Ciuchy, awantury i setki dolarów. Szalona historia pewnej modowej premiery

Ze świata


Długie kolejki, nie działająca strona internetowa, a nawet przepychanki. A wszystko w imię mody. Hennes & Mauritz (H&M) otworzył w czwartek swoje podwoje dla rzeszy osób, które pragnęły mieć w swojej szafie ubranie z nowej kolekcji Balmain. Nastąpił prawdziwy chaos.

W Londynie przed sklepem H&M na Regent Street doszło do awantury i przepychanek. W Sydney ponad tysiąc osób czekało na otwarcie sklepu w ulewnym deszczu. Kilkusetmetrowe kolejki stały przed sklepami szwedzkiej firmy odzieżowej na całym świecie: od San Francisco przez Warszawę po Kuala Lumpur.

"Spróbuj ponownie"

Łatwiej nie mieli kupujący online. Strona internetowa sieci nie mogła poradzić sobie z obciążeniem i padła w pewnym momencie.

Wielu potencjalnych klientów spędziło przed ekranami komputerów wiele godzin, z rozpaczą wpatrując się w komunikat o błędzie i gorączkowo wciskając przycisk: "spróbuj ponownie". Kolekcja dla H&M składa się ze stu elementów. Najtańsze są pierścionki, za które trzeba zapłacić 18 dolarów. Najwięcej natomiast trzeba wydać na sukienki - nawet 650 dolarów.

Część osób, którym udało się dokonać zakupu, od razu wystawiła ubrania na aukcje internetowe. Wśród nich były też takie, które zarabiały na takiej operacji nawet kilkaset dolarów.

Tymczasem klienci, którzy musieli odejść sprzed lady z pustymi rękami, wyładowywali swoją złość i niezadowolenie na facebookowym profilu H&M.

Bez precedensu

Balmain to francuski dom mody haute couture. Marka stała się głośna dla młodszego pokolenia pod kierunkiem Oliviera Rousteinga, 29-letniego projektanta gwiazd, który cieszy się ogromną popularnością na Instagramie. Współpracę Balmain z H&M ogłoszono w maju. Tłumy przed sklepami H&M to sytuacja bezprecedensowa dla sieciówki. I to mimo tego, że firma współpracowała wcześniej z takimi znanymi i cenionymi projektantami jak Isabel Marant, Stella McCartney, Karl Lagerfeld i Alexander Wang.

- Zainteresowanie premierą Balmain dla H&M przerosło nasze poprzednie kolaboracje, zarówno w sklepach jak i w sieci - powiedział rzecznik H&M Hacan Andersson. - Wielu klientów bardzo wcześnie ustawiało się w kolejce, aby zdobyć coś z kolekcji. Większość ubrań jest już wyprzedana, ale być może będą jakieś zwroty w nadchodzących dniach - dodał.

H&M posiada ponad 3700 sklepów w 61 krajach. Dewizą firmy jest: "Moda i dobrej jakości ubrania w najlepszej cenie". W Polsce pierwszy sklep powstał w 2003 roku w Warszawie, obecnie w naszym kraju znajduje się ponad sto sklepów pod tym szyldem.

Autor: tol / Źródło: Bloomberg