Informacje
  • "Parę dni wcześniej obserwował, jak rakieta z psami eksplodowała". Mimo to wsiadł i poleciał

    12-04-2021 11:11 Jurij Gagarin 60 lat temu odbył lot w kosmos
    Hermaszewski o locie Gagarina w komos Foto: NASA | Video: TVN24

    W poniedziałek 12 kwietnia minęło 60 lat od pierwszego lotu człowieka w kosmos. Pierwszym człowiekiem, który znalazł się w przestrzeni kosmicznej, był Rosjanin Jurij Gagarin. Okrążył orbitę naszej planety w 108 minut. O tym przełomowym wydarzeniu na antenie TVN24 opowiadał generał Mirosław Hermaszewski.

    60 lat temu, 12 kwietnia 1961 roku, Jurij Gagarin poleciał w kosmos. W statku kosmicznym Wostok 1 odbył lot po orbicie Ziemi dokonując jednokrotnego (niepełnego) jej okrążenia w czasie 1 godziny 48 minut. Skąd wtedy czerpano informację o postępach misji?

    - Głównym nośnikiem informacji było radio. To było dla mnie wielkie przeżycie, to był wielki szok - mówił we "Wstajesz i wiesz" na antenie TVN24 generał Mirosław Hermaszewski. W 1978 roku jako pierwszy i jedyny Polak poleciał w kosmos.

    Rozwój kosmonautyki

    - W tej chwili widzimy, jak rozwija się kosmonautyka. To, co ja przeżyłem, oczywiście jest bardzo ważne, ale technologia była wtedy bardzo skromna. Dzisiaj, dzięki rozwojowi techniki obliczeniowej, loty w kosmos nabrały absolutnie innej treści i są zdecydowanie bezpieczniejsze. To, że byliśmy na Księżycu, planujemy polecieć na Marsa, jest konsekwencją tego lotu sprzed 60 lat, tego odważnego człowieka, który wsiadł do rakiety. Parę dni wcześniej obserwował, jak rakieta startowała z psami, ale eksplodowała i wszystkie zginęły - dodał. - Mimo wszystko wsiada do statku kosmicznego, który nie jest doskonały (...). Wsiada do niego tak, jakby był rozluźniony, uśmiechnięty - mówił generał.

    Lot Gagarina był wielkim sukcesem, ale nie obyło się bez problemów technicznych. - Gagarin miał w tym 108 minutowym locie bardzo wiele awarii, które groziły, że może nie wrócić. Nawet kiedy już kończył tę orbitę i musiał włączyć silniki do hamowania, ten proces był nieodwracalny. Przed wejściem do atmosfery statek jego powinien się odłączyć od modułu serwisowego, odłączył się, ale nie odłączyły się kable. To wszystko zaczęło wirować w trzech osiach. Moduł odłączył się dopiero, kiedy statek wszedł w gęstsze warstwy atmosferę i ta rozpalona plazma przepaliła te kable - opowiadał Hermaszewski. Dodał, że prawda wyszła na jaw dopiero po latach.

    Posłuchaj całej rozmowy z Mirosławem Hermaszewskim:


Podziel się:

Prognoza pogody na Facebooku:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl!

Blogi

Tomasz Wasilewski

alt

Po chłodnym długim weekendzie temperatura zacznie stopniowo rosnąć, a za tydzień...

Wojciech Raczyński

alt

Polska jest pod wpływem wyżu Nicole znad Rumunii. Napływa do nas ciepłe powietrz...

Arleta Unton-Pyziołek

alt

Nastała astronomiczna wiosna. Jednak patrząc na piątkową pogodę, zimowa aura nie...