Grecy muszą zaciskać pasa i kontynuować reformy. "To dla nich jedyny ratunek"

Ze świata

TVN24 Biznes i ŚwiatWybory w Grecji. Czego oczekują po nich obywatele?

Kontynuacja reform gospodarczych i polityki oszczędności oraz tworzenie nowych miejsc pracy to obecnie jedyny ratunek dla pogrążonej w kryzysie Grecji - ocenił w rozmowie z PAP dyrektor brukselskiego think tanku Bruegel Guntram Wolff.

Jak podkreślił, "ewentualne wyjście Grecji ze strefy euro jest z ekonomicznego punktu widzenia mało prawdopodobne i raczej niemożliwe". Jego zdaniem, lider populistycznej lewicowej Syrizy Aleksis Cipras, który w kampanii wyborczej niepokoił rynki finansowe zapowiadając, że po dojściu do władzy będzie chciał zrezygnować z firmowanego przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy programu pomocowego dla Grecji, "przede wszystkim gra na emocjach nie tylko Greków, ale całej Unii Europejskiej i rynków".

Grecja poza strefą euro

- I wielu w Europie dało się w tę grę wciągnąć, aż do tego stopnia, że wizja opuszczenia strefy euro przez Grecję stała się niewygodna dla samego Ciprasa i zamieniła się w oręż w rękach jego oponentów politycznych w kraju jak i w Europie - zaznaczył Wolff. Zdaniem szefa prestiżowego brukselskiego think thanku, oczywiście w stu procentach nie można wykluczyć Grexitu (czyli wyjścia Grecji ze strefy euro), ale podstawowe pytania brzmią wówczas: jak grecki system finansowy miałby przetrwać ten proces bez restrukturyzacji zadłużenia i jak długo miałoby trwać odzyskanie przez Grecję dostępu do rynków finansowych. - Potencjalne konsekwencje Grexitu są negatywne dla Grecji, włącznie z całkowitą destrukcją greckiego systemu finansowego - ocenił Wolff. Ponadto, jak dodał, wyjście Grecji ze strefy euro spowodowałoby nie tylko znaczne zawirowania na rynkach, ale także wzrost cen i niestabilność geopolityczną.

Jedyny ratunek

Jego zdaniem, niezależnie od wyników niedzielnych wyborów, "jedynym ratunkiem dla Grecji jest kontynuacja reform oraz polityki oszczędności, a także tworzenie nowych miejsc pracy". - Bez reform, bez dalszych oszczędności gospodarka grecka się nie podniesie. W tej chwili zadłużenie kraju wynosi 321,7 mld euro, z czego 240 mld to pomoc finansowa udzielonej Atenom w latach 2010-14. Bez tej pomocy gospodarka Grecji nie będzie w stanie funkcjonować - ocenił. Kampania wyborcza w Grecji skończyła się w piątek. Niedzielne przedterminowe wybory parlamentarne są konsekwencją tego, że parlament trzykrotnie nie zdołał wybrać nowego prezydenta.

Autor: km / Źródło: PAP