Ceny przyhamowały. "Zadziwiający wynik"

Pieniądze

Wzrost cen w marcu na hamulcuTVN24 BiS
wideo 2/5

Wzrost cen na poziomie 1,3 procent rok do roku to zadziwiający wynik, bo baza z zeszłego roku była tak niska, że wydawało się, że inflacja powinna być wyższa - ocenił główny analityk Xelion Piotr Kuczyński. Zdaniem Zbigniewa Maciąga z Konfederacji Lewiatan na obniżkę inflacji w marcu miały wpływ ceny paliw.

Jak podał w środę Główny Urząd Statystyczny w szybkim szacunku, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w marcu 2018 roku wzrosły o 1,3 procent rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny spadły o 0,1 procent.

W lutym wskaźnik CPI wyniósł odpowiednio 1,4 proc. w ujęciu rocznym i -0,2 proc. w miesięcznym.

Przyczyny spadku inflacji

- Inflacja w zeszłym roku w marcu była bardzo niska, w związku z tym efekt bazy powinien się do tego dodawać, a wynik 1,3 procent jest bardzo niski - ocenił Kuczyński. Dodał, że w połowie miesiąca, kiedy GUS poda dokładne dane, "zobaczymy, co mocno wpłynęło na tę niewielką inflację".

Jak wskazał Zbigniew Maciąg z Konfederacji Lewiatan, z danych GUS wynika, że "mamy najniższą inflację od kilkunastu miesięcy".

- Dane dotyczące marca zaskoczyły wielu ekonomistów. Przed miesiącem to ceny żywności przyczyniły się do spadku inflacji. W marcu większy wpływ na jej obniżkę miały prawdopodobnie kurczące się ceny paliw do prywatnych środków transportu oraz nośników energii - dodał. Zdaniem Maciąga w najbliższych miesiącach możemy się spodziewać obniżenia cen wielu produktów spożywczych, m.in. masła, jaj, mleka, co "niewątpliwie będzie miało wpływ na poziom inflacji". - Z jednej strony niższa inflacja może, przynajmniej częściowo, osłabić presję na podwyżki wynagrodzeń dla pracowników. Z drugiej zaś strony rozpoczynają się prace sezonowe i w takich branżach jak budownictwo, transport, rolnictwo gwałtownie wzrośnie popyt na pracowników - stwierdził Maciąg, podkreślając, że już teraz firmy mają kłopoty ze znalezieniem wykwalifikowanych osób i aby ich pozyskać przedsiębiorstwa będą musiały więcej im zapłacić.

Co ze stopami procentowymi?

Zdaniem Kuczyńskiego pewnym jest, że "nawet przez sekundę Rada Polityki Pieniężnej w przyszłym tygodniu nie będzie mówiła o szybkich podwyżkach stóp, bo to zupełnie zmienia obraz sytuacji, jeżeli chodzi o wzrost cen w Polsce". Jak podkreślił Kuczyński, niski poziom inflacji CPI to dobra wiadomość dla konsumentów. - Gorsza dla tych, którzy mają lokaty w bankach i liczyli na to, że wyższa inflacja podniesie również wartość lokat. Tego nie będzie - ocenił.

Maciąg jest zdania, że na koniec roku inflacja nie przekroczy 2 procent. - Szanse na podwyżkę stóp procentowych NBP są więc niewielkie, co z kolei ucieszy osoby mające kredyty złotowe, ponieważ nie będą musiały przeznaczać więcej pieniędzy na spłatę rat kredytowych - podsumował.

Jak zauważa dr Władysława Jastrzębska z Uniwersytetu Rzeszowskiego, "z uwagi na to, że ceny odzieży i artykułów konsumpcyjnych trwałego użytku nieco obniżają się, a opłaty za media w pierwszym kwartale się nie zmienią, stopa inflacji za I kwartał 2018 roku może być niższa niż zakładana w bankowych prognozach".

Autor: mb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock