Jak będą kształtować się ceny ropy? Prognozy analityków

Ropa drożeje
Rosnące ceny paliw
Źródło: TVN24
Zdaniem analityków Goldman Sachs najbliższe miesiące mogą stać pod znakiem wyraźnych wahań cen ropy. Jak podkreślają eksperci, ceny będą kształtowane bardziej przez stronę podażową niż popytową. Wynika to między innymi z niewielkiego wzrostu produkcji w krajach OPEC+.

"Ograniczenie chińskiego popytu na ropę spowodowane wariantem Delta zostało w dużej mierze zrównoważone przez pozytywne zaskoczenie po stronie państw z Europy, Ameryki Południowej i Indii" – napisano w środowej informacji prasowej banku Goldman Sachs poświęconej prognozom cen ropy naftowej.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Ceny ropy naftowej - prognozy

Analitycy GS wskazują, że zapotrzebowanie na ropę z innych niż Chiny regionów świata sprawia, iż globalny popyt na ten surowiec obniżył się jedynie nieznacznie. Ich zdaniem w najbliższych dwóch miesiącach będzie się on utrzymywał na poziomie 97,8 mb/d w stosunku do 98,4 mb/d wcześniej.

W prognozie wskazano, że ceny ropy będą kształtowane bardziej przez stronę podażową niż popytową. Wynika to z niewielkiego wzrostu produkcji w krajach OPEC+, braku perspektyw na uruchomienie w najbliższym czasie eksportu z Iranu i dyscypliny producentów gazu łupkowego.

"W efekcie analitycy GS w krótkim okresie oczekują utrzymania się deficytu na stabilnym poziomie i osiągnięcia przez ropę Brent cen na poziomie 80 USD/bbl w 4Q21. Jednocześnie ekonomiści GS ostrzegają, że najbliższe miesiące mogą stać pod znakiem wyraźnych wahań cen ropy" – napisano w prognozie banku Goldman Sachs.

Ceny paliw w górę

Paliwa na stacjach są wyraźnie droższe niż przed rokiem, co napędza inflację w Polsce. W lipcu i czerwcu ceny surowców rosły w dwucyfrowym tempie, wszystko wskazuje jednak na to, że z podobną sytuacją będziemy mieli do czynienia również w kolejnych miesiącach.

- Jeżeli ceny będą utrzymywały się na obecnym poziomie, powyżej 5,50 zł, to do połowy przyszłego roku możemy mówić o wzrostach rok do roku – wskazuje w rozmowie z TVN24 Biznes Urszula Cieślak z Biura Maklerskiego Reflex. Zdaniem Leszka Wiwały, prezesa Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, nie należy się jednak raczej bać przekroczenia granicy 6 złotych za litr benzyny oraz oleju napędowego.

Zobacz także: