beaty Szydło: nie burzcie tego, co mamy - powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz podczas sobotniej manifestacji będącej wyrazem sprzeciwu wobec planowanych zmian w oświacie. Pod hasłem "Nie dla chaosu w szkole" protestowali nauczyciele, rodzice i samorządowcy.

Przeciwnicy planowanych zmian w oświacie, którzy manifestowali w sobotę na ulicach Warszawy niezadowolenie z projektowanych rozwiązań, usypali przed Sejmem "kopiec" z kredy, który ma symbolizować "złamane kariery edukacyjne i zawodowe".

Manifestacja pod hasłem "Nie dla chaosu w szkole" trwała w stolicy od godz. 12 - przeszła z pl. Piłsudskiego, Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem i Alejami Ujazdowskimi na ul. Wiejską.

"Kopiec" z kredy stopniowo się powiększał – manifestanci podchodzili i dorzucali kolejne sztuki; ok. godziny 15 miał średnicę ponad 4 metrów i wysokość ok. metra.

Manifestacja zakończyła się ok. godz. 15. Organizatorzy szacowali, że uczestniczyło w niej ok. 50 tys. osób. Stołeczna policja oceniała, że na pl. Piłsudskiego, gdzie zaczęło się zgromadzenie, o godz. 13 było ok. 15 tys. osób. Jak podał TVN24, według władz miasta w całym proteście brał udział 30 tys. osób.

Manifestacja rozpoczęła się na pl. Piłsudskiego od wystąpienia Sławomira Broniarza. Mówił, że uczestniczą w niej rodzice, nauczyciele, przedstawiciele samorządu terytorialnego, dyrektorzy szkół, przedstawiciele organów prowadzących, przedstawiciele świata nauki – "wszyscy, których przywiodła walka o utrzymanie dobrej i nowoczesnej szkoły". Protest, jak powiedział, razem z ZNP wspólnie organizuje kilkanaście organizacji i stowarzyszeń.

- Chcemy zaprotestować przeciwko chaosowi, zamętowi i demontażowi polskiej oświaty, który jest realizowany przez działania MEN i znalazł odzwierciedlenie w projektach ustaw – powiedział.

Po nim wypowiedzieli się nauczyciele i rodzice. - Mówię "nie" rozbiórce w oświacie, pani minister, zadaję pani pytanie: jak mamy uczyć, pracować, jak? – pytała nauczycielka z gimnazjum, Basia Wyłka. - My tej reformy nie chcemy. Nie chcemy żeby nasze dzieci były przerzucane jak pionki za niepotrzebną ustawę - dodała Dorota Łobota, z ruchu rodziców.

Na placu Piłsudskiego pojawili się również politycy. Między innymi przedstawiciele PO, PSL i Nowoczesnej.

Przemówienia podczas demonstracji nauczycieli
TVN24

"Nie zabijajcie edukacji"

Głos zabrał również absolwent gimnazjum, obecnie prawnik Mariusz Czopek. - Jestem pierwszym rocznikiem, który poszedł do gimnazjum, tak zwanym królikiem doświadczalnym. Jedyne co pamiętam to chaos. Nie wiedzieliśmy jak będzie wyglądał test gimnazjalny, matura. Ten rząd szykuje ten sam chaos nowym uczniom - mówił.Dodał, że na demonstrację przyjechał, ponieważ słyszał głosy, że gimnazjum się nie sprawdziło. - Ja nie czuje się gorszym prawnikiem - kwitował.- Pani minister zignorowała głos rodziców i nauczycieli. Mówi o powszechnej zgodzie. Czy tak wygląda powszechna zgoda?- pytała wskazując na tłumy Izabela Kaźmierczyk ze stowarzyszenia Obywatele Dla Edukacji.

Zgromadzeni mają ze sobą flagi, trąbki i transparenty, na których można przeczytać m.in.: "Stop reformie edukacji", "Jesteśmy za ewolucją, nie za egzekucją", "Nie niszczcie naszego gimnazjum", "Gimnazja są super", "Nie zabijajcie edukacji", "Reforma - edukacyjny zamach stanu", "Dokąd zmierzasz, Polsko?", "Szczerzyć zęby prosta sprawa, a reforma nie zabawa" oraz "Protestuję, bo lubię uczyć". Wśród protestujących są osoby, które mają przyczepione długie papierowe nosy - jak tłumaczą – „nosy Pinokia dedykowane minister edukacji Annie Zalewskiej”.

Nauczyciele przeciwko reformie

"Uczniowie w gimnazjum to nie patologia"

Na briefingu poprzedzającym rozpoczęcie sobotniej manifestacji, szef ZNP podał, że ma informacje, iż ze strony Związku obecnych będzie na niej ok. 35 tys. osób; a biorąc pod uwagę deklarację organizacji i stowarzyszeń powinno wziąć w niej udział ok. 50 tys. osób.

Po rozpoczęciu manifestacji delegacja, w skład której weszli przedstawiciele rodziców, nauczycieli, i samorządowców udała się do Pałacu Prezydenckiego, gdzie złożyła petycję, do prezydenta Andrzeja Dudy z apelem o zaniechanie reformy.

- Niestety pan prezydent nie znalazł dla nas czasu. Wiemy, że z delegacją ma spotkać się ktoś z przedstawicieli Kancelarii Prezydenta - powiedział.

Poinformował, że delegaci przekazali nie tylko petycję, ale także księgi dokonań gimnazjów - "aby obalić nieprawdziwe, obraźliwe dla uczniów i nauczycieli stwierdzenia, że gimnazja się nie sprawdziły”. - Dobrze by było, by ktoś spoza naszego środowiska spojrzał na dokonania gimnazjów. Pani minister edukacji przedstawia fałszywy ich obraz - ocenił.

Protest nauczycieli w Warszawie
TVN24

Reforma

Zgodnie ze skierowanymi przez rząd projektami ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe, w miejsce obecnie istniejących szkół mają zostać wprowadzone: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja mają zostać zlikwidowane.

Minister edukacji Anna Zalewska zapewnia, że na reformie szkolnictwa wszyscy zyskają. Premier Beata Szydło mówiła w mijającym tygodniu, że reforma edukacji jest dobrze przygotowana i nie ma żadnych zagrożeń, jeśli chodzi o finansowanie zmian.

Trasa przemarszu
TVN24

Utrudnienia w mieście

Jak podaje Zarząd Transportu Miejskiego, autobusy zostały skierowane na objazdy. Ruch linii będzie przywracany etapami. W czasie zamknięcia dla ruchu pl. Piłsudskiego dotyczy to będzie linii: 111, 128, 175. Etap 2: Zamknięta cała trasa przemarszu: pl. Piłsudskiego – Al. Ujazdowskie. Na objazdy trafią linię 102, 105, 108, 111, 116, 180, 503, 117, 158, 507, 517, 521, 118, 127, 128, 166, 171, 175, 178, 518, 222.Etap 3: Zamknięte ul.: Nowy Świat (od ronda de Gaulle’a do pl. Trzech Krzyży, pl. Trzech Krzyży i Al. Ujazdowskie (do ul. Pięknej). Zmienionymi trasami pojadą autobusy linii: 108, 116, 180, 222, 503, 118, 127, 166, 171.

Jak podaje ZTM, na trasach objazdowych dla linii zwykłych i przyspieszonych obowiązywać będą przystanki: pierwsze napotkane po zjeździe ze stałej trasy – jako stałe, pozostałe jako warunkowe.

Protest nauczycieli w stolicy
TVN24

skw/r,ec,sk