Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE DROGOWYM

Szóstego grudnia weszły w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Kolejny szef stołecznej policji odwołany. Ukrywana dymisja

Warszawa


Komenda Stołeczna Policji prawdopodobnie będzie miała wkrótce nowego szefa. Jak się nieoficjalnie dowiedział portal tvn24.pl inspektor Robert Żebrowski został odwołany. W fotelu szefa zasiądzie więc już trzecia osoba w ciągu zaledwie ostatnich kilkunastu miesięcy.

Według naszych nieoficjalnych informacji dowodzący najważniejszym, niemal 10 tysięcznym garnizonem policji inspektor Robert Żebrowski został odwołany w zeszłym tygodniu. Stało się tak na polecenie nadzorującego policję wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Jarosława Zielińskiego.

- Nic w tej sprawie nie mamy do powiedzenia - usłyszeliśmy w biurze prasowym Komendy Głównej Policji.

- Komendant Żebrowski jest na urlopie, tyle mogę przekazać - tak odpowiedziano nam w biurze prasowym komendy stołecznej.

Trudniej pytanie zadać samemu ministerstwu spraw wewnętrznych i administracji, gdyż nie ma rzecznika prasowego. Na pytanie przesłane mailem nie udzielono nam odpowiedzi.

Młodzi emeryci

Jednak samą informację o zmianie komendanta stołecznego potwierdziliśmy w niezależnych od siebie źródłach - zarówno w samym resorcie, jak i w komendzie głównej policji. Zmiana nie jest naturalna, ponieważ komendant Żebrowski został powołany na swoją funkcję zaledwie w maju ubiegłego roku.

Na stanowisku szefa stołecznej policji zastąpił ledwie 42-letniego generała Michała Domaradzkiego, który cieszył się opinią fachowca i zdolnego menadżera. Ten został odwołany również bez podania żadnych przyczyn, dziś jest emerytem.

- Żebrowski też najprawdopodobniej pójdzie na emeryturę. Będzie kolejnym niespełna 50-letnim emerytem. Politycy produkują takich dziesiątkami - słyszymy od urzędnika resortu spraw wewnętrznych.

Po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość komendantem głównym policji został inspektor Zbigniew Maj. Funkcję pełnił ledwie dwa miesiące, jednak wymienił niemal wszystkich komendantów wojewódzkich. Po czym sam został odwołany z funkcji komendanta głównego. Jego fotel zajął jedyny komendant wojewódzki, którego Maj nie zdążył zdymisjonować - generał Jarosław Szymczyk, kierujący śląską policją.

Dymisję Maja uzasadniał posłom minister-koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Wspominał, że prokuratura i CBA prowadzą sprawy dotyczące komendanta Maja. Od tamtej pory minął rok, jednak były komendant dotąd nie usłyszał żadnych zarzutów.

Nowy szef policji oskarża: "Bizancjum" w KGP
TVN24

Karuzela personalna

Szymczyk zwolnił karuzelę personalną odprawiając na emerytury jedynie kilku najbliższych współpracowników komendanta Zbigniewa Maja.

Jednak ostatnio zmiany personalne w policji znów nabierają tempa - przed dwoma tygodniami zwolniony został komendant-rektor Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. Teraz odwołany został komendant stołeczny policji, który tradycyjnie jest najsilniejszym oficerem po szefostwie komendy głównej i naturalnym kandydatem na komendanta głównego.

- Ogromny garnizon, niemal 10 tysięcy podopiecznych, którzy pracują przy najważniejszych sprawach w kraju: od delikatnych, dyplomatycznych zagadnień po przestępstwa, które ogniskują zainteresowanie opinii publicznej. Stały kontakt z politykami, co szczególnie dziś ważne, bo to lawirowanie między ratuszem bez którego pieniędzy nie da się funkcjonować po ministrów z PiS. Prawdziwa szkoła życia - tłumaczy tvn24.pl znaczenie stołecznego garnizonu jeden z byłych szefów. Nasi rozmówcy zmiany w komendzie stołecznej interpretują, jako zapowiedź szerszych zmian w policji. Według najczęściej powtarzanych na korytarzach instytucji bezpieczeństwa informacji do ścisłego kierownictwa policji (komendant główny ma trzech zastępców) ma wkrótce dołączyć szef podlaskiej policji Daniel Kołnierowicz, który cieszy się zaufaniem wiceministra Jarosława Zielińskiego.

Tło dymisji

Niewiele jednak wiadomo o przyczynach odwołania komendanta stołecznego. Jeszcze przed kilku miesiącami wraz z podwładnymi był chwalony za perfekcyjną pracę przy zapewnieniu bezpieczeństwa podczas szczytu NATO. Dobrze również pracowały piony kryminalne stołecznej policji, które rozwikłały kilka wstrząsających zbrodni. Do poważnego zgrzytu doszło jednak niedawno między policją a prokuraturą.

Na stronach komendy stołecznej pojawiła się seria wizerunków uczestników demonstracji pod Sejmem. Komenda wyjaśniła, że była to realizacja polecenia prokuratora. Jednak prokuratura wkrótce odpowiedziała, że takiego polecenia nie wydawała.

Materiał programu "Polska i świat" (20.01.2017) o publikacji wizerunków demonstrantów z 16 grudnia 2016:

Policja: publikacja wizerunków demonstrantów na zlecenie prokuratury
TVN24

Robert Zieliński (r.zielinski@tvn.pl)

Czytaj też na tvn24.pl