Białoruś dostanie pieniądze z MFW. Ale musi prywatyzować i... podnieść ceny

Ze świata

sxc.huWładze Białorusi kontynuują intensywne rozmowy na temat nowych kredytów z Międzynarodowym Funduszem Walutowym oraz Funduszem Antykryzysowym Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej

Władze Białorusi kontynuują intensywne rozmowy na temat nowych kredytów z Międzynarodowym Funduszem Walutowym oraz Funduszem Antykryzysowym Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) – poinformował w piątek portal tut.by.

O tym, że Białoruś jest zainteresowana nowym kredytem MFW, powiedział w piątek dziennikarzom minister gospodarki Uładzimir Zinouski.

"Jesteśmy poważnym krajem"

- To bardzo ważne dla wsparcia rozwoju gospodarczego naszego kraju. Z drugiej strony jest to również ważny komunikat dla wspólnoty międzynarodowej, że jesteśmy naprawdę poważnym krajem, spłacamy kredyty na czas i możemy pożyczać środki w celu przekształceń i gospodarczego rozwoju – oznajmił Zinouski. Dodał, że rozmowy są prowadzone, ale na temat konkretnych sum jeszcze nie mówiono.

Tut.by informuje zaś, że Białoruś rozmawia obecnie również na temat nowego kredytu EUG. Wniosek w tej sprawie Mińsk skierował w marcu tego roku.

Głębokie reformy strukturalne

Według stanu na 1 marca rezerwy walutowe Białorusi wynosiły 4,65 mld dol. przy zobowiązaniach związanych z obsługą zadłużenia zagranicznego wynoszących 3,8 mld dol. Pod koniec marca Białoruś spłaciła ostatnią transzę poprzedniego kredytu z MFW, wynoszącą 75,9 mln dol. Szef misji Funduszu w Białorusi David Hoffman zastrzegł w marcu, że aby Białoruś mogła realizować nowy program MFW, powinna przeprowadzić szereg głębokich reform strukturalnych. Podkreślił, że powinny one obejmować przejście na elastyczny kurs wymiany rubla białoruskiego i wprowadzenie surowej polityki makroekonomicznej. Konieczna jest według niego liberalizacja cen, w tym plan szybkiego podniesienia cen usług komunalnych i transportu do poziomu, gdy będą w pełni pokrywać koszty, jak również prywatyzacja w sektorze przedsiębiorstw oraz bankowości.

Autor: mb / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: sxc.hu