Ceny mieszkań ruszyły w górę. Bo skończył się popularny program

Nieruchomości

Polacy wolą mniejsze mieszkaniaTVN24 BiS
wideo 2/6

Indeks Cen Transakcyjnych (ICT), liczony na bazie transakcji mieszkaniowych dokonywanych w największych miastach Polski, w kwietniu wzrósł o 1,05 procent rok do roku - wynika z raportu Home Broker i Open Finance.

"Koniec zimy nie przyniósł rewolucji w cenach mieszkań w największych polskich miastach. Z szerszej perspektywy nadal obserwujemy stabilizację, choć na wielu mniejszych rynkach widać dynamiczne wzrosty, za którymi może stać koniec programu Mieszkanie dla Młodych" - napisano w komentarzu.

Odczyt Indeksu Cen Transakcyjnych wyniósł 822,24 pkt, co jest wartością o 0,8 proc. wyższą niż przed miesiącem.

Indeks cen transakcyjnychHome Broker i Open Finance

Gdzie najdrożej?

Najdroższe mieszkania spośród dużych miast oferuje Warszawa. Z ostatnich danych wynika, że za metr kwadratowy lokalu w stolicy trzeba zapłacić 6980 zł. To o 215 zł i 3 proc. mniej niż przed rokiem. Piąty miesiąc z rzędu stawka za metr utrzymuje się bardzo blisko 7 tys. zł.

Największy wzrost cen odnotowano w Łodzi i Bydgoszczy, odpowiednio o 19,1 i 12,2 proc. "To bardzo dużo jak na dojrzały rynek mieszkaniowy, ale to właśnie są miasta z dużą dostępnością programu MdM, w których teraz sprzedaje się mniej tanich mieszkań niż przed rokiem" - czytamy w raporcie.

Z 12 miast w kwietniowym zestawieniu spadek cen odnotowano jedynie w Krakowie, Poznaniu i Warszawie.

Ceny mieszkań w wybranych miastachHome Broker, Open Finance

Polacy kupują za gotówkę

Dane Narodowego Banku Polskiego pokazują, że na rynku mieszkaniowym cały czas rośnie rola osób kupujących nieruchomości za gotówkę.

W 2016 r. w siedmiu największych miastach na zakup mieszkań przeznaczono 14,2 mld zł, a w samym czwartym kwartale było to 3,6 mld zł. Duża część tych środków trafia na rynek pierwotny, gdzie za gotówkę kupowane są dwa na trzy lokale. Wiąże się to z historycznie niskimi stopami procentowymi, które pociągają za sobą obniżki oprocentowania depozytów bankowych i obligacji skarbowych.

Część osób woli podjąć ryzyko związane z zakupem mieszkania na wynajem niż zakładać depozyt na 1,5 czy 2 proc. w skali roku, gdyż na wynajmie zarobić można średnio kilkakrotnie więcej.

Autor: tol/gry / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock