Fed znów obetnie skup obligacji? Wall Street w dół

Najnowsze


Fed zamierza kontynuować obniżenie skupu obligacji. Członkowie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) rozważali zmianę strategii, ale ostatecznie zdecydowali, że należy utrzymać dotychczasowy kurs i tempo skupu aktywów.

Amerykańska Rezerwa Federalna w ostatnich miesiącach decydowała się na zmniejszenie skupu obligacji w ramach tzw. "programu luzowania ilościowego". Za każdym razem o 10 mld dolarów.

Dyskusja

Tym razem członkowie FOMC rozważali zmianę strategii. Z raportu po posiedzeniu FOMC wynika, że kilku członków było zdania, że przed połową roku trzeba rozważyć pierwszą podwyżkę stóp procentowych. Z kolei inni sprzeciwili się dalszemu obniżaniu skupów obligacji w ramach "programu luzowania ilościowego". Taki ruch argumentowali tym, że ich zdaniem gospodarka jest wciąż zbyt słaba na tak radykalne kroki.

Jednak zdecydowana większość uczestników spotkania opowiedziała się za utrzymaniem nie tylko niskich stóp procentowych w najbliższej przyszłości, ale także kontynuacji redukcji skupu obligacji.

- Komitet oczekuje, że gospodarka będzie rosnąć w umiarkowanym tempie, a stopa bezrobocia będzie stopniowo spadać - wynika z protokołu.

Kolejne posiedzenie FOMC odbędzie się w marcu. Poprowadzi je nowa szefowa Fed Janet Yellen.

Reakcja rynku

Na te informacje niewielkimi spadkami zareagowali inwestorzy na Wall Street. Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 0,56 proc., do 16.040,56 pkt. S&P 500 zniżkował o 0,66 proc. i wyniósł 1.828,75 pkt.

Fed tnie

Rezerwa Federalna pod koniec stycznia zmniejszyła o 10 mld dolarów (do 65 mld dol.) program skupu obligacji. Na podobny krok Fed zdecydował się już w grudniu 2013 roku, kiedy zmniejszył program QE3 z 85 do 75 mld dolarów.

Fed swoją decyzję tłumaczył wówczas poprawą sytuacji w gospodarce USA i mniejszym poziomem bezrobocia. - Jeżeli ożywienie gospodarcze będzie trwałe, to w kolejnych miesiącach Fed znów zmniejszy ilość skupowanych aktywów - zapowiedział pod koniec ubiegłego miesiąca Fed.

Autor: msz//gry / Źródło: BBC, Reuters