Hiszpania mierzy się ze skutkami ulew związanych ze zjawiskiem DANA, które nawiedziły kraj w piątek i sobotę. W Katalonii trwają poszukiwania dwóch osób, które mogły zostać porwane przez rzekę.
Dwie osoby mogły zostać porwane przez rzekę Foix w Cubelles w północno-wschodniej Katalonii. Do ich zaginięcia miało dojść podczas spuszczania wody z przepełnionego zbiornika wodnego, jak przekazała w sobotę wieczorem regionalna ministra spraw wewnętrznych Nuria Parlon. W działania poszukiwawcze zaangażowanych jest kilkanaście ekip.
Departament straży pożarnej Katalonii przekazał w mediach społecznościowych, że w sobotę otrzymał ponad 200 zgłoszeń w związku z burzami i prowadził operacje poszukiwawcze przy użyciu helikoptera.
Ostrzeżenia wygasają
Hiszpańska państwowa agencja meteorologiczna AEMET wydała w sobotę we wschodniej i północno-wschodniej Hiszpanii ostrzeżenia meteorologiczne w związku z intensywnymi opadami deszczu i ryzykiem powodzi. Wieczorem alarmy drugiego - prawie najwyższego - stopnia obowiązywały w niektórych prowincjach Katalonii i Walencji. Na południu, północy, wschodzie i północnym wschodzie w mocy były żółte, czyli najniższe, ostrzeżenia.
Wcześniej agencja odwołała czerwony alarm w Aragonii w północno-wschodniej części kraju - w niektórych gminach w nocy z piątku na sobotę w ciągu godziny spadło tam nawet do 60 litrów wody na metr kwadratowy. Czerwony alarm obowiązywał również w Katalonii, ale około godz. 18 go odwołano. W niedzielę rano żółte alarmy obowiązują już tylko na Balearach.
Poważne utrudnienia
Portal "El Pais" przekazał, że w sobotę doszło do kilkuset incydentów związanych z pogodą. W mieście Suria w Katalonii wezbrana rzeka porwała zaparkowane samochody, a w Vilafranca del Penedes powódź zalała regionalny szpital. W Aragonii po ulewach lokalny rząd ogłosił stan zagrożenia w regionie Ribera Alta del Ebro.
Z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych państwowy przewoźnik kolejowy Renfe zawiesił kursowanie pociągów w Katalonii. Ruch kolejowy został również ograniczony w Saragossie (Aragonia) i Castellon (Walencja). Wieczorem zostało wznowione szybkie połączenie z Madrytem i usługi kolejowe zaczęły być stopniowo przywracane. W Barcelonie odwołano zajęcia na świeżym powietrzu, a władze wysłały ostrzeżenia do mieszkańców w związku z warunkami pogodowymi.
Szef regionalnego rządu Katalonii Salvador Illa informował w sobotę o zwołaniu komitetu kryzysowego, aby obserwować i na bieżąco reagować na rozwój sytuacji.
"Sytuacja w kilku gminach, w których obowiązują ostrzeżenia przed ulewnymi deszczami i burzami, jest ściśle monitorowana" - zapewnił na portalu X premier Hiszpanii Pedro Sanchez, wzywając mieszkańców tych terenów do zachowania szczególnej ostrożności i unikania podróży.
Niebezpieczne zjawisko DANA
Silne opady są skutkiem zjawiska atmosferycznego DANA (Depresion Aislada en Niveles Altos). Powstaje ono, gdy zimne powietrze natyka się nad Morzem Śródziemnym na ciepłe i wilgotne masy. To właśnie ten wzorzec pogodowy był odpowiedzialny za ogromne powodzie we Wspólnocie Walencji pod koniec października 2024 roku, kiedy żywioł spowodował śmierć ponad 220 osób.
Intensywne opady mają miejsce po najgorętszym czerwcu w historii pomiarów. Katalonia w ostatnich dniach zmagała się z dwoma poważnymi pożarami lasów, w wyniku których zmarły trzy osoby. Jeden z nich objął część chronionego parku Els Ports, w którym w sobotę spadło ponad 100 litrów na metr kwadratowy.
Źródło: PAP, Reuters, tvnmeteo.pl
Źródło zdjęcia głównego: Reuters/Jordi Miserachs