Rzeki wciąż powyżej stanów alarmowych

Rzeki wciąż powyżej stanów alarmowych
Rzeki wciąż powyżej stanów alarmowych
Sytuacja hydrologiczna w Polsce poprawia się, przede wszystkim za sprawą obniżających się temperatur, które spowalniają odwilż. Tylko w jednym województwie obowiązuje stan alarmu, a w ośmiu - stan ostrzegania. Poziom wód w rzekach jest duży m.in. na Podkarpaciu i na Śląsku

Stan alarmu, czyli najwyższy poziom zagrożenia powodziowego, obowiązuje już tylko w warmińsko-mazurskim. W ciągu najbliższej doby najtrudniejsza sytuacja będzie w zlewniach przepływającej przez Węgorzewo Węgorapy oraz środkowej i dolnej Łyny. Tam przewidywane są dalsze wzrosty poziomu wody, która i tak już przekracza stany alarmowe.

Województwa: zachodniopomorskie, pomorskie, podlaskie, lubelskie, świętokrzyskie, śląskie, małopolskie i podkarpackie - tu obowiązuje drugi stopień zagrożenia, a więc stan ostrzegania. Oznacza to, że stany wody układają się powyżej stanów ostrzegawczych, ale poniżej stanów alarmowych.

Podkarpacie - przybywa wody

W podkarpackich rzekach po roztopach i nocnych słabych opadach deszczu przybywa wody. Stany ostrzegawcze przekroczone są na trzech rzekach, jednak jak zapewniają służby, zagrożenia powodziowego w regionie nie ma.

W niedzielę dyżurny operacyjny Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie Jan Czech poinformował, że na głównych rzekach województwa, czyli Wisłoku, Wisłoce i Sanie oraz na ich dopływach stan wód jest wysoki.

Czech zaznaczył również, że na Wisłoce wody już opadają niemal na całej długości rzeki.

- Aktualnie stan ostrzegawczy jest przekroczony o kilka centymetrów na trzech rzekach: Stobnicy na wodowskazie w Godowej, Lubaczówce na wodowskazie w Zapałowie oraz na Tanwi na wodowskazie w Osuchach - dodał.

Sytuacja się poprawi

Zdaniem Czecha ujemne temperatury, które są prognozowane w najbliższym czasie spowolnią odwilż. Dopiero we wtorek na Podkarpaciu ociepli się, co może spowodować wzrost poziomu wód w rzekach.

Śląsk: wody więcej o 25 cm

Na Śląsku z kolei wody jest więcej w dwóch rzekach. Tamtejsi mieszkańcy zmagają się z podtopionymi gospodarstwami domowymi.

- Stan alarmowy został został przekroczony na Brynicy, a stan ostrzegawczy na Małej Panwi - poinformował w niedzielę dyżurny Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego.

Na Brynicy, powyżej zbiornika zaporowego Kozłowa Góra (powiat tarnogórski), stan alarmowy został przekroczony o 13 cm, z kolei wskaźniki na rzece Mała Panew w Krupskim Młynie (powiat tarnogórski) znalazły się 25 cm powyżej stanu ostrzegawczego.

Dyżurny Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego zaznacza, że sytuacja nie jest zła. - Odnotowujemy tendencję spadkową, bo nie przewiduje się zjawisk pogodowych, które mogłyby spowodować kolejne wzrosty stanu wód w rzekach - powiedział.

Zalane piwnice

Z powodu podtopień piwnic oraz posesji spowodowanych m.in. niedrożnością przepustów wodnych śląska straż pożarna interweniowała w sobotę i w nocy z soboty na niedzielę prawie 130 razy, głównie w powiatach żywieckim, myszkowskim, cieszyńskim i będzińskim.

Autor: map/rs / Źródło: PAP, IMGW, TVN Meteo

Czytaj także: