Produkcja poniżej oczekiwań. "Przemysł zrzucił pancerną zbroję"

Wzrost produkcji przemysłowej
Morawiecki: zachowaliśmy perłę przemysłu, czyli polskie górnictwo
Źródło: tvn24
Produkcja przemysłowa w lipcu 2019 roku wzrosła o 5,8 procent rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem o 2,8 procent - podał Główny Urząd Statystyczny. To dane słabsze od prognoz.

Ekonomiści przewidywali, że w lipcu, w przeciwieństwie do czerwca, efekt kalendarzowy (o jeden dzień roboczy więcej) przełoży się na przyspieszenie produkcji powyżej średnioterminowego trendu, tj. 5-6 proc. rok do roku. Tak się jednak nie stało.

"Wzrost produkcji przemysłowej w lipcu był bliski oczekiwaniom, a struktura dość zrównoważona. W naszej ocenie ciężko mówić o widocznym spowolnieniu w branżach eksportowych" - napisali ekonomiści ING.

Analitycy mBank Research podkreślili, że lipiec przyniósł "odbicie w przemyśle i budownictwie, ale w mniejszej skali" niż zakładano.

"Dni robocze zrobiły swoje, ale naszym zdaniem odwrócenie efektów kalendarzowych implikowało większe odbicie" - napisali na Twitterze.

"Brakujące 1-1,5 pkt. proc. w ujęciu rocznym to właśnie naszym zdaniem miara autentycznej słabości przetwórstwa przemysłowego w lipcu" - ocenili. Dodali, że niższy wzrost produkcji ma związek "z sytuacją gospodarczą na świecie" oraz przed wszystkim "w europejskim przemyśle".

"Polski przemysł nigdy nie był niewrażliwy na koniunkturę globalną" - wyjaśnili.

"Słabe dane o produkcji przemysłowej w lipcu" - tak brzmi komentarz Jakuba Borowskiego, głównego ekonomisty Credit Agricole Bank Polska.

Dodał on też, że "biorąc pod uwagę różnicę w liczbie dni roboczych, wpływ czerwcowych upałów i rozkład urlopów w fabrykach samochodów dynamika produkcji powinna być dużo wyższa".

"Przemysł zrzucił pancerną zbroję" - zaznaczył Borowski.

Autor: kris / Źródło: PAP

Zobacz także: