Poseł PiS o emisjach CO2 i kampanii spółek energetycznych. Oto, co pisali wcześniej eksperci

Źródło:
TVN24 Biznes, PAP
Poseł PiS o wykorzystaniu środków ze sprzedaży emisji CO2
Poseł PiS o wykorzystaniu środków ze sprzedaży emisji CO2TVN24
wideo 2/10
Poseł PiS o wykorzystaniu środków ze sprzedaży emisji CO2TVN24

Przy cenie blisko 100 euro za tonę emisji CO2, opłaty za wszystkie uprawnienia do emisji, które ponoszą producenci energii, stanowią około 60 procent kosztów wytworzenia energii - stwierdził poseł PiS Daniel Milewski, odnosząc się do kampanii spółek energetycznych. Wcześniej eksperci zwracali uwagę, że podawane w ten sposób informacje mogą wprowadzać klientów firm energetycznych w błąd. - Opłaty za emisję CO2 stanowią 23 procent rachunku - wyliczyli eksperci Forum Energii.

Poseł PiS o cenach prądu i emisji CO2

Poseł PiS w rozmowie z TVN24 mówił, że "50 procent tego, co państwo zyskuje w ramach sprzedaży uprawnień do emisji musi być przeznaczone wprost na transformację energetyczną, reszta może być przeznaczana na inne cele". - Natomiast problem nie leży w tym, ile państwo zarobiło na sprzedaży uprawnień - mówił poseł PiS.

Jak wyjaśniał "istotą problemu jest to, że mamy lukę w systemie ETS". - Polskie firmy, które emitują CO2, muszą kupić więcej uprawnień, niż może sprzedać Polska. Zyski z tych uprawnień, które sprzedaje Polska, trafiają do polskiego budżetu. To nie zmienia faktu, że odbiorca końcowy musi tę cenę ponieść - powiedział Milewski.

Dodał, że jeżeli środki ze sprzedaży emisji CO2 "w jakiejś części trafiają do polskiego budżetu, to odbiorca końcowy ponosi te koszty", które "wzrosły z 5 euro za tonę do blisko 100 euro za tonę". - Przede wszystkim te pieniądze (ze sprzedaży emisji CO2 - red.) zostały wydane na takie programy jak Mój prąd, dzięki któremu między innymi skala stylu prosumenckiego, instalacji fotowoltaicznych, wzrosła z 5 tysięcy do 700 tysięcy - powiedział poseł PiS.

- Luka to jest bodaj 50 milionów ton i za to musimy zapłacić poza Polskę. Transferujemy taki unijny parapodatek, z którego polski odbiorca nie ma nic. Żadna złotówka zapłacona za te 50 milionów ton, a to dziś około 100 euro za tonę, nie będzie zainwestowana w odnawialne źródła energii w Polsce, bo jest transferowana poza Polskę - kontynuował.

W odniesieniu do sprzedaży uprawnień do emisji CO2 powiedział, że "część pieniędzy, która jest opłatą za te uprawnienia, które przysługują Polsce, trafia do polskiego budżetu" i "są z tego finansowane różnego rodzaju działania".

Luka to brak równowagi pomiędzy liczbą uprawnień do emisji CO2 przydzielonych Polsce (środki ze sprzedaży trafiają do budżetu państwa), a liczbą uprawnień, które przedsiębiorstwa działające na terenie Polski muszą nabyć.

Według analizy think tanku Forum Energii, ryzyko niedoboru uprawnień jest zjawiskiem pożądanym, ponieważ wymusza redukcję emisji a przy okazji kształtuje popyt i cenę uprawnień. "Problem może pojawić się, gdy luka niezbilansowania rośnie i państwo na to nie reaguje i nie wyciąga wniosków" - czytamy w analizie.

Jak dodano, główną przyczyną niezbilansowania uprawnień do emisji CO2 jest niewystarczający poziom działań zapewniających redukcję emisji - wobec przyjętych zobowiązań.

Według informacji Komisji Europejskiej Polska tylko w 2021 roku zarobiła na sprzedaży certyfikatów 28 miliardów złotych.

Program dofinansowania fotowoltaiki Mój prąd w ubiegłym roku miał budżet ponad 500 milionów złotych i nabór wniosków trwał 3 miesiące do wyczerpania puli środków.

Kampania spółek energetycznych

Na pytanie dotyczące plakatów, na których możemy przeczytać, że "opłata klimatyczna Unii Europejskiej to aż 60 procent kosztów produkcji energii", Milewski odpowiedział: - To jest fakt. Przy cenie blisko 100 euro za tonę emisji CO2, opłaty za wszystkie uprawnienia do emisji, które ponoszą producenci energii, stanowią około 60 procent kosztów wytworzenia energii - dodał Milewski.

Po czym stwierdził, że "to wszystko dlatego, że przez 30 lat wszystkie rządy zrobiły dużo za mało, żeby źródła energii w Polsce dywersyfikować". Przekonywał też , że "rząd Prawa i Sprawiedliwości dokonał największego skoku w kierunku odnawialnych źródeł energii".

Milewski o cenach prądu - cała rozmowa
Milewski o cenach prądu - cała rozmowaTVN24

Billboardy na ulicach, grafiki dołączane do rachunków

Towarzystwo Gospodarcze Polskie Elektrownie kilkanaście dni temu poinformowało, że prowadzony jest projekt edukacyjny, który "ma na celu poinformowanie społeczeństwa o strukturze kosztów produkcji energii elektrycznej w Polsce". Jednym z elementów projektu - jak dodano - jest przedstawienie wpływu polityki klimatycznej Unii Europejskiej na koszty wytwarzania energii elektrycznej.

Projekt jest realizowany z inicjatywy kilku członków wspierających Towarzystwo Gospodarcze Polskie Elektrownie. Których dokładnie? Chodzi o Tauron Wytwarzanie, Enea Wytwarzanie, Enea Połaniec, PGE GiEK oraz PGNiG Termika.

W ramach projektu na ulicach m.in. Warszawy pojawił się baner firmowany przez Polskie Elektrownie. Możemy na nim przeczytać, że "opłata klimatyczna Unii Europejskiej to aż 60 procent kosztów produkcji energii", a także "polityka klimatyczna UE = droga energia, wysokie ceny".

Podobne informacje przekazuje również PGE w rachunkach wysyłanych do swoich klientów. Do rachunków jest bowiem dołączana grafika zawierająca "strukturę uśrednionych kosztów wpływających na cenę energii elektrycznej", z której ma wynikać, że koszt uprawnień do emisji dwutlenku węgla odpowiada za 59 proc. średniej ceny energii elektrycznej w taryfie G - dla gospodarstw domowych.

Grafika PGE

Wcześniej - odnosząc się do nowych, znacznie wyższych taryf na prąd - podobne liczby podawał Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE), stowarzyszenie, którego członkami są kontrolowane przez państwo koncerny energetyczne.

W czwartkowym komunikacie resort klimatu i środowiska przekazał, że "zgodnie z danymi handlowymi z Towarowej Giełdy Energii (TGE), koszt wytworzenia energii elektrycznej, to w 60 proc. cena za koszt uprawnień do emisji CO2".

"Przy obliczeniach uwzględniono ceny energii za okres od 4 stycznia do 30 listopada 2021 r. oraz średnią cenę unijnego certyfikatu do emisji CO2 w wysokości 53 euro za tonę" - przekazało ministerstwo.

Resort dodał w grafice, że za 59 proc. kosztów wytworzenia energii elektrycznej w Polsce odpowiada koszt uprawnień do emisji CO2. Z kolei za pozostałe 41 proc. odpowiadają m.in. cena paliwa, koszty własne, prawa majątkowe oraz marża.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

"Przekaz tego typu przynosi wiele szkody"

Do informacji przekazywanych w kampaniach spółek energetycznych oraz do wypowiedzi polityków odnosi analiza opublikowana w piątek przez Forum Energii. Jak podkreślono, "przekaz kreuje wrażenie, że każdy z nas w rachunkach za prąd płaci głównie, bo aż w 60 procentach, za uprawnienia do emisji CO2. W rzeczywistości tak nie jest".

Jak podkreślają eksperci Forum Energii, to "brak transformacji winduje ceny energii, nie polityka klimatyczna", a przekaz tego typu przynosi wiele szkody, bo "odwraca uwagę od fundamentalnych problemów polskiej energetyki". "Oddala nas od rozwiązań, które skutecznie mogą powstrzymać wzrost cen" - podkreślono.

Chodzi o to, że koszt wytworzenia energii to jedynie fragment rachunku za energię elektryczną dla gospodarstw domowych i odbiorców przemysłowych. Jak wyjaśniono, rachunek za prąd składa się z szeregu pozycji. Ponad połowę stanowi koszt energii elektrycznej i ten wynika przede wszystkim z kosztu paliwa oraz kosztu emisji. Forum Energii policzyło, że w sumie "uśredniony koszt CO2 to ok. 23 proc. łącznej ceny energii elektrycznej, którą płacą odbiorcy w taryfie G-11".

W analizie wskazano, że odbiorcy mogliby płacić mniej za energię elektryczną, gdyby Polska wcześniej zaczęła zmniejszać emisje i dywersyfikować swój miks energetyczny, a więc odchodzić od węgla. Dodano, że za wzrost cen prądu odpowiadają także, oprócz rosnących cen uprawnień do emisji CO2, także zwiększone zapotrzebowanie na energię, rosnące koszty zakupu surowców energetycznych (głównie gazu), a także wzrost marży wytwórców.

Jednocześnie - jak pisze Forum Energii - polska energetyka "potrzebuje inwestycji w zeroemisyjne źródła, które nie generują kosztów CO2. To będzie obniżać hurtowe ceny energii w dłuższej perspektywie". "Za węgiel płacimy wielokrotnie: wspierając elektrownie węglowe w rynku mocy, dopłacając do górnictwa, ponosząc koszty uprawnień do emisji CO2 i inne koszty środowiskowe" - dodano.

"Jest to wielka manipulacja"

Maciej Wereszczyński ze Związku Stowarzyszeń Polska Zielona Sieć, odnosząc się na antenie TVN24 do treści plakatów powiedział: - Bardzo obawiam się tego, co się wydarzyło. Jest to wielka manipulacja i obawiam się, że osoby, które nie siedzą w temacie mogą zostać zmylone.

Pytany o to, za jaką część rachunku odpowiadają prawa do emisji CO2 odpowiedział, że jest to 23 proc.

- Oprócz tego 32 proc. jest to koszt wytworzenia samej energii. W tym momencie w Polsce 70 proc. energii produkuje się z węgla, a w dużej części, dużej mierze, jest to węgiel importowany. Za ostatnie lata średnie wydatki Polski za ten węgiel to jest około 53 miliardy złotych za rok. W związku z tym kolejna znaczna suma dokłada się do tych kosztów, o których wspomnieliśmy, 23 procent, czyli około 25 miliardów złotych, które dzięki systemowi ECTS trafiają do budżetu - tłumaczył.

Wereszczyński podkreślił, że w dużej części z pieniędzmi trafiającymi do budżetu z opłaty "nie wiadomo co się dzieje" .- 25 miliardów z zeszłego roku (według KE 28 miliardów - red.) nie zostało jeszcze zaraportowane, więc nie wiadomo w ogóle, co się stało z tymi pieniędzmi. Zdecydowanie działania, które podejmuje nasz rząd są niewystarczające. Są dobrze funkcjonujące, ale zdecydowanie niedofinansowane programy, jak Mój prąd oraz Czyste powietrze - mówił.

Ceny prądu i plakaty dotyczące opłat za emisję CO2. Ekspert: to wielka manipulacja
Ceny prądu i plakaty dotyczące opłat za emisję CO2. Ekspert: to wielka manipulacjaTVN24

Komisja Europejska komentuje

Na powielane informacje o roli uprawnień do emisji CO2 zareagowała również Komisja Europejska. "Polityka UE nie jest odpowiedzialna za 60 proc. rachunków za energię. Europejski system opłat za emisję gazów cieplarnianych odpowiada za ok. 20 proc. rachunków za energię" - czytamy we wpisie KE na Twitterze. "Pieniądze z tych aukcji pozostają w Polsce. Tylko w 2021 r. do polskiego budżetu wpłynęło z tego tytułu 28 mld zł" - wskazano.

Do wpisu dołączono również wypowiedź wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa. W jego ocenie "niektórzy operują taką liczbą, przeinaczając sens dyskusji i pomijając fakt, że znaczna część tego rachunku składa się z kosztów przesyłu, podatków krajowych i innych opłat, a opłata za emisje dwutlenku węgla nie trafia do Brukseli, tylko bezpośrednio do polskiego budżetu".

Wcześniej swoje obliczenia dotyczące wpływu ceny uprawnień do emisji CO2 na portfel przeciętnej rodziny opublikował branżowy portal wysokienapiecie.pl.

Uprawnienia do emisji CO2. System EU ETS

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) działa od 2005 roku. Określa on bezwzględny limit lub "pułap" całkowitej ilości niektórych gazów cieplarnianych, które mogą być emitowane każdego roku przez podmioty objęte systemem.

Poszczególne państwa otrzymują swoją pulę uprawnień, tak zwaną aukcyjną, i sprzedają uprawnienia do emisji CO2 na aukcjach, a kupują je firmy emitujące CO2 do atmosfery, na przykład producenci energii. Środki pozyskane ze sprzedaży uprawnień przez państwa są przychodem ich budżetów. Unijna dyrektywa wskazuje, że przynajmniej 50 proc. przychodów z tej puli powinno trafiać na cele klimatyczne.

Dochody polskiego budżetu ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2 w latach 2013-2020 wyniosły około 34,5 miliarda złotych. Tylko w 2021 roku, ze względu na znaczny wzrost cen uprawnień, wpływy znacznie przekroczyły 20 mld zł.

Czytaj także: Dodatkowe miliardy do państwowej kasy. "Środki zostały tylko i wyłącznie rozliczone na papierze"

Ceny uprawnień do emisji CO2stooq.pl

Autorka/Autor:red.

Źródło: TVN24 Biznes, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Wiceprezydent USA J.D. Vance zabrał głos w sprawie czwartkowych spadków na Wall Street. Przekonywał, że jeden słaby dzień na giełdzie zostanie w przyszłości zamieniony na "kwitnącą giełdę przez długi czas", a cła przyczynią się do długotrwałego wzrostu gospodarczego.

Trump zatrząsł giełdami. Wiceprezydent zabrał głos

Trump zatrząsł giełdami. Wiceprezydent zabrał głos

Źródło:
PAP

Rada Polityki Pieniężnej może obniżyć stopy procentowe już w maju - twierdzą niektórzy członkowie RPP i ekonomiści z dużych banków. Po czwartkowej konferencji prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego pytanie nie jest, czy stopy zostaną obniżone, ale kiedy.

Zwrot w sprawie stóp procentowych. Jest jedno pytanie

Zwrot w sprawie stóp procentowych. Jest jedno pytanie

Źródło:
PAP, tvn24.pl

"To wspaniały czas, by się bogacić bardziej niż kiedykolwiek wcześniej" - napisał w piątek prezydent USA Donald Trump we wpisie skierowanym do potencjalnych inwestorów. Prezydent zachęcał w ten sposób do inwestycji w USA po ogłoszeniu wysokich ceł na towary z całego świata.

Trump: moja polityka nigdy się nie zmieni

Trump: moja polityka nigdy się nie zmieni

Źródło:
PAP

Chiny nałożą cła odwetowe w wysokości 34 procent na cały import ze Stanów Zjednoczonych - informuje CNN. Nowe taryfy mają obowiązywać od 10 kwietnia.

Chiny odpowiadają USA. "Praktyka jednostronnego zastraszania"

Chiny odpowiadają USA. "Praktyka jednostronnego zastraszania"

Źródło:
CNN

Stellantis, koncern motoryzacyjny, który jest właścicielem takich marek jak Chrysler, Jeep i Dodge, zareagował na cła Donalda Trumpa. Ogłosił, że tymczasowo zwolni 900 pracowników w zakładach w USA oraz wstrzyma na dwa tygodnie prace w fabrykach w Kanadzie i Meksyku.

Gigant motoryzacyjny reaguje na decyzję Trumpa

Gigant motoryzacyjny reaguje na decyzję Trumpa

Źródło:
PAP

Posłowie opowiedzieli się za przyjęciem projektu ustawy, który obniża składkę zdrowotną. Projekt zakłada wprowadzenie dwuelementowej podstawy wymiaru składki. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Zmiany w składce zdrowotnej. Jest decyzja posłów

Zmiany w składce zdrowotnej. Jest decyzja posłów

Źródło:
tvn24.pl

- Zmiany w składce zdrowotnej przyjęte w piątek przez Sejm mogą być korzystne pod względem finansowym dla przedsiębiorców, nadal jednak są dalekie od korzystnych regulacji obowiązujących przed rokiem 2022. Co więcej, ich stopień komplikacji nie tylko się utrzyma, lecz wręcz wzrośnie - komentuje Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w inFakcie. Przedstawiamy wyliczenia skutków zmian dla podmiotów rozliczających się na skali podatkowej, podatku liniowym i ryczałcie.

"Ci przedsiębiorcy skorzystają najbardziej". Wyliczenia

"Ci przedsiębiorcy skorzystają najbardziej". Wyliczenia

Źródło:
tvn24.pl

PKO BP, Pekao, mBank, ING Bank Śląski, Santander Consumer Bank i Toyota Bank - w tych instytucjach finansowych zaplanowano prace serwisowe na najbliższe dni. W związku z tym dostęp do części usług może być utrudniony.

Utrudnienia dla klientów banków

Utrudnienia dla klientów banków

Źródło:
tvn24.pl

Sprzedawca działki, który korzysta z usług profesjonalnego pełnomocnika do przygotowania transakcji, jest uznawany przez fiskusa za podatnika VAT. Takie podejście jest zgodne z prawem unijnym - pisze "Rzeczpospolita".

Ważny wyrok w sprawie działek. "Skarbówka zaostrzyła stanowisko"

Ważny wyrok w sprawie działek. "Skarbówka zaostrzyła stanowisko"

Źródło:
PAP

YouTube wprowadza zmiany w cenniku. Użytkownicy YouTube Premium będą musieli zapłacić więcej nawet o niemal 30 procent niż dotychczas. Pierwsze maile w tej sprawie dotarły już do internautów.

Podwyżki w popularnym serwisie. "Nie jest to łatwa decyzja"

Podwyżki w popularnym serwisie. "Nie jest to łatwa decyzja"

Źródło:
tvn24.pl

Rząd brytyjski zgodził się na rozbudowę lotniska Londyn-Luton, piątego pod względem liczby obsługiwanych pasażerów w Wielkiej Brytanii - informuje stacja BBC. Plan zakłada budowę nowego terminalu, nowych dróg kołowania dla samolotów oraz zwiększenie przepustowości istniejącego terminalu, który obecnie obsługuje 18 milionów pasażerów rocznie.

Szykuje się potężna rozbudowa. Lotnisko obsługuje połączenia z Polski

Szykuje się potężna rozbudowa. Lotnisko obsługuje połączenia z Polski

Źródło:
PAP

Projekt ustawy, który nakłada na deweloperów obowiązek ujawniania cen mieszkań, został skierowany do sejmowej komisji iInfrastruktury. Według nowych przepisów deweloperzy będą zobowiązani do prowadzenia strony internetowej, na której będą dostępne informacje o cenach oferowanych nieruchomości.

Nowy obowiązek dla deweloperów. "Zmniejsza asymetrię informacyjną"

Nowy obowiązek dla deweloperów. "Zmniejsza asymetrię informacyjną"

Źródło:
PAP

Według wstępnej oceny nowe amerykańskie cła mogą zmniejszyć polski PKB o 0,4 procent, czyli w ostrożnym uproszczeniu straty przekroczą 10 miliardów złotych - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

Tusk: to cios dotkliwy i przykry

Tusk: to cios dotkliwy i przykry

Źródło:
tvn24.pl, PAP

- Większość członków Rady Polityki Pieniężnej zmieniła swoje nastawienie w polityce pieniężnej - przekazał w trakcie konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Glapiński o stopach procentowych: zmieniło się nastawienie RPP

Glapiński o stopach procentowych: zmieniło się nastawienie RPP

Źródło:
tvn24.pl

W 900 duńskich sklepach spożywczych pojawią się oznaczenia na produktach z USA, które zdrożały z powodu wojny handlowej zapoczątkowanej przez prezydenta Donalda Trumpa - zapowiedział koncern Coop Danmark.

Handlowy potentat reaguje. "Będziemy etykietować amerykańskie towary"

Handlowy potentat reaguje. "Będziemy etykietować amerykańskie towary"

Źródło:
PAP

- Chociaż w Polsce nie produkuje się samochodów przeznaczonych na rynek amerykański, wartość komponentów wytwarzanych w Polsce i montowanych w tych pojazdach szacuje się na około 350 milionów euro rocznie - poinformował prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) Jakub Faryś. Zwrócił uwagę, że Polska może pośrednio odczuć skutki ceł. Premier Donald Tusk zapowiedział w mediach społecznościowych spotkanie z przedstawicielami branży.

Ciemne chmury nad branżą. Jest zapowiedź Tuska

Ciemne chmury nad branżą. Jest zapowiedź Tuska

Aktualizacja:
Źródło:
PAP

Ogłoszone przez Trumpa cła są "bombą" wymierzoną w światowy system handlowy, która może doprowadzić do recesji w USA i światowego spowolnienia - powiedział Gary Hufbauer, były urzędnik Departamentu Skarbu i ekspert Peterson Institute for International Economics. Dodał, że w jego ocenie podejście prezydenta USA nie ma sensu.

"Trzęsienie ziemi" w handlu. "To jest po prostu bomba"

"Trzęsienie ziemi" w handlu. "To jest po prostu bomba"

Źródło:
PAP

Donald Trump ogłosił w środę nowe taryfy na produkty importowane do USA. Nazwał to "dniem wyzwolenia" i stwierdził, że jego działania przywrócą równowagę między Stanami a innymi krajami. Jednak, jak zauważa CBS News, zmęczeni inflacją Amerykanie będą niedługo musieli sięgnąć jeszcze głębiej do portfeli. Wiele produktów bowiem zdrożeje.

Te produkty podrożeją przez cła

Te produkty podrożeją przez cła

Źródło:
CBS News

Ponad 68 tysięcy osób weźmie udział w konkursie o 569 miejsc pracy w Agencji Celnej we Włoszech. W 11 lokalizacjach w całym kraju odbyły się już wstępne egzaminy. Rekordowa liczba kandydatów ubiega się o stanowiska asystentów do spraw pobierania opłat.

Zgłosiło się 68 tysięcy kandydatów. "Nie ma precedensu"

Zgłosiło się 68 tysięcy kandydatów. "Nie ma precedensu"

Źródło:
PAP

Prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wprowadzające cła na towary importowane do USA ze 180 państw. Stawki są zróżnicowane i zaczynają się od 10 procent. Oto wszystko, co musisz wiedzieć.

Cła Donalda Trumpa. Wszystko, co musisz wiedzieć

Cła Donalda Trumpa. Wszystko, co musisz wiedzieć

Źródło:
tvn24.pl

Stopy procentowe w kwietniu pozostały na dotychczasowym poziomie. Jarosław Sadowski z firmy Rankomat zwraca jednak uwagę, że dość dobre dane na temat inflacji w marcu sprawiły, że przewidywany moment obniżki coraz bardziej się przybliża, co wpływa na WIBOR. Ekspert wyliczył, ile może wynieść rata w kolejnych miesiącach.

"Pierwsze obniżki rat możemy zobaczyć już w kwietniu". Wyliczenia

"Pierwsze obniżki rat możemy zobaczyć już w kwietniu". Wyliczenia

Źródło:
tvn24.pl

Posłowie Polskiego Stronnictwa Ludowego - Trzeciej Drogi złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o czasie urzędowym w Polsce, proponujący wprowadzenie całorocznego czasu letniego. Zdaniem autorów likwidacja zmiany czasu wpłynęłaby pozytywnie na zdrowie Polaków.

Likwidacja zmiany czasu. Jest projekt

Likwidacja zmiany czasu. Jest projekt

Źródło:
PAP

Chiński gigant Xiaomi zapowiedział współpracę z policją w dochodzeniu dotyczącym tragicznego wypadku z udziałem samochodu SU7, wyposażonego w system autonomicznej jazdy - przekazał dziennik "South China Morning Post". W zdarzeniu, do którego doszło w sobotę, życie straciły trzy osoby.

Ostrzegł kierowcę i oddał kontrolę. Dramatyczny wypadek

Ostrzegł kierowcę i oddał kontrolę. Dramatyczny wypadek

Źródło:
PAP