TVN24 Biznes | Moto

Mandaty ostro w górę. Budżet może zyskać spory zastrzyk

TVN24 Biznes | Moto

Autor:
mb/ams
Źródło:
PAP
Nowe mandaty
Nowe mandatyTVN Turbo
wideo 2/5
TVN TurboNowe mandaty

Od początku roku obowiązuje nowy taryfikator mandatów. Maksymalne wpływy do budżetu z tytułu mandatów drogowych mogą wynieść w 2022 roku około 4 miliardy złotych, co stanowiłoby 0,8 procent wpływów budżetowych - szacują analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Przedstawiciele PIE wyjaśnili, że wpływy z tytułu mandatów drogowych zaliczają się do kategorii budżetowej "opłaty, grzywny, odsetki i inne dochody niepodatkowe", które stanowiły 5 proc. wykonanego budżetu w 2019 roku. "Bardziej szczegółowe dane z kontroli Najwyższej Izby Kontroli dotyczącej egzekucji mandatów w latach 2016-2018 mówią o łącznej kwocie wpływów do budżetu w kwocie 1,3 mld zł" - dodano. Każdorazowo stanowiło to ok. 0,1 proc. wpływów budżetowych.

Według PIE w 2022 roku maksymalny poziom wpływów do budżetu w 2022 roku może wynieść ok. 4 mld zł, czyli 0,8 proc. wpływów budżetowych. Wyliczenia sporządzono przy założeniu nieskuteczności nowych przepisów w zakresie poprawy bezpieczeństwa na drogach i dziesięciokrotnym podwyższeniu wpływów budżetowych (odnosząc się do dziesięciokrotnego wzrostu górnego limitu wysokości mandatów). Od 1 stycznia 2022 roku wysokość grzywny, którą można nałożyć w postępowaniu mandatowym - wzrosła z 500 zł do 5 tys. zł, a w przypadku zbiegu wykroczeń - do 6 tys. zł.

"Jeśli jednak zmiana przyniesie spodziewany efekt w poprawie bezpieczeństwa na drogach (podobnie jak miało to miejsce m.in. na Słowacji), możemy liczyć się z nieznacznie zwiększonymi dochodami budżetu państwa w stosunku do lat poprzednich, przy jednoczesnym wyraźnym spadku kosztów związanych z wypadkami" - zwrócili uwagę przedstawiciele PIE.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Wypadki drogowe w Polsce

Instytut zwrócił uwagę, że liczba wypadków i osób w nich poszkodowanych w Polsce w przeliczeniu na 1 mieszkańca pozostaje od lat jedną z najwyższych w Unii Europejskiej. Jak wynika z danych unijnego urzędu statystycznego Eurostat, w 2019 roku nasz kraj znalazł się na 3. miejscu pod względem liczby zabitych na 1 tys. mieszkańców. Polskę w niechlubnej klasyfikacji wyprzedziły jedynie Łotwa i Bułgaria.

Analitycy zaznaczyli, że zdarzenia drogowe kosztują polskie społeczeństwo ok. 50-60 mld zł rocznie, co stanowi ok. 3 proc. produktu krajowego brutto (PKB). Powołując się na wyliczenia Krajowej Rady Bezpieczeństwa Drogowego w oparciu o dane z 2018 roku, wskazano na koszty wypadków drogowych w wysokości 45 mld zł oraz dodatkowe 12 mld zł kosztów kolizji drogowych. Wzięto pod uwagę m.in. leczenie szpitalne, koszty pracy służb drogowych i wypłaty zasiłków, "utracone korzyści związane ze śmiercią lub kalectwem produktywnych pracowników".

Z danych przekazanych przez ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka w radiowej Jedynce wynika, że w 2021 roku w wypadkach drogowych zginęło 2212 osób. Dla porównania w 2020 roku było to 2491 osób, w 2019 roku - 2909 osób, w 2018 roku - 2862 osoby. Według PIE do spadku mogły się przyczynić m.in. zmiany przepisów dotyczących pierwszeństwa dla pieszych oraz ustalenia spójnego limitu prędkości w obszarze zabudowanym, które weszły w życie 1 czerwca 2021 roku.

Teraz Instytut nie wyklucza, że podwyżka mandatów od początku 2022 roku przyniesie efekt w poprawie bezpieczeństwa na drogach. Zwrócono uwagę na przykład Słowacji, gdzie w związku z podwyżką stawek mandatów i zmianami w przepisach drogowych, liczba wypadków - jak wynika z danych OECD - spadła o 23 proc., a liczba ich ofiar o 37 proc.

Autor:mb/ams

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości