Bank ukarany za obłudę

Najnowsze

Aktualizacja:
TVN24Bank ogłaszał, że daje 6 proc. zysku na rocznej lokacie

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) uznał, że bank PKO BP naruszył prawo, wprowadzając konsumentów w błąd w trakcie kampanii reklamowej lokaty terminowej "Max Lokata" i ukarał bank kwotą ponad 5,7 mln zł.

Postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte w maju. Wątpliwości Urzędu wzbudziła treść materiałów reklamowych dotyczących produktu "Max Lokata" - podał UOKiK w czwartek.

Nieuczciwa reklama

PKO BP prowadził kampanie reklamową nowej lokaty terminowej od stycznia do końca lutego 2008 roku w prasie, radio, internecie, telewizji, oraz poprzez ulotki i plakaty w placówkach banku. Bank informował w nich, że "Max Lokata" jest oprocentowana w wysokości 6 proc. w skali 12 miesięcy. Jednak o tym, że okres ten liczony jest od 18 marca 2008 roku, a nie od daty podpisania umowy, konsument mógł dowiedzieć się dopiero w placówce banku.

Zdaniem UOKiK, pominięcie tak istotnej informacji w przeważającej części materiałów reklamowych mogło wprowadzać konsumentów w błąd i powodować podjęcie przez nich decyzji, której inaczej by nie podjęli.

Zatajone warunki

- Stwierdziliśmy stosowanie przez ten bank praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów poprzez nieuczciwą reklamę. Chodzi o produkt "Max Lokata", który był reklamowany przez bank w styczniu i lutym tego roku. W naszej ocenie reklama ta miała charakter nieuczciwy. Była to reklama, która mogła wprowadzić konsumentów w błąd - mówi w TVN CNBC Biznes prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

Zgodnie z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę, który narusza zbiorowe interesy konsumentów, karę finansową w wysokości 10 proc. ubiegłorocznych przychodów.

Z decyzji wynika, że bank musi umieścić decyzję Urzędu na swojej stronie internetowej przez 6 miesięcy i dwukrotnie opublikować sentencję decyzji na jednej z pięciu pierwszych stron dziennika o zasięgu ogólnopolskim. PKO BP może się jeszcze od decyzji UOKiK odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24