Najnowsze

Kolejna martwa foka nad Bałtykiem. Helenka miała zmiażdżoną głowę

Najnowsze

Helenka przeżyła na wolności dwa tygodnie
Helenka przeżyła na wolności dwa tygodnietvn24
wideo 2/12

Na Półwyspie Helskim znaleziono kolejną martwą fokę. To już trzeci taki przypadek nad polskim morzem w ciągu ostatnich kilku dni. Helenka na wolności żyła niespełna dwa tygodnie. "Obrażenia jednoznacznie wskazują, że została zabita przez człowieka" - poinformowali pracownicy fokarium.

O martwej foce znalezionej 29 maja na plaży w Helu, poinformowali w piątek na portalu społecznościowym pracownicy fokarium, działającego w Stacji Morskiej imienia profesora Krzysztofa Skóry w Helu. Jak podano, foczka o imieniu Helenka miała zmiażdżoną głowę. Wcześniej była podopieczną Stacji. Trafiła do niej pod koniec marca, jako kilkudniowe focze niemowlę.

Była nieufna

Pracownicy stacji odchowali ssaka i w połowie maja - gdy zwierzę było duże na tyle, by radzić sobie samodzielnie - wypuścili je do Bałtyku. "Mimo że Helenka przebywała na rehabilitacji od pierwszego tygodnia życia, opiekunom udało się nie przyzwyczaić jej do ludzi. Do dnia powrotu do środowiska naturalnego, pozostała nieufna wobec człowieka, co wskazywało, że poradzi sobie w naturze" - czytamy na portalu.

Foka żyła na wolności przez niecałe dwa tygodnie. "Obrażenia jednoznacznie wskazują, że foka została zabita przez człowieka - miała zdruzgotaną czaszkę" - podali pracownicy fokarium dodając, że sprawa śmierci foki została zgłoszona na policję. Powiadomiono także Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku. "Niestety, sprawcy pozostają nieznani" - poinformowano. Pracownicy fokarium zwrócili się też z prośbą o pomoc do osób, które cokolwiek wiedzą w tej sprawie.

"Jeśli ktokolwiek coś wie lub był świadkiem próby wyrządzenia krzywdy tym chronionym zwierzętom, powinien zgłosić ten fakt na policję. Stacja Morska zbiera informacje o obserwacjach fok pod numerem alarmowym: 601 889 940"

Ktoś szkodzi fokom

26 maja na plaży w gdyńskim Oksywiu spacerowicze natrafili na dwie martwe młode foki z pętlami ze sznurów na szyjach, do których ktoś przywiązał cegły. Postępowanie w tej sprawie prowadzi gdyńska policja. Funkcjonariusze próbują ustalić, kto zabił zwierzęta. Sprawa prowadzona jest pod kątem artykułu 35 ustawy o ochronie zwierząt, który mówi, że "kto zabija, uśmierca zwierzę (...) podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech".

Szczegółowych informacji na temat śmierci zwierzęcia ma dostarczyć sekcja zwłok. Jednak jak mówił we wtorek reporter TVN24 Maciej Cnota, będzie ona przeprowadzona dopiero jesienią i nic nie wskazuje na to, żeby miały być przyśpieszona.

Czytaj więcej na tvn24.pl.

Autor: dd/aw / Źródło: PAP, facebook.com/Fokarium, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Jerzy Marks/facebook.com/fokarium

Pozostałe wiadomości