Marszałek Schetyna ciepło o projekcie PiS

Najnowsze

Aktualizacja:
sxc.huBankowe skarbce kuszą...

Czy polskie banki powinny zostać obłożone specjalnym podatkiem od swych aktywów? Opozycyjne PiS już złożyło projekt ustawy ustanawiającej takie obciążenie, także politycy PO skłaniają się ku takiej możliwości. Opinie bankowców są podzielone.

Wprowadzenie podatku bankowego wydaje się coraz bardziej prawdopodobne. Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (PO) uznał właśnie, że propozycja ta jest interesująca i trzeba się nad nią poważnie zastanowić. - Podatek bankowy interesujący; jeżeli będziemy mieli pewność, że to nie uderzy też w lokaty Polaków, to uważam, że też trzeba się nad tym bardzo poważnie zastanowić - powiedział Schetyna w czwartek w radiowej Trójce.

Projekt ustawy dotyczący podatku, którym miałyby zostać obciążone banki, towarzystwa ubezpieczeniowe i fundusze inwestycyjne, złożył już w Sejmie klub Prawa i Sprawiedliwości. Według tej propozycji podatek wynosiłby 0,39 proc. od aktywów instytucji finansowych. PiS przekonuje, że jest to rozwiązanie neutralne dla kieszeni Polaków i może być alternatywą dla planowanej przez rząd od przyszłego roku podwyżki podatku VAT o 1 punkt procentowy (z 22 do 23 proc.).

Bankowy sprzeciw

Prezes Deutsche Bank Polska Krzysztof Kalicki pomysł bankowego podatku krytykuje. Zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do wielu innych krajów w Polsce sektor bankowy nie otrzymał państwowej pomocy, więc nie ma długu względem państwa.

- Nie chcę żeby to zostało zrozumiane jako jakaś solidarność sektorowa, ale wydaje mi się, że taki podatek nie ma racji bytu. Polski rząd nigdy nie pomagał bankom, nie było takiej potrzeby, banki były dobrze i sprawnie zarządzane. Nie potrzebowały żadnego wsparcia ze strony państwa. Przeciwnie jest w innych krajach - mówił prezes Kalicki przed kamerą TVN CNBC.

Jego zdaniem takie obciążenie zostanie przez banki szybko przerzucone na klientów.

Bankowe pogodzenie z losem

Natomiast prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło na pomysł wprowadzenia nowego obciążenia reaguje bez entuzjazmu, ale i bez gorących sprzeciwów. - Dorosłem już do stwierdzenia, że w życiu nieuchronne są śmierć i podatki. Dlatego jeden podatek więcej nie robi na mnie większego wrażenia - stwierdza w wypowiedzi dla portalu money.pl.

Jego zdaniem istotniejsze jest, by wszystkie banki były traktowane tak samo. - Chodzi mi o to, aby nie było możliwości unikania płacenia bądź zmniejszenia podatku przez przesunięcia aktywów w ramach grup międzynarodowych. Podatek będzie przecież zależny od wielkości aktywów, więc taka pokusa może się pojawić - wskazuje Zbigniew Jagiełło.

Jak podkreśla, PKO BP jest wyłącznie polskim bankiem i nie ma możliwości przenoszenia swych aktywów.

Prezes PKO BP samemu pomysłowi nowego podatku się nie sprzeciwia. - Oczywiście, pierwszy odruch wobec nowego podatku jest zawsze na NIE. Ale po przemyśleniu uważam ten podatek za neutralny, który nie zachwieje naszym biznesem - stwierdza.

Przekonuje też, że nie w jego banku nie nastąpi natychmiastowe podniesienie opłat, przerzucające obciążenia na klientów. - Nie spodziewam się, byśmy wprowadzali podwyżki nijako z automatu. Na rynku bankowym jest zbyt duża konkurencja. Dlatego wszystkie ewentualne zmiany w taryfach muszą być dostosowane do poziomu akceptacji klientów - mówi Pruski.

Źródło: money.pl, TVN CNBC, Trójka

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu