Kontrmanifestacja smoleńska. Wojewoda znów przegrywa w sądzie

Warszawa

Materiał Faktów TVNtvn
wideo 2/6

Wojewoda mazowiecki ponownie przegrał w sądzie okręgowym w sprawie kontrmanifestacji smoleńskiej. Chodzi o zgromadzenie planowane na 10 czerwca. - Będziemy się odwoływać do drugiej instancji - zapowiada rzeczniczka wojewody. Poprzednio podobne rozstrzygnięcie wydał sąd okręgowy w sprawie kontrmanifestacji 10 maja.

Zdzisław Sipiera zakazał Stowarzyszeniu TAMA kontrmanifestacji smoleńskiej 10 czerwca, o czym informowaliśmy we wtorek na tvnwarszawa.pl. Społecznicy nie zgodzili się z decyzją i odwołali do sądu. Osobny pozew złożył też stołeczny ratusz, któremu wojewoda zarzucił niedopełnienie obowiązków. Według Sipiery - to właśnie prezydent Warszawy powinna zakazać Tamie demonstrowania na Krakowskim Przedmieściu w dniu miesięcznicy.

Będzie zażalenie

Rozprawa odbyła się w środę w sądzie okręgowym i zakończyła przegraną wojewody. - Sąd ponownie przyznał nam rację - informuje tvnwarszawa.pl Bartosz Milarczyk, rzecznik ratusza. Ponownie, bo taka sama sytuacja miała miejsce miesiąc temu. Wtedy też wojewoda nie pozwolił Stowarzyszeniu TAMA organizować zgromadzenia i też przegrał.

- Złożymy zażalenie do sądu apelacyjnego - zapowiada dziś rzeczniczka urzędu Ewa Filipowicz. Przypomina, że miesiąc temu takie zażalenie też zostało złożone, ale sąd uznał je za bezzasadne, bo kontrmanifestacja już się odbyła. - Mamy nadzieję, że tym razem zostanie to [zażalenie - red.] uwzględnione przez drugą instancję - mówi rzeczniczka.

Nowa ustawa

Zakaz kontrmanifestacji jest konsekwencją nowego prawa o zgromadzeniach.

Sipiera nie pozwala Tamie demonstrować, bo w tym samym czasie przed Pałacem Prezydenckim odbywać się będzie miesięcznica smoleńska organizowana przez sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. Jak informowaliśmy na tvnwarszawa.pl, od 27 kwietnia ma ona status zgromadzenia cyklicznego. Co na mocy nowej ustawy oznacza, że w tym samym miejscu i czasie nie mogą odbywać się żadne inne manifestacje.

Przypomnijmy, organizatorzy miesięcznicy smoleńskiej zarezerwowali sobie 10. dzień każdego miesiąca do kwietnia 2020 roku.

Stołeczny ratusz nie wydał Tamie zakazu, bo – jak przekonywał Milczarczyk - społecznicy zgłosili manifestację w trybie uproszczonym, o którym w nowej ustawie o zgromadzeniach nie ma mowy. Ustawa mówi o zakazach zgłaszanych tylko dla zgromadzeń w trybie "zwykłym".

Na czym polega różnica? Postępowanie uproszczone stosowane jest wtedy, kiedy planowane zgromadzenie nie będzie powodować utrudnień w ruchu drogowym. Tryb zwykły dotyczy zgromadzeń wiążących się z takimi problemami i koniecznością wprowadzenia tymczasowej, nowej organizacji.

Na poprzedniej majowej miesięcznicy doszło do przepychanek. Zobacz relację:

Obywatele RP blokują 85. miesięcznicę smoleńską
Tomasz Zieliński/tvnwarszawa.pl

kw/mś/jb