Tech

Tay zaskoczyła internautów. Czy igramy ze sztuczną inteligencją?

Tech

Sztuczna inteligencja rasistką? "To wypadek przy pracy"
TVN24 BiSSztuczna inteligencja rasistką? "To wypadek przy pracy"

Nie boję się sztucznej inteligencji. Myślę, że to jest coś, co jest nieuniknione, ale też coś, co jest przyszłością komputerów i w ogóle technologii - powiedział w TVN24 BiS Przemysław Pająk ze Spider's Web. Podkreślił, że zagrożenie wymknięcia się spod kontroli sztucznej inteligencji istnieje, ale muszą minąć dziesiątki lat, zanim będzie ona w stanie myśleć samodzielnie.

W tym tygodniu należący do Microsoftu chatbot (robot służący do prowadzenia konwersacji z człowiekiem) po zaledwie 24 godzinach działania - wprawił wszystkich w osłupienie. Sztuczna inteligencja nazwana Tay odpowiadała na pytania używając ekstremalnie rasistowskich określeń, chwaliła Adolfa Hitlera i Donalda Trumpa. Gigant technologiczny, wyraźnie zawstydzony, postanowił ją wyłączyć.

Wypadek przy pracy

- Ja myślę, że to jest wypadek przy pracy, bo projekt jest bardzo ciekawy - ocenił na antenie TVN24BiS Przemysław Pająk ze Spider's Web - Microsoft prowadzi przecież wiele takich projektów - dodał gość, przypominając inną inicjatywę technologicznego giganta - Cortanę.

W opinii Pająka, Tay była projektem pobocznym i według niego skala problemu jest zaskakująca - zaznaczył.

Incydent z Tay stawia pytanie, czy problem leży w nas, czy raczej w sztucznej inteligencji. - Myślę, że to jest wypadkowa wszystkich rzeczy - stwierdził Pająk. - Naturalnym jest, że jeśli wypuszcza się na rynek narzędzie, które ma zbierać różne dane, ludzie będą je testować w sposób najbardziej radykalny i będą pytać o najgorsze rzeczy - komentował.

Przemysław Pająk uznał, że ten epizod jest "trochę kompromitujący dla Microsoftu, natomiast na pewno nie będzie skutkować przerwaniem badań".

- Projekt miał pokazać, czy algorytm będzie się uczył odpowiadać tak jak Millenialsi. Bot miał miał być 19-letnią dziewczyną, która ich reprezentuje i odpowiada tak, jak mówią jej rówieśnicy. Pomysłodawcy tego przedsięwzięcia nie przewidzieli, że rzuci się nagle cała internetowa masa, żeby testować, co można zrobić z tym algorytmem - skomentował.

Zdaniem redaktora naczelnego Spider's Web, skutki są o tyle zaskakujące, że podobny projekt Microsoft rozwija także w Chinach na tamtejszych serwisach społecznościowych. - Tam podobny bot, także kobiecy, funkcjonuje od dawna. Korzysta z niego na co dzień 20 mln ludzi i do podobnych ekscesów nie dochodziło - wyjaśniał.

Bez obaw

Jego zdaniem nie należy podchodzić do sztucznej inteligencji z obawami. - Nie boję się sztucznej inteligencji. Myślę, że to jest coś, co jest nieuniknione, ale też coś, co jest przyszłością komputerów i w ogóle technologii - stwierdził gość TVN24BiS, podając przykłady świadczące o zaawansowanym etapie prac nad AI, takie jak: samojeżdżące samochody w USA czy komputery, pokonujące najlepszych graczy w logicznych grach.

- Rozwój sztucznej inteligencji jest dostrzegalny także w sieciach społecznościowych. Facebook ogłosił, że boty pojawią się także w Messengerze. Będą mogły obsługiwać nas na różne sposoby - np. podczas załatwiania spraw w urzędzie - dodał.

Podkreślił, że zagrożenie wymknięcia się spod kontroli sztucznej inteligencji istnieje, ale musi minąć dziesiątki lat, zanim sztuczna inteligencja będzie w stanie myśleć samodzielnie. - To jest komputer. Ile włożymy do niego, tyle będzie w stanie wydawać - powiedział.

Ofiara hejtu

W opinii gościa TVN24 BiS w tej chwili mowa nienawiści tak bardzo zalewa media społecznościowe, że czasem trudno "wyłuskać" z nich najważniejsze informacje, wypowiedzi autorytetów moralnych. - I trochę ta sztuczna inteligencja Microsoftu padała ofiarą tej masy hejtu, który codziennie jest w mediach społecznościowych produkowany - wyjaśnił.

Jak podkreślił są to jednak zdarzenia, który na razie w małym stopniu dotyczą Polski. - Żadna z tych sztucznych inteligencji, tzw. asystentów głosowych - Cortana, Siri, bot Microsoftu - nie są dostępne jeszcze w języku polskim. Google Now to jedyny asystent dostępny po polsku. Na razie to nie jest nasz problem - mówił.

Stwierdził, że Polska ma duże zasługi zarówno w rozwoju robotyki jak i sztucznej inteligencji. - Polski syntezator mowy IVONA, kupiony przez firmę Amazona, jest jednym z najważniejszych narzędzi, które pozwala na analizę mowy w czasie rzeczywistym i przekazywanie jej do sztucznej inteligencji - powiedział.

Stworzona przez programistów sztuczna inteligencja miała czatować z internautami. W ciągu doby stała się skrajną rasistką:

Autor: ag,tol/gry / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 BiŚ

Pozostałe wiadomości