Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział w czwartek, że zostaną wprowadzone "przepisy ograniczające" wykup gruntów rolnych we Francji przez cudzoziemców. To reakcja na kontrowersyjny zakup ponad 2 tysięcy hektarów ziemi przez chińskiego inwestora - pisze AFP.
- Wprowadzimy bardzo wyraźne przepisy ograniczające - zapowiedział prezydent na spotkaniu z tysiącem młodych rolników w Pałacu Elizejskim, na dwa dni przed targami rolniczymi w Paryżu.
- Dla mnie grunty rolnicze we Francji to inwestycja strategiczna, od której zależy nasza suwerenność, więc nie możemy pozwolić, by setki hektarów były wykupywane przez obce mocarstwa, nie znając celu tych zakupów - mówił prezydent. - Będziemy pracować nad tym, by położyć kres temu, co się obecnie dzieje - zadeklarował.
Odniósł się tym samym do wykupienia w 2016 roku przez chiński fundusz prawie 2,5 tys. hektarów ziem w środkowej części kraju (900 hektarów w departamencie Allier oraz 1,7 tys. hektara w departamencie Indre).
Zakup ten wywołał we Francji żywiołowe reakcje oraz sprzeciw francuskich rolników. Na spotkaniu z rolnikami Macron oświadczył też, że "we Francji nigdy nie będzie wołowiny z hormonami", odpowiadając na obawy związane z handlowymi umowami międzynarodowymi, między innymi między UE i krajami Ameryki Południowej (Mercosur). Zapewnił, że francuskie standardy jakości, środowiskowe czy sanitarne nie zostaną obniżone. We wtorek szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker powiedział, że UE chce zakończyć negocjacje z Mercosurem dotyczące umowy o wolnym handlu do końca tego roku. Przeciw tym rozmowom protestowali w środę francuscy hodowcy, którzy obawiają się zbyt dużej konkurencji w związku z importem południowoamerykańskiego mięsa oraz jakości importowanych stamtąd produktów.
Autor: tol / Źródło: PAP