Tomasz Zubilewicz

Tomasz Zubilewicz

Siły zgromadzone w przyrodzie można spożytkować na nasz użytek, z korzyścią dla środowiska i... domowego budżetu. Jak to zrobić? Wszystko zostanie wyjaśnione w nowej edycji programu "Dobre Klimaty" w TVN Meteo. Już w piątek o godz. 19.05 zapraszamy do inteligentnego domu nad Jeziorem Czorsztyńskim.

Pozwólcie drodzy internauci, że najbliższych kilka wpisów poświęcę swojej ostatniej podróży. Spełniło się jedno z moich geograficznych marzeń – byłem w Australii!!!

Czwartek był chyba ostatnim tak ciepłym dniem w tym roku. Na południu Polski temperatura doszła do 14, a miejscami 15 stopni. W tym samym czasie zima zawitała do Niemiec, mocno sypało w Czechach. Ciekawe, że zima nadchodzi do Polski nie z północy, a z południowego zachodu i z zachodu – powiedział mi jeden ze znajomych. Jak to możliwe?

We wtorek miałem wieczorny dyżur. Na moment wyszedłem z redakcji do swojego samochodu po jeden mały przewód. I… zmarzłem nieludzko.

Zgodnie z obietnicą daną podczas wieczornego programu "Meteo News", przekazuję Internautom radę na gorące, upalne dni - co zrobić, aby nie były tak meczące.

W czwartkowy wieczór zwróciłem się do widzów TVN METEO o pomoc: Jak żyć przy takich upałach , jak sobie radzić z afrykańskim, zwrotnikowym powietrzem? Dziękuję za odzew, przedstawiam kilka najciekawszych propozycji.

Kolejny upalny dzień za nami, ale to co najbardziej gorące ma zdarzyć się w piątek i podczas najbliższego weekendu. 34 i 35 stopni w cieniu!!!

Wczorajszy wieczór spędziłem ze znajomymi , przed olbrzymim telewizorem, oglądając występ naszej reprezentacji. Większość zgromadzonych (było nas około 15 osób) miała na sobie biało-czerwone stroje, a Teresa...

Arktyczne powietrze napłynęło do Polski. Na północy, a szczególnie na Wybrzeżu wiało niemiłosiernie mocno i stale. W jesiennych kurtkach spacerowano nie tylko po plaży, ale także i w Kołobrzegu, Ustce czy Trójmieście.

Ależ to był weekend. Padły, aż dwa rekordy ciepła. Najpierw oczy synoptyków (i prezentera pogody) zwrócone były na Słubice. Temperatura maksymalna wyniosła tam 31,5 st. Celsjusza.

Nawiązując do mojego ostatniego wpisu i wizyty na targach kominków we włoskiej Weronie stwierdzam, że warto było wstać o 4 rano i lecieć do Włoch.