Nadal chcemy do euro w 2012

Najnowsze

Aktualizacja:

Wiceminister finansów Ludwik Kotecki zapewnił we wtorek w Brukseli, że Polska podtrzymuje wolę wejścia do strefy euro w styczniu 2012 roku oraz rozpoczęcia negocjacji w sprawie wejścia do ERM2 "w lutym lub na początku marca" tego roku.

Minister dodał, że stanowisko rządu w tej sprawie nie zmieniło się pod wpływem opublikowanego w poniedziałek raportu NBP. Wynika z niego, że w długiej perspektywie przystąpienie do euro będzie korzystne dla gospodarki. Z powodu kryzysu autorzy dokumentu nie rekomendują jednak wejścia do mechanizmu ERM2 w 2009 roku.

- Kryzys się nie zaczął wczoraj - powiedział Kotecki. - Raport nie powinien być powodem zmiany, bieżące jakieś informacje, które przyjdą, może tak, ale na pewno nie raport - powiedział dziennikarzom minister, który wziął udział w seminarium w Parlamencie Europejskim poświęconym wpływowi kryzysu na rozszerzenie strefy euro.

Każdy mówi swoje

Natomiast poseł do Parlamentu Europejskiego Dariusz Rosati powiedział, że problem Polski z przyjęciem euro polega głównie na braku zgody pomiędzy ośrodkami władzy na ten temat.

- Najgorsze to jest to, co się dzieje, że z Polski płyną sprzeczne sygnały, inne z NBP, inne od prezydenta inne od rządu - powiedział Rosati.

"Najgorsze to jest to, co się dzieje, że z Polski płyną sprzeczne sygnały, inne z NBP, inne od prezydenta inne od rządu"TVN24

Z zestawienia przygotowanego przez byłego szefa węgierskiego banku centralnego Gyoergya Szaparyego wynika, że w tej chwili Polska spełnia tylko jedno z pięciu kryteriów z Maastricht: trzyma bowiem wysokość długu publicznego w dozwolonych ryzach 60 proc. PKB. Opierając się na styczniowych prognozach KE, Szapary uważa, że w tym roku Polska przekroczy dozwolony poziom deficytu finansów publicznych w wysokości 3 proc. PKB.

- Mamy do czynienia z paradoksem: kraje chcą przyspieszyć swoją drogę do euro, ale spełnienie kryteriów będzie trudniejsze - powiedział Szapary. - Lekcja jest taka: trzeba próbować spełnić kryteria euro w trwały sposób w dobrych czasach, aby kiedy przyjdą złe czasy, kraje mogły korzystać z ochrony, jaką daje euro.

Deficyt za zeszły rok był w ryzach

Tymczasem według szacunków Ministerstwa Finansów, deficyt sektora finansów publicznych na koniec grudnia 2008 roku wyniósł 2,7 proc. PKB, czyli 35 mld zł - dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do rządu.

Deficyt budżetu po grudniu 2008 roku wyniósł 24,6 mld zł wobec planowanych 27,1 mld zł.

Ostateczne dane dotyczące wykonania budżetu państwa w 2008 roku będą znane na przełomie lutego i marca.

Źródło: TVN24, PAP