Kilkanaście banków pod lupą urzędu antymonopolowego. Są pierwsze zarzuty

Z kraju

NIK o kredytach frankowychtvn24
wideo 2/4

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdza praktykę banków dotyczącą sposobu naliczania opłat za wystawienie zaświadczeń o historii spłaty kredytu. Zaświadczenia te są potrzebne frankowiczom, by mogli toczyć z bankami spory sądowe. Urząd wziął pod lupę 15 banków. Pierwszy, któremu postawił zarzuty, to Deutsche Bank Polska.

Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów docierają skargi na wysokie opłaty, które banki pobierają za zaświadczenia do kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Zawiadomienia dotyczą np. wysokości zapłaconych odsetek, historii spłat, kwoty kapitału.

Potrzebne zaświadczenia

"Zaświadczenia są potrzebne konsumentom, aby mogli toczyć z bankami spory sądowe o np. zwrot nienależnych opłat. Wysokie koszty są jednak barierą. W jednym przypadku policzyliśmy, że za historię spłaty od 2001 roku do dziś konsument musiałby zapłacić ok. 1,8 tys. zł. Zdaniem urzędu, może to być nieuzasadniony dochód banku. A bez zaświadczenia żaden konsument nie określi wysokości swojego żądania w sądzie. To błędne koło" – tłumaczy, cytowany w komunikacie, Marek Niechciał, prezes Urzędu. "Prezes UOKiK wziął pod lupę opłaty pobierane przez 15 banków: Alior, BGŻ BNP Paribas, BPH, BZ WBK, Credit Agricole, Deutsche Bank Polska, Euro Bank, Getin Noble Bank, ING, mBank, Millennium, Pekao, PKO BP, PKO Bank Hipoteczny, Raiffeisen Bank Polska" - podano w komunikacie.

Zarzuty

Jako pierwszemu z tej grupy - czytamy - zarzuty postawiono Deutsche Bank Polska. Prezes urzędu antymonopolowego sprawdza, czy klauzule tego banku określające opłaty za różne zaświadczenia to postanowienia niedozwolone. Przykładowo: za szczegółową historię spłaty bank jednorazowo pobiera 200 zł, a za każdy kolejny rok – 100 zł. Zdaniem szefa Urzędu wątpliwości wzbudza sposób naliczania opłat, zgodnie z którym bank uzależnia wysokość kosztów od okresu, jakiego dotyczy zaświadczenie. "Ponadto, opłaty te nie odpowiadają kosztom ponoszonym przez ten bank, ponieważ ustalane są dowolnie. Umowy o kredyt są zawierane na wiele lat, więc opłaty mogą być wysokie. A powinny być jedynie rekompensatą za przygotowanie historii spłat" – dodaje Niechciał.

Kara finansowa?

Według komunikatu postępowanie przeciwko Deutsche Bank Polska może zakończyć się nałożeniem kary finansowej do 10 proc. obrotu lub nakazem zrekompensowania konsumentom poniesionych strat. Bank może się również do tego zobowiązać – wtedy uniknie sankcji. "Nie wykluczamy dalszych kroków wobec pozostałych banków" - zaznaczono w komunikacie. O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy Deutsche Bank, ale do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Autor: msz / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock