Przegląd prasy. Orlen straszy Rosjan. "Prowadzimy dialog z nowymi dostawcami"

Z kraju

OrlenPierwsza dostawa ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej dla rafinerii PKN Orlen dotarła w ostatnich dniach do portu w Gdańsku

W dłuższym horyzoncie nie przesądzałbym, że wciąż dominować będą zakupy w Rosji - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Jacek Krawiec, prezes PKN Orlen. - Dywersyfikacja dostaw, możliwość posiadania realnych alternatyw to bardzo istotna dla nas sprawa - dodaje. Świadczy o tym chociażby ubiegłotygodniowa dostawa ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej dla rafinerii PKN Orlen, która dotarła do Gdańska.

O dostawie ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej dla rafinerii PKN Orlen, która dotarła do Gdańska, pisaliśmy. To 100 tys. ton surowca zakupionego przez płocki koncern na podstawie umowy spot od koncernu Saudi Aramco.

Choć jak przyznaje w rozmowie z gazetą Jacek Krawiec, "przy przerobie 16 mln ton ropy rocznie w Płocku te 100 tys. ton to niewiele". - Trzeba jednak podkreślić, że to pierwszy taki ładunek dedykowany płockiej rafinerii, który otwiera nowe możliwości jej zaopatrzenia w ropę - dodaje.

Należy przy tym pamiętać, że z końcem 2015 r. i początkiem 2016 r. wygasają dwie umowy długoterminowe na dostawy ropy do płockiej rafinerii ze spółkami: Mercuria i Rosnieft. Podczas gdy, rozmowy dotyczące przedłużenia kontraktów pozostają we wstępnej fazie.

- Lada moment będziemy świadkami kolejnej dostawy ropy z nowego kierunku - tym razem do rafinerii w Możejkach. Dotrze tam po raz pierwszy ropa kurdyjska. Poza tym spore nadzieje wiąże się z kierunkiem irańskim. Irańczykom bardzo zależy, by - po zniesieniu sankcji - ich surowiec był sprzedawany w Europie. To stworzy dla naszych rafinerii nowe możliwości - mówi prezes PKN Orlen.

Sygnał do Rosji

Jacek Krawiec wysyła tym samym jasny sygnał do Rosji, że już wkrótce surowiec ze Wschodu może stracić na znaczeniu. Pytany bowiem o dalszą dominację zakupów w Rosji, odpowiada, że "w dłuższym horyzoncie" tego by nie przesądzał.

- Jeśli będą pojawiać się dostawcy surowca, którym zależy na wejściu na nasz rynek, to warto z takich okazji korzystać. I my z nich korzystamy, tak jak teraz z dostawami ropy saudyjskiej i kurdyjskiej. Dywersyfikacja dostaw, możliwość posiadania realnych alternatyw to bardzo istotna dla nas sprawa - tłumaczy Krawiec.

- Być może stopniowo dostawy spotowe przerodzą się w kontrakty średnio- lub długoterminowe. Prowadzimy dialog z nowymi dostawcami, ale za wcześnie na konkrety - dodaje.

Krawiec przyznaje jednak, że na razie w trakcie zakupów dominuje aspekt ekonomiczny.

- Wszystkie rafinerie Orlenu, zarówno w Polsce, jak i w Czechach, czy na Litwie, budowane były do przerobu ropy rosyjskiej, tzw. kwaśnej. Polska połączona jest bezpośrednim rurociągiem pod dostawy z tego kierunku, co zmniejsza koszty logistyki. W rafinerii w Płocku, po wielu modernizacjach jesteśmy co prawda przygotowani technologicznie, by przerabiać kilkadziesiąt różnych gatunków rop z całego świata, ale cały czas musimy patrzeć na aspekt ekonomiczny - na koniec dnia na ceny benzyny na stacjach wpływ ma w znacznej mierze koszt zakupionej ropy - wyjaśnia prezes PKN Orlen w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Swoimi wypowiedziami prezes polskiego giganta energetycznego jasno jednak wskazuje, że czeka na lepszą ofertę, która skłoniłaby do dalszych negocjacji na temat przedłużenia umowy na dostawy ropy z Rosji.

Rosyjska ropa nadal płynie

Z końcem 2012 r. PKN Orlen przedłużył na trzy lata kontrakt długoterminowy z grudnia 2009 r. zawarty ze szwajcarską Mercuria Energy Trading z siedzibą w Genewie na dostawy ropy naftowej do rafinerii w Płocku. Wartość umowy, obowiązującej w terminie od 1 stycznia 2013 r. do 31 grudnia 2015 r., wyniosła wówczas ok. 26 mld zł. Aneks dotyczył dostaw rurociągiem "Przyjaźń" do płockiego koncernu 3,6 mln ton ropy naftowej typu REBCO rocznie. Grupa Mercuria dostarcza ropę naftową do zakładu głównego PKN Orlen - rafinerii i kompleksu petrochemicznego w Płocku - od kilkunastu lat. Z początkiem stycznia 2013 r. PKN Orlen podpisał pierwszą w historii spółki długoterminową umowę na dostawy ropy naftowej bezpośrednio od producenta. Partnerem kontraktu na dostawę prawie 18 mln ton surowca typu REBCO za ok. 46 mld zł został wtedy Rosnieft Oil Company, największy rosyjski koncern naftowo-gazowy. Umowa, obowiązująca od 1 lutego 2013 r. do 31 stycznia 2016 r., zakłada dostawę surowca rurociągiem "Przyjaźń", ale przewiduje również możliwość realizacji dostaw alternatywną drogą morską do Gdańska.

Autor: mb / Źródło: Rzeczposplita

Źródło zdjęcia głównego: Orlen

Raporty: