Ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce: nie zamkniemy nikomu drzwi przed nosem

Z kraju

Ambasador Wielkiej Brytanii: nie zamkniemy nikomu drzwi przed nosemTVN24 BiS
wideo 2/3

Nie będzie zwodzonego mostu na kanale La Manche. Cenimy to, co wnoszą do Wielkiej Brytanii obywatele krajów "27", w tym Polacy. Na pewno nie zamkniemy nikomu drzwi przed nosem - powiedział w TVN24 BiS Jonathan Knott, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce.

Knott wyjaśniał, jaka jest obecnie brytyjska oferta dla imigrantów, w tym Polaków, w związku z brexitem i jaka będzie przyszłość naszych rodaków na Wyspach. - Polacy, którzy danego dnia będą przebywali na terytorium Wielkiej Brytanii przez pięć lat, będą mieli status osiedleńców. To jest ekwiwalent stałego pobytu po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej - powiedział ambasador.

Jak dodał, osoby, które będą przebywać w Wielkiej Brytanii przez krótszy okres, będą mogły pozostać, a po osiągnięciu okresu pięciu lat, również otrzymają status osiedleńca. - Nikt tego dnia nie zostanie poproszony o opuszczenie terytorium Wielkiej Brytanii - zapewnił.

Znaki zapytania

Poproszony o doprecyzowanie, kiedy będzie "ten dzień" powiedział, że jest to data, która jeszcze nie została określona i która jest kwestią negocjacji. - To data pomiędzy 29 marca 2017 roku (oficjalnym uruchomieniem procedury wyjścia z Unii Europejskiej) i 29 marca 2019 roku (zakończeniem procedury brexitu).

Jak mówił, status osiedleńca jest jasno określony, ale możliwe są jedna czy dwie zmiany, które są teraz negocjowane. - Rozmawia się o tym, w jaki sposób będą przenoszone przywileje emerytalne bądź zasiłki, lub na przykład w jaki sposób będzie odbywać się łączenie rodzin w przyszłości - tłumaczył. Knott zapewnił, że proces składania wniosków dotyczących statusu osiedleńca ma być "najprostszy, jak to tylko możliwe" - Punkt wyjścia jest taki, że każdy, kto złoży wniosek, powinien otrzymać odpowiedź na tak, o ile oczywiście mieszka w Wielkiej Brytanii i o ile na przykład nie popełnił żadnego przestępstwa - mówił. Pytany o swobodę przemieszczania się i swobodę pracy na Wyspach po brexicie odpowiedział: "Musimy określić, jak to będzie wyglądać, na razie nie wiem, jak to będzie działało. Nie będzie tak, że Brytyjczycy nie będą sobie życzyli cudzoziemców. Nie będzie zwodzonego mostu na kanale La Manche. Cenimy to, co wnoszą do Wielkiej Brytanii obywatele krajów "27", w tym Polacy. Pozostaje kwestia regulacyjna, ale na pewno nie zamkniemy nikomu drzwi przed nosem - powiedział.

Autor: tol//dap / Źródło: TVN24 BiS

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 BiS