Antyimigracyjny marsz. "Ponad 7 tysięcy osób, były drobne incydenty"

Warszawa

TVN24Dwie manifestacje w stolicy

W sobotę przez centrum Warszawy odbyły się dwie duże demonstracje związane z planowanym sprowadzeniem do Polski imigrantów. Z placu Defilad na pl. Zamkowy przeszedł marsz antyimigracyjny, w którym wzięło udział kilka tysięcy osób. Równolegle przed pomnikiem Kopernika zebrało się ok. tysiąca uczestników manifestacji "Uchodźcy mile widziani". Jak podaje policja, oba wydarzenia miały spokojny przebieg.

W sobotę przez centrum Warszawy odbyły się dwie duże demonstracje związane z planowanym sprowadzeniem do Polski imigrantów. Z placu Defilad na pl. Zamkowy przeszedł marsz antyimigracyjny, w którym wzięło udział kilka tysięcy osób. Równolegle przed pomnikiem Kopernika zebrało się ok. tysiąca uczestników manifestacji "Uchodźcy mile widziani". Jak podaje policja, oba wydarzenia miały spokojny przebieg.

Marsz antyimigrancki zakończył się około godziny 18.30, o czym na Twitterze poinformował Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent stolicy:

Protestujący dotarli na pl. Zamkowy przed godz. 18. - Według organizatorów w marszu bierze udział około 10 tysięcy osób. Policja zapewnia, że protest odbywa się w spokojnej atmosferze - relacjonował Łukasz Frątczak, reporter TVN24.

Oficjalne szacunki były nieco niższe - wiceprezydent Jóźwiak informował o 7 tysiącach osób:

Reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz donosił, że przed godz. 18 na Krakowskim Przedmieściu doszło do bójki.

- Mieliśmy taki sygnał, jednak nie ma to żadnego związku z manifestacją. Przy Krakowskim Przedmieściu 27 doszło do gwałtownej wymiany zdań między dwoma mężczyznami, którzy wcześniej razem spożywali alkohol w jednym z ogródków - sprecyzował Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji.

Antymuzułmańskie hasła

Przeciwnicy przyjęcia uchodźców zaczęli się zbierać na pl. Defilad przed godz. 16. - Demonstranci ruszyli z placu Defilad około godziny 16.30. Właśnie "wlewają" się w ulicę Marszałkowską. Niemal wszyscy mają narodowe flagi. Co jakiś czas słychać petardy hukowe, odpalone zostało kilka rac - relacjonował nasz reporter Lech Marcinczak i dodawał, że demonstranci wznoszą też antyimigranckie okrzyki.

Podobne hasła znalazły się również na transparentach, które przynieśli uczestnicy marsz zorganizowanego przez Obóz Narodowo-Radykalny: "Uchodźcy muzułmańscy to koń trojański dla Europy", "Pamiętaj przybyszu i miej to na uwadze. To nasza ojczyzna, tu naród ma władze" czy "Polska dla Polaków". Jeden z manifestantów niósł świński łeb zatknięty na drewniany kij.

Demonstracja przeszła ulicami Marszałkowską, Al. Solidarności, Kapucyńską i Senatorską. Drogi były zablokowane, stanęły tramwaje.

Tak demonstranci zbierali się na placu Defilad (film przyspieszony):

Demonstranci zbierali się na placu Defilad
TVN24

 

 

Na miejscu służby | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Uczestnicy marszu ONR | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Uczestnicy marszu ONR | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Demonstranci na Marszałkowskiej | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Demonstranci na Marszałkowskiej | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Demonstranci na Marszałkowskiej | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Na miejscu służby | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Uczestnicy marszu ONR | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Uczestnicy marszu ONR | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Demonstranci na Marszałkowskiej | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Demonstranci na Marszałkowskiej | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl
Demonstranci na Marszałkowskiej | Lech Marcinczak/tvnwarszawa.pl

Zwolennicy imigracji przed Kopernikiem

Demonstracja popierająca przyjęcie uchodźców odbywała się natomiast przed pomnikiem Kopernika. Miała potrwać do godziny 19, jednak, jak poinformował Jarosław Jóźwiak, zakończyła się już przed 18.

 

Na Krakowskim Przedmieściu zebrało się ok. tysiąca osób. Mieli ze sobą transparenty: "Uchodźcy, witamy / Refugees, welcome", "Najpierw jesteśmy ludźmi, potem narodami", "Polska myśląca". Były muzyka i tańce.

Wśród manifestantów znaleźli się m.in.: były prezydent Warszawy Marcin Święcicki, wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski.

- Jest około tysiąca osób. Demonstracja odbywa się w bardzo spokojnej atmosferze, choć dookoła jest dużo policjantów. Przemawiali między innymi: Robert Biedroń, prezydent Słupska czy Henryk Wujec – relacjonował Piotr Borowski, reporter TVN24. Jak zauważył, na Krakowskie Przedmieście wiele osób przyszło z dziećmi.

Manifestacja solidarności z uchodźcami
TVN24

 

 

Czytaj więcej o zmianach w komunikacji w związku z demonstracjami

Cały dzień demonstracji

Marsz narodowców i demonstracja witająca uchodźców to dwa największe, ale nie jedyne zgromadzenia, jakie miały miejsce w sobotę.

Już przed południem na "patelni" przed stacją metra Centrum i na placu Zamkowym odbyły się manifestacje przeciwko imigrantom. Były skromne, wzięło w nich udział po kilkanaście osób. Obie przebiegły spokojnie.

Zamieszanie z decyzjami

Legalność marszu przeciwko uchodźcom ważyła się do ostatniej chwili. W środę urząd miasta odmówił zgody na to zgromadzenie. - W świetle zgłoszenia, jakie do nas wpłynęło - demonstracji mającej na celu "pokazanie sprzeciwu wobec muzułmańskich imigrantów" oraz "przypomnienia wiktorii wiedeńskiej" podjęliśmy decyzję o zakazie zgromadzenia - informował ratusz.

Narodowcy zapowiadali, że mimo zakazu i tak demonstracja się odbędzie. Jednocześnie złożyli odwołanie do wojewody mazowieckiego, Jacka Kozłowskiego, który przyznał im rację i uchylił decyzję odmowną ratusza.

- Decyzja wojewody spowodowała, że zgłoszenie dotyczące tego zgromadzenia zostało przez nas zarejestrowane. Organizatorzy przemarszu po rozmowach z nami zmienili trasę, a my zgłoszenie manifestacji i zmianę trasy przyjęliśmy - mówiła tvnwarszawa.pl Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza.

jb/b