Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Do jubilera wszedł przez wentylację, ukradł biżuterię. Zdradziła go lina

Warszawa

Nagranie ze sklepowego monitoringu (wideo bez dźwięku)ksp
wideo 2/2

Dzięki śladom DNA z miejsca przestępstwa policjanci namierzyli podejrzanego o kradzież biżuterii wartej ponad 700 tysięcy złotych. Według śledczych, złodziej przedostał się na zaplecze salonu jubilerskiego zjeżdżając po linie z szybu wentylacyjnego. Okazało się, że 35-latek dokonał identycznego skoku w Niemczech.

Do włamania doszło pod koniec listopada ubiegłego roku w jednej z galerii handlowych.

Zdaniem policji przebieg zdarzeń wyglądał tak: mężczyzna zaczekał do zamknięcia centrum handlowego. Gdy opuścili je wszyscy klienci i pracownicy, wykorzystał szyb wentylacyjny, by dotrzeć do salonu jubilerskiego. Po linie zjechał wprost na jego zaplecze. Tam dostał się do sejfu i zabrał z niego biżuterię oraz markowe zegarki warte ponad 700 tysięcy złotych.

Później, jak podaje policja, wyszedł tą samą drogą i do momentu otwarcia galerii czekał w toalecie. Rano niepostrzeżenie się z niej wymknął.

Lina z supermarketu

Sprawą zajęli się policjanci ze Śródmieścia i prokuratura. Dzięki nagraniom z monitoringu udało im się ustalić wizerunek podejrzanego. To co zarejestrowały kamery, doprowadziło śledczych do informacji, skąd pochodzi lina wykorzystana do napadu. - Mężczyzna kupił ją dzień wcześniej w supermarkecie na terenie tego samego centrum handlowego - wyjaśnia Robert Szumiata ze śródmiejskiej komendy rejonowej.

Do ustalenia tożsamości podejrzanego przyczyniła się też praca techników kryminalistyki. - Na miejscu przestępstwa zostały ujawnione i zabezpieczone ślady DNA - dodaje Szumiata.

Po sprawdzeniu policyjnych baz okazało się, że zabezpieczony ślad pokrywa się z tym, który wcześniej znaleźli niemieccy funkcjonariusze. - Mężczyzna w czerwcu 2017 roku dopuścił się identycznego przestępstwa w Niemczech, gdzie był już notowany za inne czyny i poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania - mówi Szumiata.

Aresztowany na trzy miesiące

Podejrzany o włamanie i kradzież biżuterii został zatrzymany, gdy próbował wjechać do Polski, na przejściu granicznym w miejscowości Hrebenne. To 35-letni obywatel Ukrainy. Śledczy przewieźli go do Warszawy. Mężczyzna usłyszał już zarzut i na wniosek prokuratora trafił na trzy miesiące do aresztu.

Grozi mu do 10 lat więzienia.

kk/mś