Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Narodowcy i Obywatele RP przed Pałacem Prezydenckim

Warszawa

Przed Pałacem Prezydenckim odbyły się w poniedziałek wieczorem dwie demonstracje w sprawie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Środowiska narodowe manifestowały poparcie dla zmian, natomiast ruch Obywatele RP demonstrował sprzeciw wobec nacjonalizmu i antysemityzmu.

Manifestacja środowisk narodowych zorganizowana została przez Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolską i Obóz Narodowo-Radykalny.

"Niech rząd w końcu wstanie z kolan"

Uczestnicy domagali się od prezydenta Andrzeja Dudy, aby niezwłocznie podpisał nowelizację ustawy o IPN. Obecny na demonstracji poseł Robert Winnicki (Ruch Narodowy) zwrócił się z apelem do prezydenta, aby "nie zwlekał dłużej z podpisaniem tej ustawy". - Niech rząd w końcu wstanie z kolan - dodał.

Demonstranci trzymali transparenty z hasłami m.in.: "Zdejmij jarmułkę, podpisz ustawę","#StopAntipolonism". Skandowano m.in. hasła: "Nie czerwona, nie tęczowa tylko Polska narodowa" i "Odwagi Polsko, prezydencie podpisz".

"Nacjonalizm to się leczy"

Z kolei uczestnicy kontrmanifestacji ruchu Obywatele RP przyszli przed Pałac Prezydencki z białymi różami. Demonstranci skandowali m.in. "Nacjonalizm to się leczy" i "Nie ma zgody na antysemityzm". Manifestanci mieli transparenty z napisami: "Jestem z narodu ofiar, jestem z narodu morderców" i "Moją ojczyzną jest człowieczeństwo".

Obie demonstracje zabezpieczali policjanci.

Senat przegłosował nowelizację

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN - którą w ubiegły czwartek zaakceptował Senat i która trafiła już do prezydenta - każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Nowelizacja wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie. Krytycznie odniosły się do niej władze Izraela. Ambasador Anna Azari podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego obozu Auschwitz zaapelowała o zmianę nowelizacji. Podkreśliła, że "Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady". Amerykański Departament Stanu zaapelował do Polski o ponowne przeanalizowanie nowelizacji ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa i "naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami".

W ubiegły czwartek, zgodnie z ustaleniami, które zapadły podczas rozmowy szefa polskiego rządu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu, został powołany zespół ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem. Na czele zespołu stanął wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Bartosz Cichocki.

W ubiegłym tygodniu narodowcy chcieli demonstrować przed ambasadą Izraela, ale wojewoda mazowiecki zamknął okoliczne ulice:

Zamykanie ulicy KrzywickiegoTomasz Zieliński / Tvnwarszawa.pl
wideo 2/8

PAP/kw/r